UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Czas na quiz! Pamiętacie, za czym stały tu kolejki?

 
Elbląg, Dziennik Bałtycki 1967 r.
Dziennik Bałtycki 1967 r.

Z dolarami w kieszeni można było pomaszerować po luksusowe towary, które do sprzedaży oferowało Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego, czyli „Pewex”. Każda elegantka wiedziała, że w Modzie Polskiej ubierze się jak Irena Dziedzic, a pasjonat - że w składnicy harcerskiej znajdzie wszystko, co do szczęścia mu potrzebne. Zapraszamy do podróży w przeszłość i rozwiązania quizu na temat kultowych sklepów w Elblągu sprzed lat.

Generalnie za czasów PRL kolejki ustawiały się do większości sklepów. No, może mniejszy ruch odnotowywały sklepy z towarami luksusowymi, eksportowymi. Tam mogli zaopatrywać się ci, którzy dysponowali większą gotówką w krajowych PLN bądź dewizach. Zapach Pewexu pamięta zapewne wielu starszych elblążan. Młodszym pokoleniom warto przybliżyć historię lokalnego handlu.
       Zapraszamy zatem na sentymentalną wędrówkę w przeszłość, zachęcamy do pochwalenia się swoim wynikiem wśród znajomych na Facebooku. Powodzenia!
      
       Aktualny quiz znajdziesz tutaj
      
red.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • A w sklepie kolekcjonerskim oprócz znaczków były monety a na pocz. l. 90. XX w. także sprzedaż i wypożycznie VHS z filmami w tym wszelką pornografią.
  • Zaznaczyłem też delikatesy - żeby nie stracić punktu. Wiem. że na rogu był RTV a za RTV cały parter delikatesy. Tam gdzie teraz Energa i PKO. Konkurs - klapa. ..
  • Jest nadal PRL 2 tylko nikt tego nie widzi. Elbląg sobota kaufland miały być sobotę - dzisiaj wentylatory i były. Poszły bokiem czyli pracownicy wszystko wzięli dla siebie. W d Sobie wsadzicie takie promocje. chamy.
  • To prawda rano grupa ludzi była dzokowana nie było ani jednej sztuki a pracownicy z magazynu wynosił znajomym wentylatory i na naszych oczach płacili w kasie za nie. Oszuści. Kiedy wreszcie ktoś weźmie się za ten kaufland a szczególne pracowników.
  • W PRL nie było internetu. Masz teraz tysisce ofert, jakie chcesz wentylatory, sklepy internetowe, allegro, aliecores co, nawet z Szanghaju będziesz miał wentylator robiony chińskimi małymi rączkami za miskę ryżu. Więc o co ci chodzi po co ci jakiś Kaufland?
  • 10 na 11. A jeśli chodzi o okolice Hetmanskiej to tak. Lecimy od 1000lecia stan na lata 80. Sklep mięsny, papierierniczy, kiosk ruchu. Orbis, biblioteka, mala gastronomia. Na rogu z giermkow była kwiaciarnia o przyczepa z zapiekankai dalej delikatesy, sklep rtv, Budka z lodami, krawiec, sklep z garniturami, antykwariat. Po drugiej stronie było rdt, gdzie w podziemiach był sklep sportowy, wędkarski, akwartstyczny. Budynek przychodni. Pasażu nie było, za to stał tan wóz jako skup butelek, przyjeżdżał karuzela. Tak z grubsza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    Rocznik78(2018-08-04)
  • Co się czepiasz, jest dobrze. Delikatesy były tu gdzie Energa.
  • A Danusia miała taki dekolt, że teraz nie znajdziesz!
  • za komuny to ja mogłem wbiegać na trzecie piętro no Anielki na figle. A teraz, w wolnym kraju, ja bardzo wolno wchodzę na pierwsze piętro.
  • Chyba jedynym sklepem w Elblągu, który od początku "nie przebranżowił " się jest sklep Jubiler. Myślę, że zbliża do sześćdziesiątki. Panie tam pracujące pamiętam od dawna, ale czas się dla nich zatrzymał - zawsze uśmiechnięte i uprzejme. Tylko klientów chyba coraz mniej. Zapomniano o innym "kultowym" sklepie- mam na myśli sklep z tekstyliami przy ul. Hetmańskiej, gdzie kierownikiem przez wiele lat był p. Jan Klaus, a sprzedawczynią( tak się wtedy mówiło) była urocza p. Marysia. Kto pamięta sklep Centrali Rybnej i mięsny przy Placu Słowiańskim? Jak szybko te lata zleciały i już nie wrócą.
  • Delikatesy wcześniej były w miejscu teraźniejszej apteki, później przeniosły się do budynku gdzie był ZEW a teraz pączkarnia, najpierw się dowiedz a później krytykuj
  • @babunia - Gospodarstwo Domowe - róg Mickiewicza i Polnej
Reklama