UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wygrana i porażka EKS w Lublinie

 
Elbląg, Wygrana i porażka EKS w Lublinie

Szczypiornistki Startu rozegrały w lubelskim turnieju już dwa mecze. W pierwszym spotkaniu przeciwko Ruchowi wygrały różnicą ośmiu bramek, natomiast w pojedynku z koszaliniankami przegrały aż dziewięcioma golami. Na zakończenie imprezy elblążanki zagrają z gospodyniami.  

Na zaproszenie mistrzyń Polski, elbląski Start udał się do Lublina, by tam sprawdzić swoje możliwości w Noworocznym Turnieju Piłki Ręcznej Kobiet Bogdanka Cup. Oprócz naszej drużyny do Lublina udał się także Ruch Chorzów oraz Młyny Stoisław Koszalin. Trener Andrzej Niewrzawa zabrał ze sobą jedynie jedenaście zawodniczek. Oprócz kontuzjowanej Barbary Choromańskiej i Aleksandry Garczarczyk, zabrakło chorej Milicy Rancić oraz Juli Szulc. Brak lewoskrzydłowych musiała zrekompensować wszechstronna Hanna Yashchuk, która wróciła do drużyny po półrocznej przerwie. Nominalnie Białorusinka występowała w Elblągu na pozycji rozgrywającej, jednak w Lublinie pokazała że na skrzydle radzi sobie znakomicie, co udowadniała już w przeszłości nie raz.

Pierwszym przeciwnikiem Startu w lubelskim turnieju był Ruch. Najniżej notowany w ligowej tabeli zespół Michała Boczka od pierwszych minut grał z elblążankami jak równy z równym. Oba zespoły skupiały się zdecydowanie bardziej na akcjach ofensywnych niż na obronie i po kwadransie gry było po 8. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy nie były w stanie zbudować bezpiecznej przewagi, odskakiwały jedynie na dwie-trzy bramki. Obie ekipy urządziły sobie mały festiwal strzelecki. Wynik po pierwszej połowie mógłby wskazywać na rezultat końcowy, bo w sumie padło aż czterdzieści bramek, Start zdobył ich 21, Ruch 19. Po zmianie stron elblążanki grały nieco czujniej w obronie, kilkukrotnie udało się przechwycić piłkę i wykończyć kontrataki. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy odskoczyły na pięć goli, a po kolejnych trafieniach Alony Shupyk, przewaga urosła do ośmiu. Nadal padało bardzo dużo bramek, zespoły były bliskie rzucenia w sumie osiemdziesięciu goli, ostatecznie skończyło się na 76. Start - Ruch 42:34.

Drugim przeciwnikiem EKS w turnieju był Młyny Stoisław Koszalin. Rywal dużo bardziej wymagający od Ruchu, co pokazał już od pierwszych minut meczu. Podopieczne Anity Unijat rzuciły pierwsze cztery bramki, Start premierowe trafienie zanotował dopiero w 6. minucie spotkania. Wcześniej elblążanki oddawały niecelne rzuty. Trzy minuty później nasze piłkarki zniwelowały straty do dwóch goli i było 4:6. Niestety w kolejnych akcjach do siatki trafiały jedynie koszalinianki, które grały mocno w obronie. Start popełniał proste błędy i szybko stracił cztery bramki z rzędu. Zaraz sytuacja na parkiecie się odwróciła i to elblążanki trafiały seryjnie. Przy stanie 7:10 o przerwę poprosiła trenerka Młynów. Od tego czasu jej podopieczne grały bardzo dobrze, a elblążanki znów były nieskuteczne w ataku. Ich gra w obronie również nie zachwycała, kilka bramek rywalek padło praktycznie z czystych pozycji. Koszalinianki w dziesięć minut zdobyły dziesięć goli przy jednej EKS i praktycznie zapewniły już sobie zwycięstwo w pierwszej połowie meczu. Zespoły udały się na przerwę przy wyniku 10:21. W drugiej części potyczki gra była zdecydowanie bardziej wyrównana, jednak piłkarki z Koszalina utrzymywały wysokie prowadzenie. Elblążanki miały problemy z upilnowaniem kołowej i po kolejnym golu Hanny Rycharskiej, Młyny odskoczyły na 28:15. Kilka dobrych interwencji Aleksandry Orowicz, pozwoliło jej koleżankom nieco skorygować wynik. Ostatecznie Start przegrał wysoko bo 22:31 i z mistrzyniami Polski powalczy o drugie miejsce w turnieju.

 

Start Elbląg - Ruch Chorzów 42:34

Start: Orowicz, Pająk - Shupyk 10, Yashchuk 8, Pękala 7, Cygan 5, Waga 3, Kaczmarek 3, Stapurewicz 3, Trbović 2, Dronzikowska 1.

 

Start Elbląg - Młyny Stoisław Koszalin 22:31

Start: Orowicz, Pająk - Yashchuk 6, Shupyk 4, Pękala 3, Cygan 3, Trbović 2, Stapurewicz 2, Dronzikowska 1, Waga 1, Kaczmarek.

 

Wyniki wszystkich do tej pory rozegranych meczów:

MKS Perła Lublin - Młyny Stoisław Koszalin 23:24

Start Elbląg - Ruch Chorzów 42:34

Start Elbląg - Młyny Stoisław Koszalin 22:31

MKS Perła Lublin - Ruch Chorzów 38:24

 

O godz. 16 koszalinianki zagrają z Ruchem, a o 18:15 Start zmierzy się z gospodyniami turnieju. Mecze można obejrzeć na zobacz.tv

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Dalej kompleks Koszalina jak bylo przedtem tak jest i teraz zero postępu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    4
    Szczypior(2019-12-29)
  • Podziękować za udział i rozgonić te pseudozawodniczki.
  • To przed kolejną rundą sezonu mamy szpital a pusta ława aż piszczy.
  • W meczu z Ruchem dobrze pokazała się Milenka (powinna dostawać więcej minut na boisku). Hania jak zawsze skuteczna, obserwowanie gry Hani to czysta przyjemność! Waga aktywnie i czujnie w obronie. W przypadku gry Hanny na lewym skrzydle, kiedy musi zejść na chwile odpocząć to chyba lepiej byłoby wtedy grać na dwa koła bez lewego skrzydła (na drugim wysoka „Stapa” albo „Cygi”). Byłoby to chyba lepsze rozwiązanie niż Milena na lewym skrzydle… Oczywiście to trener odpowiada za taktykę – ja mogę się tylko w komentarzach pobawić w trenera…
  • Koszalin niestety pozbierał się i dołączy do Kobierzyc, Startu i Jarosławia w walce o 3 miejsce w tym sezonie.
  • Co te Nasze dziewczyny wyczyniają w meczach z Koszalinem, zwłaszcza w I połowie to ja naprawdę nie wiem… Problem chyba jest głowach. Turniej ogólnie ciekawy.
  • W pierwszym meczu dziewczyny były skoncentrowane i nie zlekceważyły Ruchu, drugi mecz w plecy. Zobaczymy jak zaprezentują się w takim okrojonym składzie na tle mistrza Polski.
  • Koszalin nie miał sie z czego zbierać. Zmiotly nas na wyjeździe, pokazały moc w turnieju teraz. Himeryczny ten nasz Start.
  • w W pierwszym meczu - nie było obrony, W OGÓLE w drugim meczu nie było sił i koncentracji po tej całej bieganinie w pierwszym meczu (bo grą tego bym nie nazwał). Z kolei 3 mecz, no tu już coś się działo, widać że Hania szybko wróciła do zespołu, nie mogłem patrzeć na grę Stapy i jej próby nieoddania rzutu 90% jej gry to oddawanie piłki a 10% to rzuty, nie ma się czego bać, trzeba obijać słupki, poprzeczki, trzeba się wziąć w garść, nabrać tężyzny, poćwiczyć bo przy tych warunkach fizycznych to rzucanie z 11 metrów powinno być standardem i znakiem rozpoznawczym. Trochę słów krytyki pod adresem bramkarek- Dziewczyny obniżyłyście poziom, wiem że dobrze ustawiona obrona to klucz do sukcesu bramkarki ale niektóre wpadające gole wołały o pomstę do nieba. Te cholerne kontuzje, te braki, może by tak dogadać się ze Stoki żeby wróciła z wypożyczenia ?
  • @XiloX - Zgadzam się z Twoją oceną w 100%. Bardzo merytoryczne podsumowanie.
  • Paulina musi wzmocnić się fizycznie i zacząć wykorzystywać swoje warunki fizyczne. Nie może bać się wziąć odpowiedzialność za rzut, czy rzucać tylko z wyczyszczonej pozycji bo w meczach z silnym przeciwnikiem czystych pozycji rzutowych będzie mało. Wiem, że to jeszcze bardzo młoda dziewczyna ale Paulina odwagi !!
Reklama