UWAGA!

Ta ostatnia sekunda...

 Elbląg, Ta ostatnia sekunda...
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Dwie różne połowy zaprezentowali dziś (26 września) elbląscy koszykarze w meczu z rezerwami bydgoskiej Astorii. W pierwszej przegrywali już 17 punktami. Na minutę przed końcem meczu doprowadzili do remisu. W ostatniej sekundzie gospodarze mieli dwa rzuty wolne.

Mecze wyjazdowe w II lidze to nie jest najmocniejsza broń elbląskich koszykarzy. Dziś (26 września) Elbasket walczył w Bydgoszczy z rezerwami tamtejszej Astorii. W porównaniu z meczem na inaugurację sezonu z ubiegłego tygodnia w pierwszej piątce zabrakło Mateusza Stawiaka, który wówczas zdobył 13 punktów. Jego miejsce zajął Paweł Budziński. Do zmian doszło też na ławce.

Mecz zaczął się źle. Po trzech minutach Elblążanie przegrywali już 1:8, nawiązali walkę i w 9. minucie zdołali zbliżyć się na trzy punkty (10:13). Końcówka kwarty należała jednak do gospodarzy, którzy ostatnie dwie minuty wygrali 5:2 i całą kwartę 18:12.

Pierwsze pięć minut drugiej części spotkania to popis nieskuteczności w wykonaniu elbląskiego zespołu. Dopiero Olaf Rarowski-Geckler w 5. minucie trafia jeden osobisty. W tym momencie tablica wyników wskazywała 25:13 dla rezerw Astorii. Do końca kwarty goście zdobyli jeszcze tylko osiem punktów i na przerwę zespoły udały się przy wyniku 34:21 dla gospodarzy.

W trzeciej kwarcie w końcu coś się zazębia w grze elbląskich koszykarzy. Sygnał do walki daje Andreja Atanasov zdobywając pierwsze sześć punktów dla Elbasketu w tej części spotkania. Gospodarze utrzymują wysokie prowadzenie, w 25. minucie prowadzą nawet 16 oczkami. Elblążanie odpowiadają trójką Kacpra Jastrzębskiego, a potem celnymi rzutami popisują się rezerwowi Tomasz Portacha i Olaf Rarowski-Geckler. Wspólnymi silami udaje się zniwelować straty do siedmiu oczek (54:47).

W ostatniej kwarcie Elblążanie zwietrzyli szansę na zwycięstwo. Emocji nie brakowało. Na sześć minut przed końcem gospodarze prowadzili 8 oczkami. Na minutę przed końcem Piotr Prokurat trafił za trzy i... był remis 64:64. Dogrywka? Niestety... W ostatniej sekundzie faulowany został Mikołaj Kachelski z Astorii. Wykorzystał jeden z rzutów osobistych i to gospodarze zainkasowali komplet punktów.

Double-double ponownie zaliczył Kacper Jastrzębski: 17 zbiórek i 12 punktów. W następnej kolejce Elblążanie w hali przy ul. Kościuszki podejmą beniaminka Gremi Gdańsk.

 

Astoria II Bydgoszcz – Energa Basketball Elbląg 65:64 (18:12, 16:9, 20:26, 11:17)

Elbasket: Atanasov 13 (1), Jastrzębski 12, Prokurat 8(1), Pawlak 5, Budziński 1, Portacha 15 (1), Rarowski-Geckler 10, Jakubów, Szarszewski, Jakimowicz, Glaner

SM

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama