UWAGA!

Przegrana Silvantu z Tytanami

 Elbląg, Przegrana Silvantu z Tytanami

Gdy po czterech bramkach z rzędu piłkarze ręczni Silvantu wyszli na prowadzenie 20:18, mogło się wydawać że punkty zostaną w Elblągu. Rywal z Wejherowa bezlitośnie wykorzystał fakt gry w przewadze, odrobił straty z nawiązką i to Tytani zwyciężyli 24:23.

Przed meczem zespoły dzieliły trzy punkty, Silvant miał ich 10, Tytani natomiast 7. Wejherowianie przyjechali do Elbląga podbudowani dwoma wcześniejszymi zwycięstwami i chcieli kontynuować zwycięską passę. Silvant z kolei liczył, że po raz trzeci w tym sezonie wygra przed własnymi kibicami.

Wynik spotkania otworzył Stanisław Gębala. Potem trzy gole padły z rąk przyjezdnych, gospodarze oddawali niecelne rzuty lub skutecznie między słupkami interweniował bramkarz Tytanów. Elblążanie mogli przerwać serię rywala, jednak nie wykorzystali rzutu karnego, a Wejherowianie zdobyli kolejną bramkę. Siedmiominutową niemoc miejscowych przerwał Karol Radecki. W kolejnych akcjach kilka obron zanotował Mateusz Plak,a jego kolegom z drużyny udało się zmniejszyć nieco straty. W 13. minucie o przerwę poprosił trener Silvantu. Po wznowieniu Elblążanie poprawili skuteczność i doprowadzili do wyrównania po 8. Gospodarze grali nieźle w obronie, zmuszając przyjezdnych do popełniania błędów. Kolejnymi interwencjami popisał się elbląski bramkarz i do przerwy udało się odskoczyć na dwa gole (12:10).

Goście drugą część meczu rozpoczęli od efektownej wrzutki. Zawodnicy Silvantu długo nie potrafili odpowiedzieć, bo ich zamiary dobrze wyczuwał bramkarz Tytanów albo popełniali błędy przy rozegraniu. Przełamanie nastąpiło dopiero w 39. minucie, do tego czasu przyjezdni zdobyli cztery gole z rzędu. Co prawda gospodarzom udało się wyrównać na 15:15, jednak kilka minut później znów mieli dwie bramki straty. Kolejne akcje Wejherowian stopował Mateusz Plak, który raz za razem bronił ich rzuty. Po drugiej stronie piłka wpadła do siatki cztery razy z rzędu i w 52. minucie Silvant prowadził 20:18. Gdy niedługo później na ławkę kar powędrował Michał Łucyn, rywal wykorzystał to bezlitośnie i trzy razy z rzędu trafił do pustej bramki. Gospodarze znów musieli gonić wynik, niestety na doprowadzenie do remisu zabrakło im czasu. Mecz zakończył się wygraną przyjezdnych 24:23.

 

Silvant Handball Elbląg - KS Tytani Wejherowo 23:24 (12:10)

Silvant: Plak, Rybiński - Łucyn 5, Ściesiński 4, Heyda 3, Radecki 2, Gębala 2, Nowakowski 2, Wocial 2, Solecki 2, Kwiatkowski 1, Bąkowski, Chodziński Sz., Stańczuk, Chodziński S., Boenig.

 

Elblążanie kolejny mecz zagrają na wyjeździe 31 października z MKS ALBA SPHINX Grudziądz.

AD

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama