UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pucharowa przygoda Startu będzie trwała

 
Elbląg, Pucharowa przygoda Startu będzie trwała
fot. Maciej Wełyczko, Facebook KPR Kobierzyce

Szczypiornistki Startu pojechały do Kobierzyc z zamiarem wywalczenia awansu do 1/8 finału Pucharu Polski. Kilka minut przed końcem pojedynku elblążanki prowadziły różnicą sześciu bramek i wydawało się, że odniosą przekonujące zwycięstwo. Ambitne gospodynie były bliskie doprowadzenia do wyrównania, na szczęście EKS w porę przerwał słabszy moment i ostatecznie wygrał 30:28.

EKS Start Elbląg rozpoczął rywalizację w tegorocznym Pucharze Polski od pojedynku z trudnym przeciwnikiem. Los przydzielił naszej drużynie ligowego rywala z Kobierzyc, zespół zajmujący najwyższą pozycje w superligowej tabeli spośród ekip rywalizujących w 1/16 finału. Młyny Stoisław Koszalin, Ruch Chorzów, Piotrcovia Piotrków Trybunalski oraz JKS Jarosław trafiły na drużyny grające w niższych ligach i ich awans do 1/8 powinien być w zasadzie formalnością.

Start udał się do Kobierzyc w okrojonym składzie, bez Barbary Choromańskiej, która już w tym sezonie nie wróci do gry. Ze względu na problem ze stopą, zagrać nie mogła także Aleksandra Garczarczyk. Do zespołu wróciła natomiast Hanna Yashchuk.

Mecz od skutecznej dobitki rozpoczęła Milica Rancić. Gospodynie szybko wyrównały, jednak chwilę później celny rzut oddała Joanna Waga, a zaraz po niej Tatjana Trbović. Start od pierwszych minut świetnie współpracował z serbską kołową, która gdy tylko miała okazję, umieszczała piłkę w siatce. W 6. minucie nasza obrotowa miała już na swoim koncie trzy trafienia, dzięki czemu EKS prowadził 5:3. Kobierzyczanki grały ambitnie i niebawem zdobyły gola kontaktowego. W kolejnych akcjach ich proste błędy wykorzystały elblążanki, dzięki czemu udało się odskoczyć na trzy gole. Niestety długo tego prowadzenia nie utrzymały i po kwadransie spotkania tablica wyników wskazywała remis po 9. W kolejnych minutach znów lepiej prezentowały się elblążanki, jednak po raz kolejny nie potrafiły utrzymać dystansu. W końcu udało się im się odskoczyć na trzy gole, po tym jak rzut karny wykorzystała Milica Rancic. Skrzydłowa Startu nie pomyliła się także przy rzucie ze skrzydła, wykorzystała też kontrę i elblążanki udały się do szatni przy prowadzeniu 17:14.

Lepiej drugą połowę meczu rozpoczął KPR notując dwa trafienia. Przyjezdne swój pierwszy celny rzut oddały dopiero w 33. minucie. Kobierzyczanki grały dobrze w ofensywie, mozolnie odrabiały straty i w końcu doprowadziły do wyrównania 19:19. Niezła gra przyjezdnych w defensywie, odważne wejścia Hanny Yashchuk oraz obrony Wiolety Pająk i Start prowadził 24:20. Po przerwie zarządzonej na prośbę Edyty Majdzińskiej, jej podopieczne popełniały kolejne błędy, a Start kontrolował przebieg meczu. Po bramce dołożyła Joanna Waga oraz Alona Shupyk i wydawało się że zwycięstwo Startu nie jest już zagrożone. Elblążanki miały okazję dorzucić kolejne dwie bramki, ale rywalki stopowały ich kontry. Gdy Martyna Michalak przerwała trwającą jedenaście minut niedyspozycję KPR, o czas poprosił Andrzej Niewrzawa. Gra toczyła się w dość szybkim tempie, jednak teraz to gospodynie częściej trafiały do siatki. Niecelne rzuty elblążanek oraz ich błędy w ataku, umożliwiły miejscowym odrabianie strat. W końcu rzuciły one bramkę kontaktową (27:28). Ponownie Andrzej Niewrzawa zaprosił swoje podopieczne na rozmowę. Błąd w obronie KPR pozwolił elblążankom przerwać słabszy moment. Karnego wykorzystała Milica Rancić, a gospodynie chcąc szybko wykończyć akcje oddały niecelny rzut. Piłkarki Startu mogły już być spokojne o końcowy rezultat, a ich zwycięstwo przypieczętowała Alona Shupyk. EKS wygrał 30:28 i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski.

 

KPR Gminy Kobierzyce - EKS Start Elbląg 28:30 (14:17)

KPR: Kowalczyk, Zima - Jakubowska 6, Michalak 4, Kucharska 3, Ilnicka 3, Tomczyk 3, Wiertelak 3, Janas 2, Koprowska 2, Ivanović 1, Despodovska 1, Piotrowska, Walczak, Wicik.

Start: Pająk, Orowicz - Ranic 8, Waga 6, Dronzikowska 4, Pękala 3, Trbovic 3, Shupyk 3, Yashchuk 2, Cygan 1, Stapurewicz, Kaczmarek, Szulc.

 

Mecze 1/8 finału zaplanowano na 15 stycznia 2020 roku.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama