UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Długi przestój i porażka Startu z liderkami

 
Elbląg, Długi przestój i porażka Startu z liderkami
fot. Anna Dembińska

Piłkarki EKS Start w pierwszej odsłonie zawodów walczyły z liderkami z Lubina jak równy z równym i na przerwę zeszły z zapasem dwóch bramek. Po zmianie stron elblążanki nie mogły pokonać defensywy Miedziowych aż przez osiemnaście minut, później doprowadziły do wyrównania, jednak po końcowej syrenie to rywalki cieszyły się ze zwycięstwa 28:26. Zobacz zdjęcia z meczu.

Zdecydowanym faworytem w pojedynku Startu z Zagłębiem był zespół przyjezdny. Podopieczne Bożeny Karkut są samodzielnym liderem PGNiG Superligi i w zasadzie strata punktów w Elblągu nie mogła wchodzić w rachubę. Piłkarki EKS zagrały jednak dobre spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie i gdyby nie kilkunastominutowy przestój po zmianie stron, mogły się pokusić o niespodziankę.

Mecz od pierwszego gwizdka był bardzo wyrównany. Elblążanki były skuteczne w ofensywie, wykorzystywały rzuty karne i w 9. minucie prowadziły 5:3. Na chwilę zdołała je zastopować Monika Maliczkiewicz i wtedy Zagłębie doprowadziło do wyrównania, a chwilę później wyszło na pierwsze w tym meczu prowadzenie 8:7. Liderki popełniły jednak kilka błędów, nie trafiły do pustej bramki, naruszyły pole bramkowe, a podopieczne Andrzeja Niewrzawy wykorzystały swoje okazje, rzuciły trzy bramki z rzędy i prowadziły 12:10. Niestety proste błędy przy rozgrywaniu piłki szybko się zemściły, rywalki zanotowały serie i miały jedną bramkę więcej. Sytuacja na parkiecie zaraz się odwróciła, dwa gole padły łupem Nikoli Szczepanik, przez defensywę przedarła się Aliona Shupyk i tablica wyników wskazywała 15:13. Do końca pierwszej połowy obie ekipy dołożyły jeszcze po jednej bramce.

Taki wynik na pewno nie satysfakcjonował wicemistrzyń Polski. Zaraz po wznowieniu gry lubinianki pokazały na co je stać, zagrały bardzo dobrze w obronie, zmuszały elblążanki do popełniania błędów, a same trafiały raz za razem. Miedziowe rzuciły aż osiem bramek z rzędu. W końcu niemoc gospodyń przerwała Joanna Waga i elblążanki wróciły do swojej dobrej gry. Wydawać się mogło, że tak wysokiej przewagi nie uda się zniwelować, jednak gospodynie wykazały się dużą wolą walki i rzuciły aż sześć bramek z rzędu doprowadzając do wyrównania po 24. Niestety w ostatnich minutach piłkarki Startu pomyliły prosty błąd i rywalki odskoczyły na dwa trafienia, którego nie udało się już odrobić. Mecz zakończył się wynikiem 26:28.

 

EKS Start Elbląg - MKS Zagłębie Lubin 26:28 (16:14)

Start: Pająk, Kepesidou - Szczepanik 7, Waga 5, Choromańska 3, Rancić 3, Stapurewicz 2, Agović 2, Świerczek 2, Bojcić 1, Shupyk 1, Pękala, Cygan, Gędłek.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż - Świerżewska 7, Matieli 6, Grzyb 4, Górna 4, Kochaniak 3, Zawistowska 2, Hartman 1, Milojević 1, Belmas, Noga, Galińska, Drabik, Kurdzielewicz, Stanisławczyk.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

6 marca Start zagra na wyjeździe z MKS Perła Lublin.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • 18 min bez bramki. To w co one grały? Bez komentarza
  • Czas najwyższy zwolnić trenera. Innego rozwiązania nie ma. ..
  • One chciały ale trener nie chciał ?
  • Ktoś tu disuje je Start przegrywa co chce a ten mówi coś. .. mnie nie zwolnicie; )
  • 18 minut to nic nowego. Przecież było po 25:25 i zrobiło się 25:27.. .odpowiedz eks karny i 26:28 finalny wynik.
  • A co trener dobrego zrobił dla tego zespołu w tym sezonie? Pobił rekord przegranych spotkań chwała mu!!! Od brązowego medalu 3 lata temu nic nie osiągnął gra cały czas to samo. Jeżeli nie idzie to czas na zmiany proste.
  • Czy jest szansa na wymianę "sztabu szkoleniowego"?
  • @Hałlong - podpis super, zabawna gra słów :]
  • Czyli jak dlugo trenerze. .. niezły podpis
  • Przegrały?. .. .. Wina sędziów
  • Na pewnych stanowiska dobra praca to za mało, trzeba być kreatywnym, pomysłowym i myśleć taktycznie.
  • Kolejna a może to jedna i ta sama osoba "ujadaczy"z przed komputera pokazuje swoją swoją wiedzę na temat znajomości gry. Ja powiem trochę inaczej. Start przegrał to jest faktem ale gdyby nie te 18 minut błędów /niedochwyty, odbite piłki od nóg, wyrzucenie piłek na aut itp/ po których przeciwniczki wyprowadzały kontry zakończone bramkami to w oczach zawodniczek pojawiło się widmo porażki. I najprawdopodobniej byłby to fakt i sensacja największego formatu. O ile w kolejnym już meczu widziałm duży postęp w szybkości rozgrywania piłki w ataku o tyle było zbyt dużo momentów słabej gry w obronie w środkowej części. W I połowie elblążanki pozwoliły sobie na swobodne wejścia na koło ze skutecznym rzutem Matieli a w II części d. .. pę Zagłębiu ratowała Świerżewska. I tylko w tym dostrzegam brak skutecznej reakcji trenerów na skuteczne wyeliminowanie tych dwóch strzelb Zagłębia. Co spowodowało tę kosmiczną masę błędów w tych nieszczęsnych 18 minutach to tylko same zawodniczki powinny sobie na to odpowiedzieć. Bo chyba nie psychika czy dekoncentracja bo sokoro przegrywały już 6 bramkami potrafiły w dosłownie w kilka minut doprowadzić do 25 : 25.Szkoda tylko że Stapurewicz po 2 świetnych rzutach i bramkach na początku meczu i kolejnym złapanym w "kampę"przysłowiowo się os. .. ła i przestała rzucać / a o tym świadczy słaba psychika. Wierzę jak poprawią grze w obronie to będzie lepiej. .
Reklama