UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Czarna z diabelskim odciskiem (Opowieści z lasu, odc. 239)

 
Elbląg, Czarna z diabelskim odciskiem (Opowieści z lasu, odc. 239)
Fot. pixabay.com

Człowiek od zawsze związany jest z lasem, również ze względu na pozyskiwanie drewna. Wraz z rozwojem naszej cywilizacji zmienia się sposób, w jaki je wykorzystujemy, a nazwa dzisiejszego bohatera Opowieści z lasu pochodzi właśnie od tego, jak z drewna korzystaliśmy.

Jej czarna kora służyła kiedyś do wytwarzania farby barwiącej tkaniny. Z kory olszy czarnej tworzono barwnik nie tylko czarny, ale także fioletowy, brunatny czy szary. Barwniki uzyskiwano też z jej owocostanów i liści, te ostatnie dają kolor żółty. Kora olszy czarnej zawierająca liczne garbniki i taniny wykorzystywana była przez stulecia do garbowania skór.

- Olsza czarna to roślina związana z terenami wilgotnymi i podmokłymi, często rosnąca na brzegach rzek i jezior. Rośnie na niżu na terenie całego kraju. Nie jest to gatunek długowieczny, zazwyczaj nie przekracza 120 lat życia. Najłatwiej jest ją rozpoznać po liściach i owocostanach: zdrewniałe przypominają drobne czaszki czarnego koloru. Liście są 4–10 cm długości i 3–7 cm szerokości, odwrotnie jajowate, z tępym lub wyciętym wierzchołkiem, młode są nieco lepkie – tłumaczy Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Ta cecha liści powodowała, że niegdyś rozsypywano je w nocy na podłogę, po to, żeby z rana wyrzucić je razem z przyklejonymi pchłami. Gałązki i liście miały tez odstraszać myszy i nornice, a zatknięte w okna i drzwi miały chronić przed burzami i piorunami. Drzewo było uważane za siedlisko szatana albo złych mocy, a kolor jej drewna przypisywano krwistemu odciskowi ręki diabła - opowiada leśnik.

Drewno olchy było także cenione w budownictwie wodnym ze względu na swoją wysoką wytrzymałość pod wodą. Razem z jałowcem wykorzystywane jest do dziś przy wędzeniu, natomiast ze względu na ciekawy, pomarańczowo-czerwony kolor stosowane jest także w meblarstwie.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama