UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zwycięstwo nad osłabionym Kazachstanem (piłka ręczna)

Elbląg, Zwycięstwo nad osłabionym Kazachstanem (piłka ręczna)
(fot. Kenneth Lorentsen).

Długi majowy weekend nie sprzyjał frekwencji kibiców podczas towarzyskiego meczu reprezentacji narodowych Polski i Kazachstanu. Mające zapewniony olimpijski awans szczypiornistki Kazachstanu, grając bez pięciu podstawowych zawodniczek w składzie, przegrały z Polską 24:32 (12:16).

Mecz z Kazachstanem był ostrym sprawdzianem dyspozycji biało-czerwonych przed dwumeczem z Portugalią, decydującym o przepustce na tegoroczne finały mistrzostw Europy. Zaczęło się pomyślnie dla Polski, bo po 5 minutach prowadziły 3:1. Mobilizująco na postawę naszej reprezentacji wpłynęła bramkarka Beata Kowalczyk, broniąc rzut karny Yeleny Portowej. Po 8 minutach na tablicy było 6:1 dla Polski i wydawało się, że mecz będzie spacerkiem dla naszej reprezentacji. Rywalki solidniej wzięły się wtedy do pracy, po faulach twardo grających polskich zawodniczek skutecznie egzekwowały rzuty karne i w 17 min. Polska prowadziła 12:9. Ta przewaga wystarczyła, by pierwszą odsłonę meczu Polki wygrały z czteroma bramkami przewagi.
     Drugą połowę spotkania nasza reprezentacja rozpoczęła od solidnego natarcia na bramkę Kazachstanu. Po dynamicznych akcjach bramki zdobywały Kaja Załęczna, Joanna Obrusiewicz, Karolina Kudłacz, Izabela Duda, Marta Goraj i ponownie Załęczna. Rywalki na te bramki odpowiedziały trzema trafieniami i w 39 min. Polska prowadziła 22:15. Kiedy w 52 min. po bramce Edyty Chudzik Polska wygrywała 29:19, Zenon Łakomy, trener reprezentacji wprowadził do gry pozostałe zawodniczki z ławki rezerwowych, w tym debiutującą w narodowych barwach Alinę Wojtas. Tym samym selekcjoner wypełnił przedmeczową zapowiedź, że w spotkaniu z Kazachstanem zagrają wszystkie piłkarki wpisane do protokołu zawodów. Zwycięstwo Polski nie podlegało dyskusji, bo nasze piłkarki górowały nad rywalkami we wszystkich elementach gry. Najlepszą zawodniczką meczu uznano Karolinę Kudłacz, zdobywczynię dziesięciu bramek.
     

 


     Składy i bramki
     Polska: Kowalczyk, Czarna - Jacek 1, Załęczna 2, Niedźwiedź-Cecotka 3, Majerek 2, Polenz 1, Kudłacz 10, Duda 5, Byzdra, Chudzik 3, Rogucka, Obrusiewicz 1, Pielesz 1, Goraj 3. Kary 6 min. Trener Zenon Łakomy.
     Kazachstan: Altenova, Nikolayeva - Markovich 2, Boruchko 1, Kozlova 2, Portova 9, Yegunova 2, Batuyeva, Kulakova 3, Kubina 1, Yakovleva 2, Vassilyeva 2. Kary 6 min. Trener Lev Yaniyev.
     Sędziowali: Waldemaras Lachoviczus i Waldas Geceviczus. Widzów ok. 1000.
     
     Dwugłos trenerów
     Zenon Łakomy: -Dziękuję trenerowi Yaniyevowi za przyjęcie zaproszenia na dwa mecze towarzyskie z naszą reprezentacją. Pozyskać partnera do takich spotkań jest dzisiaj bardzo trudno, świadczy o tym fiasko starań naszej męskiej reprezentacji. Do tego pojedynku nie wystawiłem wszystkich kadrowiczek, a te, co wyszły na boisko, nie zawiodły. Wypełniły podstawowe zadania, jakie ustaliśmy przed meczem. Dobrze broniły dostępu do własnej bramki i zagrały kilka akcji z kontry. Są jeszcze w naszej grze przestoje, błędy wynikające z braku zgrania, ale do meczu z Portugalią mamy czas, żeby nad tym popracować. Dziękuję elbląskim kibicom, którzy dopingiem budowali atmosferę sprzyjającą naszym zawodniczkom na boisku.
     Lev Yaniyev: - Do Elbląga przyjechaliśmy po 21-dniowym zgrupowaniu w górach i był to nasz pierwszy tak poważny sprawdzian formy. Po treningach, których celem było budowanie cech motorycznych, nie ma jeszcze w piłkarkach odpowiedniej świeżości do gry. W mojej drużynie zabrakło pięciu zawodniczek z podstawowego składu reprezentacji. Wszystkie grają w klubach zagranicznych i jeszcze nie dojechały. Na ten czas jestem zadowolony z postawy swoich zawodniczek i z przyjęcia, jakie mamy w Elblągu. Naszym celem są Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, na które wywalczyliśmy awans. Polska to dobra, europejska drużyna i taka gra była nam przed olimpiadą bardzo potrzebna.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama