UWAGA!

Sobota w IV lidze

 
Elbląg, W Starym Polu Concordia pokonała Błękitnych Orneta
W Starym Polu Concordia pokonała Błękitnych Orneta (fot. Anna Dembińska)

Concordia Elbląg w roli gospodarza grała w Starym Polu. Dzięki wysokiemu zwycięstwu pomarańczowo – czarni zasiedli na fotelu lidera. Rezerwy Olimpii Elbląg i Zatoka Braniewo ze swoich wyjazdów nie przywiozły punktów. Zobacz zdjęcia z meczu Concordii.

Concordia: Pogrom w Starym Polu

Z powodu modernizacji murawy na boisku przy ul. Krakusa, Concordia Elbląg swój mecz „domowy” z Błękitnymi Orneta rozgrywała w Starym Polu. Błękitni w IV lidze utrzymali się tylko dzięki temu, że GKS Wikielec został w trzeciej. Na boisku było widać różnicę klas pomiędzy gospodarzem – spadkowiczem z III ligi a gośćmi.

Pomarańczowo – czarni potrzebowali aż 30 minut, żeby rozpocząć festiwal strzelecki. Kiedy Błękitni zaczynali myśleć, że może coś się uda ze Starego Pola wywieźć, sygnał do rozpoczęcia ostrego strzelania dał Tomasz Szawara, który wykorzystał dośrodkowanie Radosława Bukackiego. Cztery minuty później na listę strzelców wpisał się Mateusz Szmydt. Obrona Błękitnych popełniła w tej akcji wielki błąd zostawiając bez opieki dwóch piłkarzy Concordii. I jeden z nich, Adam Skierkowski wyłożył piłkę Mateuszowi Szmydtowi, któremu pozostało dopełnić formalności.

Goście przedłużyli swoje nadzieje na korzystny wynik strzelając honorowego gola tuż przed końcem pierwszej części spotkania. Najpierw Sebastian Dzierzkiewicz trafił w słupek, a dobijał już skutecznie Cezary Januszkiewicz.

Stracona bramka tylko rozzłościła podopiecznych Krzysztofa Machińskiego. Potrzebowali 10 minut w drugiej połowie, żeby ostatecznie wybić Błękitnym marzenia o punktach. I tak po kolei: w 47. minucie Mariusz Pelc wykończył sytuację ofensywną swojej drużyny. Bramkarz gości tylko patrzył, jak piłka zmierza do bramki. Pięć minut później na listę strzelców wpisał się Łukasz Kopka wykorzystując podanie Mateusza Szmydta, dwie minuty później Sebastian Tomczuk dokonał dzieła po asyście Łukasza Kopki.

Było 5:1, a Błękitni nie byli w stanie zagrozić bramce Kacpra Leszczyńskiego. Pomarańczowo – czarni wykreowali jeszcze kilka sytuacji, ale brakowało dokładności. Wynik meczu ustalił Sebastian Tomczuk, który przepięknym strzałem z rzutu wolnego (bramka na pewno będzie kandydować do bramki kolejki) najpierw sprawdził wytrzymałość konstrukcji bramki, a następnie piłka już wpadła do siatki.

 

Concordia Elbląg – Błękitni Orneta 6:1 (2:1)

Bramki: 1:0 – Szawara (30. min.), 2:0 – Szmydt (34. min.), 2:1 – Januszkiewicz (44. min.), 3:1 – M. Pelc (47. min.), 4:1 – Kopka (53. min.), 5:1 – Tomczuk (55. min.), 6:1 – Tomczuk (75. min.)

 

Concordia: Leszczyński – Lewandowski (46' Piech), Bukacki (80' Kruczkowski), Szmydt (80' Łojeczko), Kopka, Skierkowski, Szawara, Drewek (75' Nestorowicz), Błaszczyk (46' Tomczuk), M. Pelc (75' Rudziński), P. Pelc

 

Rezerwy: Miłe złego początki

Wyprawa rezerw Olimpii do Korsz zaczęła się dobrze. Żółto-biało-niebiescy prowadzili po pierwszej połowie 1:0. Prowadzenie Olimpii dał Marcel Zając, który wykorzystał błąd bramkarza gospodarzy. Olimpijczycy mieli w tej części meczu kilka sytuacji, wykorzystali tylko W drugiej części spotkania gospodarze odrobili starty z nawiązką. Bramkarz Olimpii Jan Lechowid musiał trzykrotnie wyjmować piłkę z własnej bramki. I podopieczni Karola Przybyły do Elbląga wracają bez punktów.

 

MKS Korsze – Olimpia II Elbląg 3:1 (0:1)

Bramka dla Olimpii: Zając

 

Olimpia II: Lechowid - Sarnowski (86' Szantyr), Bawolik, (60' Begier), Zając, Czernis (55' Kottlenga), Danowski, Branecki (60' Kozera), Kazimierowski (68' Winiarski), Wierzba, Pokrywka (75' Filipczyk), Mazurek.

 

Zatoka: Smoki na Granicy

Tylko w pierwszej połowie meczu Granicy Kętrzyn z Zatoką Braniewo, goście mieli pięć sytuacji bramkowych. Wykorzystali tylko jedną: w 28. minucie Łukasz Wolak wyprowadził Smoki na prowadzenie. Granica najgroźniejsze sytuacje w pierwszych 45 minutach kreowała po stałych fragmentach. W drugiej części spotkania goście nie wykorzystali sytuacji 3 na 1, bramkarz Granicy wybronił strzał Łukasza Wolaka. I niewykorzystane sytuacje zemściły się na Zatoce okrutnie. Kwadrans przed końcem gospodarze wyrównali. Łukasz Swacha -Sock wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i był remis. Goście mogli odzyskać prowadzenie w 83. minucie, ale po zagraniu wzdłuż linii bramkowej Nikita Sabanov nie sięgnął piłki. Gospodarze wykorzystali błąd braniewskiej drużyny i Patryk Policha strzałem z pola karnego wydarł Smokom punkty.

 

Granica Kętrzyn – Zatoka Braniewo 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 – Wolak (28. min.), 1:1 – Swacha-Sock (75. min.), 2:1 – Policha (84. min.)

 

Zatoka: Roszkowski – Chomko, Jakimczuk, Graczyk, Koczara, Lewandowski 1 (76' Lewandowski 2), Kimso, Grzyb (78' Sabanov), Szpakowski, B. Wieliczko, Wolak

 

W następnej kolejce odbędą się drugie w tym sezonie małe derby Elbląga – Olimpia II podejmie Concordię. Zatoka na własnym boisku zmierzy się z Polonią Lidzbark Warmiński.

W środę (18 sierpnia) Concordię czeka też mecz drugiej rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Pomarańczowo – czarni na wyjeździe zagrają z Constractem Lubawa.

 

Zobacz tabelę IV ligi

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama