UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Rowerami pod wiatr do Powodowa

 
Elbląg, Rowerami pod wiatr do Powodowa
(fot. MOSiR)

Łatwa teoretycznie trasa po Żuławach Wiślanych w kierunku wsi Powodowo okazała się trudną za sprawą silnie wiejącego wiatru, który spowolniał rowerowy peleton jadący we wrześniowej edycji Miejskich Wycieczek Rowerowych.

Wrześniowa wycieczka wpisała się awansem w rozpoczynający się dzisiaj Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu (ETZT). W niedzielę, 15 września, bardzo zrównoważonym środkiem transportu jakim jest rower, podróżowało 40 osób. Z tej grupy pierwsza trzydziestka otrzymała okolicznościowe gadżety ufundowane przez koordynujące ETZT Ministerstwo Infrastruktury.

W organizację wycieczki do pałacu w Powodowie zaangażowany był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Elblągu, PTTK Oddział Ziemi Elbląskiej, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW, Biuro Podróży Variustur, Urząd Gminy w Elblągu i Salon Rowerowy Wadecki. Nieruchomość w Powodowie mogliśmy obejrzeć z zewnątrz i wewnątrz dzięki uprzejmości Leszka Wójcika, właściciela pałacu, a to co widzieliśmy fachowym komentarzem opatrzył Lech Słodownik, historyk i regionalista.

- Po powitaniu zebranych uczestników na placu pod katedrą Św. Mikołaja ruszyliśmy na trasę. Ulica Żuławska wyprowadziła nas z miasta i przez Helenowo i Wikrowo dotarliśmy do pierwszego odcinka specjalnego, czyli asfaltowo-szutrowej drogi Wiktorowo-Jegłownik. Bardzo zniszczona nawierzchnia tym razem dobrze komponowała się z wiejącym w twarz wiatrem, bo jadąc powoli nie doszło do żadnych awarii na tym odcinku – relacjonuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.

Niebawem wyłoniła się wieża kościoła w Jegłowniku, gdzie zrobiliśmy pierwszy postój. Następnie pojechaliśmy przez Gronowo Elbląskie – na tym odcinku obserwowaliśmy największy ruch samochodów – do Różan, gdzie niedawno powstał przystanek rowerowy wyposażony w studnię artezyjską. Woda z niej okazała się jak najbardziej zdatna do picia i posłużyła do uzupełnienia bidonów.

- Przed nami rósł w oczach wał ziemi wskazujący na zbliżanie się do Pojezierza Iławskiego, na krawędzi którego położone jest Powodowo. Tym samym opuściliśmy na chwilę Żuławy Wiślane i drugim odcinkiem specjalnym, czyli 500-metrowym odcinkiem bruku w Starym Dolnie zaliczyliśmy pierwszy podjazd na trasie. Ta niewygodna rowerowo nawierzchnia zmieniła się na dziurawy asfalt i doprawdy nie wiedzieliśmy, co było gorsze – opisuje z uśmiechem Marek Kamm.

Tuż przed Powodowem czekał na nas Leszek Wójcik na rowerze i pod jego przewodnictwem wjechaliśmy na teren parku i pod pałac. Był to czas na wysłuchanie opowieści o kulisach zakupu pałacu, nazywanego też dworem, oraz obejrzenia założenia parkowego ze stawem rybnym i sadów owocowych. Można było także zajrzeć do wnętrza nieruchomości i posłuchać komentarza Lecha Słodownika, znawcy historii obiektu i okolicznych miejscowości.

Po zakończonym zwiedzaniu nadszedł czas na wykonanie pamiątkowej fotografii i rozdanie słodyczy w celu wsparcia energetycznego, tak potrzebnego w drodze powrotnej do Elbląga. W Powodowie obejrzeliśmy jeszcze okolicznościowy obelisk postawiony z okazji 725-lecia wsi w 2010 roku oraz remontowany drugi dwór.

Na tym zakończyliśmy odwiedziny tej ciekawej miejscowości i ruszyliśmy w drogę powrotną. Przed Stankowem zaliczyliśmy trzeci i ostatni odcinek specjalny na trasie wycieczki, czyli kilometrowy odcinek płyt betonowych, którymi wróciliśmy na Żuławy Wiślane. Wiatr tym razem nam nie przeszkadzał, a nawet momentami pomagał, więc panorama Elbląga i Wysoczyzny Elbląskiej ukazała się naszym oczom dość szybko.

W Raczkach Elbląskich pozostało podstemplować uczestnikom książeczki turystyki kolarskiej PTTK. W tym celu wykorzystany został przystanek rowerowy zlokalizowany przy depresji i wyposażony w wygodną wiatę ze stołem.  

Po tej czynności pojechaliśmy do Elbląga. Na skrzyżowaniu ulic: Żuławskiej i Warszawskiej Miejska Wycieczka Rowerowa dobiegła końca. Dziękujemy wszystkim rowerzystkom i rowerzystom za wspólnie spędzony czas i spokojną oraz bezpieczną jazdę, a Lechowi Słodownikowi za komentarz historyczny. Szczególne słowa podziękowania organizatorzy składają Leszkowi Wójcikowi za udostępnienie pałacu w Powodowie.

Na kolejną Miejską Wycieczkę Rowerową zapraszamy 13 października. Celem naszej jazdy będzie Park Pachnicowy na Wysoczyźnie Elbląskiej.

 

MOSiR w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama