UWAGA!

Trzy punkty w walce o utrzymanie

 
Elbląg, Trzy punkty w walce o utrzymanie
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Concordia Elbląg wygrała w sobotę z Huraganem Morąg 4:1. Po meczu można było czuć niedosyt, że pomarańczowo – czarni strzelili tylko cztery bramki, bo ich zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe.

Concordia Elbląg wciąż walczy o utrzymanie się w III lidze. Huragan Morąg w przyszłym sezonie zagra szczebel niżej. Faworyt tej konfrontacji mógł być tylko jeden. Z powodu wymiany murawy na boisku przy ul. Krakusa mecz odbył się na Stadionie Miejskim przy Agrykola 8. W zespole Huraganu zagrali wypożyczeni z elbląskiej Olimpii Mariusz Bucio i Michał Balewski. Warto wspomnieć, że ten pierwszy próbował szarpać w ataku drużyny gości.

Podopieczni Krzysztofa Machińskiego zaatakowali od pierwszych minut. Już w 8. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafał Maciążek posłał piłkę obok bramki rywali. Kika minut później bramkarz Huraganu Yauhen Hremza obronił strzał Jakuba Bojasa. Pomarańczowo – czarni dopięli swego w 17. minucie. Łukasz Kopka ładnym podaniem wysłał piłkę do biegnącego po skrzydle Mateusza Szmydta, ten niemalże na pamięć zagrał na środek... A tam już Jakub Bojas ładnym strzałem dał Concordii prowadzenie.

Po zdobyciu bramki gospodarze zaczęli grać bardziej ostrożnie. Warto tu wspomnieć jeszcze o sytuacji z 36. minuty, kiedy minimalnie niecelnie strzelał Radosław Bukacki.

Z sytuacji Huraganu warto wymienić sytuację Mariusza Bucio z 41. minuty. Pomocnik gości sfinalizował kontrę swojego zespołu, na szczęście dla Concordii Michał Nowak uchronił gospodarzy od straty gola. Skapitulował dwie minuty później. Strzał Kacpra Sendlewskiego został zablokowany przez Pawła Pelca. Niestety, dobitka Kacpra Szczudlińskiego dała Huraganowi wyrównanie. Gospodarze jeszcze przed przerwa mogli odzyskać prowadzenie, ale Yauhen Hremza złapał strzał Dominika Pawłowskiego.

Stracona tuż przed przerwą bramka tylko rozzłościła podopiecznych Krzysztofa Machińskiego. I w drugiej części spotkania nie dali Huraganowi żadnych szans. W 59. minucie Niall Rabel faulował Jakuba Bojasa w polu karnym. Rzut karny wykorzystał sam poszkodowany i gospodarze odzyskali prowadzenie. Chwilę później Łukasz Kopka po otrzymaniu podania od Jakuba Bojasa zachował zimną krew i posłał piłkę obok wychodzącego bramkarza gości.

Minęło kilka minut i Concordia cieszyła się z następnej bramki Na listę strzelców wpisał się Szymon Drewek. Najpierw strzał z rzutu wolnego Radosława Bukackiego obronił Yauhen Hremza, ale wobec dobitki młodego piłkarza Concordii był już bezradny.

Gospodarze mieli jeszcze co najmniej dwie doskonałe sytuacje na podwyższenie wyniku. W 75. minucie sędzia wskazał wapno w polu karnym Huraganu, po tym jak Jakub Stankiewicz sfaulował Łukasza Kopkę. Do piłki podszedł Radosław Bukacki, niestety bramkarz rywali obronił jego strzał. Chwile później Yauhen Hremza po raz kolejny popisał się bardzo dobrą interwencją, po tym jak obronił strzał Jakuba Bojasa.

W następnej kolejce (w piątek) Concordia już na boisku przy ul. Krakusa podejmie KS Kutno.

 

Concordia Elbląg – Huragan Morąg 4:1 (1:1)

Bramki: 1:0 – Bojas (17. min.), 1:1 – Szczudliński (42. min.), 2:1 – Bojas (61. min., karny), 3:1 – Kopka (63. min.), 4:11 – Drewek (69. min.)

 

Concordia: Nowak – Szawara, Maciążek (81' Piech), P. Pelc (70' Danowski), Bukacki, Kopka, Pawłowski (85' Jatczak), Szmydt, Drewek, Łęcki (70' Nestorowicz), Bojas (81' Ratajczyk)

 

Zobacz tabelę grupy spadkowej III ligi (grają w niej zespoły, które w sezonie zasadniczym zajęły miejsca 9 - 22)

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama