UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bileciki do kontroli! Powie wkrótce firma z Sopotu

 
Elbląg, Bileciki do kontroli! Powie wkrótce firma z Sopotu
(fot. AD, archiwum portEl.pl)

Firma z Sopotu będzie sprawdzać bilety w elbląskiej komunikacji miejskiej. Będzie miała co robić, bo według szacunków Zarządu Komunikacji Miejskiej, co roku straty miasta z powodu jazdy na gapę wynoszą około miliona złotych.

Do przetargu, który ogłosił Zarząd Komunikacji Miejskiej, przystąpiła tylko jedna firma – Renoma z Sopotu i to ona wkrótce podpisze umowę na kontrolowanie biletów w komunikacji miejskiej w Elblągu. Kontrolerzy rozpoczną pracę 1 kwietnia, bo do końca marca trwa umowa z dotychczasowym wykonawcą tych usług - firmą z Junoszna koło Radomia.
       - Firma z Sopotu zadeklarowała, że będzie przeprowadzać 4 tysiące kontroli w miesiącu, to o 1,5 tysiąca więcej niż minimalny wymóg określony w postępowaniu przetargowym. – informuje Michał Górecki, rzecznik prasowy Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu.
       Kontroli będzie więcej, bo jazda na gapę to w Elblągu poważny problem. - Zgodnie z naszymi szacunkami liczba ta może sięgać nawet 10 procent wszystkich pasażerów. Oznacza to, że straty z tytułu jazdy bez biletu mogą sięgać nawet 1 mln złotych w skali roku. Jest to duża strata, a przez to mniejsze środki możemy przeznaczyć na rozwój komunikacji miejskiej w naszym mieście. Niestety, nie wszystkich gapowiczów udaje się złapać na gorącym uczynku.
       Obecnie opłata za brak biletu wynosi 140 zł, jeśli płacimy ją u kontrolera – 70 zł. Wiele osób nie zamierza jednak płacić, więc muszą się liczyć z windykacją na drodze sądowej.
       - Windykacja opłat z tytułu jazdy bez biletu prowadzona jest przez ZKM w Elblągu oraz wyspecjalizowane firmy windykacyjne. We własnym zakresie i w toku bieżących działań udaje się odzyskać prawie 20 procent należności. Reszta nieuregulowanych spraw jest odstępowana specjalistycznym firmom – dodaje Michał Górecki. - Trudno precyzyjnie określić efekty finansowe tych działań, ponieważ windykacja jest najczęściej procesem długotrwałym. Z naszych analiz wynika, że skuteczność tych działań jest stosunkowo wysoka. Gapowicze powinni mieć świadomość, że kara za nieuczciwe postępowanie tak naprawdę jest nieuchronna i choć odwleczona w czasie, może zostać wyegzekwowana na drodze sądowej.
       Umowa z nową firmą kontrolującą będzie obowiązywać do końca marca 2016 roku. 
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Darowe przejazdy w Elblągu dla zarabiających najniższą krajową. A może ci co jeżdżą na gapę nie mają na te bilety! Ale co miasto to obchodzi, zapychają stołki swoimi ziomkami.
  • pewna grupa osób chcialaby, by dla niej były darmowe mieszkania, bezplatne przejazdy, miasto oplacalo, gaz, prąd, wodę, dzieci mialy bezplatne posilki w szkolach, a dla nich za nic nierobienie jeszcze 1500 miesięcznie. Ale co w takim razie ma zrobić ten co z żoną zasuwają do roboty na III zmiany przez miesiąc za 1250,- na osobę i za wszystko muszą placić ?
  • To teraz kanary będą strzelać do pasażerów?
  • bileciki do kontroli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    5
    konduktor(2015-02-19)
  • Nie tylko strzelać ale rozstrzeliwać. Za habety z tramwaju, na kolana i kula w łeb.Szybko nauczą się kupować bilety..
  • A moze by tak zatrudnic kanarow z dalekiej mongoli na pewno beda skuteczniejsi ha ha
  • współczuje gapowiczom, firma renoma i ich kanary słyną z przemocy, mieszkam. w gdańsku i spotykam tych panów nie raz
  • Ci co jezdzili na gape dalej beda tak robic możecie sobie wynajac nawet mafie z pruszkowa ze co im niby te kanady zrobia gnaty moze beda za karę łamać śmiech na sali moze zatrudnijcie pudziana
  • co mają zrobić że za miesiąc pracy zasuwają na 3 zmiany i dostają 1250 zł;?. Po prostu zmienić nazwisko na KUNTA KINTE i tyrać dla swojego pana lub pani, przez całe życie i czekać aż podpiszą papier że są WOLNYM CZLOWIEKIEM.
  • elblążanie nie chcieli pracować na akord to firma z sopotu bedzie
  • wystarczy sciagnac aplikacje na telefon "Mam Kanara" i nie bedzie mandatu :)
  • za jazdę w niektorych autobusach pasażer powinien dostać dopłatę, że zechcial wsiąść i wachać dym tytoniowy po panu kierowcy! np, albo taki kierowca pojazd nr 722 na lini 17,nie otwiera pierwszych drzwi gdy muszę u niego kupić bilet, drze japę że srodkowe są otwarte i trzeba nadrabiać drogę i czas, ,, szkoda nerw
Reklama