UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpijski rejs po Bałtyku

 
Elbląg, Bramkarz Bałtyku, mimo efektownej parady, nie miał nic do powodzenia przy strzale Jakuba Bojasa
Bramkarz Bałtyku, mimo efektownej parady, nie miał nic do powodzenia przy strzale Jakuba Bojasa (fot. Michał Skroboszewski)

W ostatnim meczu sparingowym przed nowym sezonem II ligi Olimpia Elbląg pokonała Bałtyk Gdynia 2:1. Bramki dla zespołu Adama Borosa strzelili Damian Szuprytowski i Jakub Bojas, jednak do gry żółto-biało-niebieskich można mieć jeszcze kilka zastrzeżeń. Zobacz fotoreportaż.

Bałtyk Gdynia to etatowy sparingpartner Olimpii. W ubiegłym sezonie długo liczył się w walce o awans do II ligi, odpadł na samym finiszu.
       Na pierwszą połowę dzisiejszego meczu Adam Boros wysłał optymalną „jedenastkę” piłkarzy, z których mógł skorzystać. Prawdopodobnie większość zawodników grających w pierwszej połowie zobaczymy też w pierwszym meczu ligowym (30 lipca z Legionovią Legionowo).
       Olimpijczycy od początku rzucili się do ataku. I już w drugiej minucie tylko „spalony” Mateusza Szmydta uchronił Bałtyk od straty bramki. Goście nastawili się na grę z kontry. I już w 11. minucie Szymon Rychłowski wykorzystał sytuację. Cała akcja zaczęła się minutę wcześniej, kiedy Tomasz Tuttas (były zawodnik Olimpii) znalazł się sam na sam z Kacprem Tułowieckim. Gdyby zachował się bardziej przytomnie, przyjezdni już wtedy cieszyliby się z gola. Tymczasem skończyło się na rzucie rożnym. Błąd elbląskiej defensywy wykorzystał Szymon Rychłowski i po jego strzale z ponad 20 metrów bramkarz Olimpii wyciągał piłkę z siatki.
       Gospodarze dość długo nie mogli poradzić sobie z defensywą gości, którzy momentami bronili się całą drużyną. Z ciekawszych sytuacji w tym fragmencie gry warto zwrócić uwagę na główkę Tomasza Lewandowskiego (niecelna) i strzał Rafała Lisieckiego z 36. minuty – bramkarz rywali nie miał jednak kłopotu z jego obroną.
       Wyrównanie dał Olimpii Damian Szuprytowski po dość kuriozalnej bramce. Piłkarz Olimpii w 40. minucie zdecydował się na strzał, piłka odbiła się od bramkarza Bałtyku, następnie znów od olimpijczyka i wpadła do bramki.
       W drugiej połowie wybiegli młodzieżowcy. Z czasem na murawę zaczęli wracać zawodnicy, których można było oglądać w pierwszej połowie. W dalszym ciągu w grze Olimpii było dużo niedokładności, błędów indywidualnych, a momentami elblążanie stosowali tzw. „obronę Częstochowy”. W 57. minucie bramkarz Olimpii uratował swój zespół od straty bramki, posyłając piłkę na słupek. Zwycięstwo Olimpii dał Jakub Bojas, który skutecznie wykorzystał rzut wolny z około 18 metrów po faulu na Mateuszu Szmydcie.
       - Nie wyglądało to tak, jakbyśmy to sobie wymarzyli, przynajmniej jeżeli chodzi o pierwsze 45 minut. Spodziewałem się trochę więcej płynności, więcej pewności na tym etapie. Ale nikt nie powiedział, że będzie idealnie. Musimy pamiętać o tym, że było sporo zmian w zespole, nie oszczędzały nas kontuzje w okresie przygotowawczym – tak grę swojego zespołu skomentował trener Olimpii Adam Boros.
       Za tydzień (30 lipca) Olimpia na stadionie przy ul. Agrykoli rozegra pierwszy mecz ligowy z Legionovią Legionowo.
      
       Olimpia Elbląg – Bałtyk Gdynia
      
0:1 – Rychłowski (11. min.), 1:1 – Szuprytowski (40 min.), 2:1 – Bojas (76 min.)
      
       Olimpia: Tułowiecki – Lisiecki, Wenger, Lewandowski, Kop-Ostrowski, Danowski, Iwanowski, Stępień, Szmydt, Szuprytowski, Kołosow.
       Zagrali też: Daniel, Klepacki, Balewski, Korkliniewski, Rozumowski, Bojas, Kurbiel, Filipczyk, Wieliczko.
      

       Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl 
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Lewandowski w obronie. Chłopie musisz popracowac nad szybkoscią i zwrotnoscia. Najlepszy na boisku Szmidt. Widze że po tylu latach dopiero dojrzał do gry w Olimpii. Chłopie oby tak dalej a będzie z ciebie Piłkarz. Dopracuj ostatnie podanie do kolegów i o jedna kiwkę mniej. Licze że Michał Kiełtyka w obronie również zrobi róznicę. Mimo młodego wieku już posmakował piłki na centralnym poziomie. Dlatego na niego jako kibic po cichu liczę w obronie jako walczaka. Tak jak na Kamila Wengera można praktycznie zawsze liczyc i na Jakuba Bojasa. W sezonie 2017-2018 Olimpię w tym składzie bedzie tylko stac wyłacznie w walce o miejsca od 10 do 16.Reasumujac walka o utrzymanie.
  • Oczywiscie licze że Michał Kiełtyka szybko wyzdrowije i uzupełni szyki obronne Olimpii juz w meczu z Legionovą. .
  • Co tam pipko???
  • sierotki ze stolicy zremisolwaly -wstyd!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    7
    czerwone-poliki(2017-07-22)
  • Lewandowski miał zastąpić Kubowicza :) wymieniono siekierkę na kijek
  • Teeee znawcy zza kwiatury....czemy taki mądry jeden z drugim nie byliście i nie przyszliscie na sparing im to powiedzieć. PS. To tylko sparing. Zluzowac gacie proszę
  • Olimpia kolejny puchar w tym roku odpuscila? Ci to maja tupet. ..
  • W tym miescie liczy sie tylko CONCORDIA!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    2
    Jpnastopro(2017-07-23)
Reklama