UWAGA!

'Tym razem wytrzymałyśmy presję'

2021-04-11
Aktualizowany 2021-04-12 06:00
 
Elbląg, 'Tym razem wytrzymałyśmy presję'
fot. Anna Dembińska

Piłkarki Startu pokonały Eurobud JKS Jarosław i tym samym wygrały drugi mecz z rzędu. Elblążanki w końcu zagrały bez długich przestojów. - Nie doszło do rzutów karnych, tylko dociągnęłyśmy wynik do końca i mamy trzy punkty - powiedziała po spotkaniu Justyna Świerczek.

Elblążanki praktycznie przez cały mecz z jarosławiankami były na prowadzeniu. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy utrzymywały kilkubramkowe prowadzenie i ani razu nie pozwoliły rywalkom na doprowadzenie do remisu i ostatecznie wygrały 28:25. Mecz był o tyle istotny, że zwycięstwo dawało gospodyniom awans na 6. miejsce w superligowej tabeli.

- To był bardzo istotny dla nas mecz - powiedział po końcowym gwizdku trener EKS. - Po odpadnięciu z Pucharu Polski, przyjęliśmy sobie taki cel, że będziemy starali się piąć wyżej w tabeli. Od jakiegoś czasu trenujemy w normalnym składzie, po covidzie wróciła Katarina, weszła na chwilę, ale to jeszcze nie było to. Dziś pomogły zmienniczki, pierwsza trójka rozgrywających była lekko podmęczona w pewnym momencie. Weszła Kasia Cygan, Paulina Stapurewicz, Vanessa Agović, rzuciły ważne bramki i Ala coś dorzuciła. Zagrała cała drużyna, każda zawodniczka pomogła. Obie bramkarki miały dobre momenty w tym spotkaniu. To takie fajne zwycięstwo, bo jest awans w tabeli i każda z zawodniczek miała w nim swój udział. Prawdopodobnie był to ostatni nasz występ w tej hali w tym sezonie, bo będzie ona służyła innym celom. Przenosimy się do hali na Kościuszki, która pamięta jeszcze złote medale mistrzostw Polski Startu - podsumował Andrzej Niewrzawa.

Za najlepszą zawodniczkę w tym meczu uznano Justynę Świerczek - Jesteśmy bardzo zadowolone z tego meczu. Przygotowywałyśmy się do niego bardzo mocno. Pierwsze minuty wyglądały tak jak sobie założyłyśmy, czyli mocna obrona, nasza bramkarka odbijała piłki, a my ciągnęłyśmy z tego kontry. Później mecz był bardziej na styku, ale tym razem wytrzymałyśmy presję. Nie doszło do rzutów karnych, tylko dociągnęłyśmy wynik do końca i mamy trzy punkty - powiedziała rozgrywająca.

Dla elblążanek było to drugie zwycięstwo nad jarosławiankami w tym sezonie - Zbyt biernie grałyśmy w obronie, nie dochodziłyśmy do dziewczyn z Elbląga, które oddawały rzuty praktycznie z siódmego i ósmego metra i ciężko było bramkarce obronić takie rzuty. To, plus nasze błędy techniczne, których było ogromnie dużo, to dwa główne powody, dla których to Start zainkasował trzy punkty - powiedziała kołowa JKS Sylwia Matuszczyk.

Start dopisał do swojego konta trzy punkty i zepchnął rywalki na siódme miejsce w tabeli. Swój mecz wygrał także kolejny przeciwnik naszej drużyny Młyny Stoisław Koszalin, który pokonał KPR Gminy Kobierzyce i uciekł elblążankom już na sześć oczek. Zespoły zagrają ze sobą 25 kwietnia.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama