UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

A zabytek sypie się nadal

 
Elbląg, A zabytek sypie się nadal
(fot. arch. MS)

Pusta od dwóch lat willa Grunau'a przy ul. Pułaskiego czeka na kupca. Zabytek XIX-wiecznej architektury, choć piękny, jest w ruinie. Miasta nie stać na remont, budynku rozebrać nie może więc liczy na ratunek inwestora z pomysłem, no i z pieniędzmi. Pierwsze próby przetargowe zakończyły się fiaskiem, ale będą kolejne.

Ostatni lokatorzy wyprowadzili się w 2014 r., a budynek to kompletna ruina, nie nadająca się do zamieszkania. W związku z tym, że to zabytek nie można go rozebrać. Stoi więc i się sypie. Na pierwsze próby przetargowe chętnych nie było. Nawet nikt nie chciał obejrzeć obiektu i ocenić, na co ewentualnie może się on przydać.
       Nie skusiła cena - za pałac przy Pułaskiego 10 oraz budynek znajdujący się pod adresem Pułaskiego 10a (nieruchomość składa się bowiem z dwóch obiektów): 590 tys. 514 zł (willa - 406 tys. 305 zł, budynek "10a" - 184 tys. 209 zł). Nie skusiła też bonifikata: "Z uwagi na wpisanie budynku nr 10 - Willi Grunau'a do rejestru zabytków, przyszłemu nabywcy w części dotyczącej przedmiotowego budynku udzielona zostanie bonifikata w wysokości 50 proc. wylicytowanej ceny nieruchomości, rozliczonej proporcjonalnie do jej udziału w całej nieruchomości."
       Tak było w październiku 2015 r. Co dalej z willą? Miasto zapowiada, że nie ustanie w działaniach mających na celu sprzedaż zabytku. Ma zostać ogłoszony kolejny przetarg. Jednak kiedy, nie wiadomo.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • za symboliczne 10 zł oddać.
  • a może przetargiem zainteresować jakieś fundacje niemieckie?
  • Fundacje Niemiecka???? a tak wszyscy narzekają że Niemcy za dużo wykupują a jak trwoga to do Niemców!!!!! Wszyscy ich nie lubicie ale po pieniądze żeby wyremontował i najlepiej zostawił Polakom co nie dbają o nic. Proponuje dać podwyżkę radnym Elbląga dac lub więcej darmozjadów co nie maja pomysłu na nic a dostają pieniądze nie wiadomo za co, ale dla radnych lub kolegów prezydenta pieniądze są
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    1
    cudzy(2016-03-16)
  • Za jakieś 30 lat problem sam się rozwiąże.
  • Chyba, że ktoś mu wcześniej "pomoże"!
  • czy o przetargu jest zawiadomione Stowarzyszenie Dawnych Elblążan w Niemczech, oraz konsulat Niemiec w Gdańsku, oraz ambasada w Warszawie. Czy urzędnicy na Ratuszu rzeczywiście się starają by zbyć ten obiekt ? Kto jest za to osobiście odpowiedzialny ?
  • Oddać wikingom. Będą mieli gotowy zamek. A kasę zdobędą. Drugi pomysł oddać anarchistom na squat, będzie na kogo zwalić że w złym stanie
  • A co robił ZBK Elbląg przez tyle lat ? Pobierał pieniądze za mieszkania z tego trochę nie wygodnego budynku. A lepsze kąski rozdał między swoich, no cóż taka rzeczywistość
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    0
    hohoho(2016-03-16)
  • Dziwne przepisy: jest to zabytek, czyli podlega ochronie prawnej, ale ani skarbu państwa, jak i samorządu nie stać na jego wyremontowanie. Czyli zabytek sypie się, ale nic nie można zrobić, bo to zabytek. Z drugiej strony tylko kompletny idiota kupi zabytek, czyli wyda na jego wyremontowanie absurdalne kwoty i będzie uzależniony od woli konserwatora zabytków, który będzie mu mówił, co może zrobić i jak wyremontować za czyjeś prywatne pieniądze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    0
    kkkkkkkkk(2016-03-16)
  • Myślę, że nowego nabywcę zniechęca do zakupu lokalizacja. Gdyby to było na obrzeżach miasta, najlepiej gdzieś pod lasem to już by ta willa została dawno sprzedana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    antykacap(2016-03-16)
  • Nikt nie da takich olbrzymich pieniędzy za ruinę którą trzeba remontować !
  • Na katedrę nie będącą własnością miasta czy pałacyk na stoczniowej pieniądze się znalazły ale na miejskie zabytki kasy już brak.
Reklama