UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start nadal w dołku

 
Elbląg, Start nadal w dołku
fot. Anna Dembińska

Szczypiornistki Startu nie przerwały fatalnej serii, mimo iż miału ku temu dobrą okazję. Elblążanki podejmowały ostatni w ligowej tabeli chorzowski Ruch, z którym przegrały 26:27. Dla zespołu Andrzeja Niewrzawy była to szósta z rzędu porażka w bieżącym sezonie. Zobacz zdjęcia z meczu.

Pierwotnie pojedynek Startu z Ruchem miał się odbyć 19 listopada, niestety z powodu zakażenia koronaworusem wśród zawodniczek został odwołany. Dla obu ekip był to niezwykle istotny mecz, bowiem zarówno elblążanki jak i chorzowianki nie mają w tym sezonie szczęścia. Zespół Marcina Księżyka nie zaznał jeszcze smaku zwycięstwa i liczył, że w Elblągu odniesie upragnione zwycięstwo. Z kolei Start przegrał pięć meczów z rzędu i również chciał przerwać fatalną passę.

Chorzowianki rozpoczęły mecz od mocnego uderzenia i już w 7. minucie o pierwszą przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Elblążanki miały problemy z chorzowską defensywą, która zmuszała je do błędów. Liczne straty pozwoliły rywalkom na łatwe kontry i prowadzenie 5:1. Po sugestiach swojego trenera, piłkarki EKS poprawiły skuteczność i zniwelowały straty do jednego oczka. Kilkoma dobrymi interwencjami popisała się chorzowska bramkarka, na szczęście elblążanki zdołały przerwać dwa kontrataki. Gra była dość wyrównana, jednak to przyjezdne cały czas prowadziły. W końcu, po dwóch golach Joanny Wagi, EKS doprowadził do wyrównania 10:10. Niestety błędy w obronie oraz niecelne rzuty spowodowały, że chorzowianki znów odskoczyły i na przerwę udały się z zapasem trzech trafień (12:15).

Po zmianie stron nadal lepiej prezentowały się przyjezdne. Mocno zmotywowane chorzowianki twardo walczyły w obronie i nawet kilka dobrych interwencji Wiolety Pająk ich nie podłamało. Z kolei gospodynie znów miały problem z celnością i w 41. minucie przegrywały już 15:21. Wynik nieco podreperowała Aliona Shupyk oraz Joanna Waga, jednak rywalki nie pozwoliły na dalsze odrabianie strat. Zanotowały kolejne dwie bramki i miały pięć goli w zanadrzu. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy podjęły jeszcze walkę. Od 53. minuty wzmocniły obronę, zdobyły aż siedem goli, przy jedynie dwóch rywalek. Kilkadziesiąt sekund przed syreną kończącą mecz tablica wyników wskazywała 26:27 i przy piłce były chorzowianki. Elblążankom nie udało się już przejąć piłki i doprowadzić do remisu. Tym samym EKS poniósł szóstą z rzędu porażkę, a Ruch odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie.

 

EKS Start Elbląg - KPR Ruch Chorzów 26:27 (12:15)

Start: Pająk, Kepesidou - Waga 6, Shupyk 5, Rancić 4, Cygan 4, Szczepaniak 2, Choromańska 2, Świerczek 1, Pękala 1, Yashchuk 1, Bojcić, Gędłek, Agović, Stapurewicz.

Ruch: Chojnacka, Gryczewska, Bednarek - Piotrkowska 7, Polańska 6, Wilczek 5, Sójka 4, Grabińska 2, Lipok 1, Doktorczyk 1, Jasinowska 1, Waloń, Jaroszewska, Tyszczak, Kolonko, Stokowiec.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Ostatni mecz w tym roku Start zagra 16 grudnia w Chorzowie z Młynami Stoisław.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama