UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dąsokracja (copiątkowy felieton Marii Kasprzyckiej)

 
Elbląg, Maria Kasprzycka
Maria Kasprzycka (fot. archiwum prywatne)
Reklama

Nic nie daje lepszych efektów i większej satysfakcji, niż uczciwa relacja władzy ze społeczeństwem. A "kto chce rządzić ludźmi, nie powinien ich gnać przed sobą, lecz sprawić, by podążali za nim" – dawno zauważył Monteskiusz. Tymczasem zamiast budować takie relacje, pozwalamy na odbudowę społeczeństwa hierarchicznego, a demokracja zmienia się w dąsokrację. Rozdąsane elity polityczne i samorządowe stają się jak dzieci - trzeba chwalić, pocieszać, zapłakane buziaki ocierać. Liczą przy tym, że skruszeni jękami wyborcy bez końca pozwalać będą na przedmiotowe traktowanie i despotyczne zarządzanie.

Przez chwilę miałam nadzieję, że w Platformie nastąpi zwrot do ludzi. Myślałam podobnie do Agatona Kozińskiego z Polska The Times: „Jeśli nagle Platforma zacznie żyć na wszystkich możliwych szczeblach, jeśli nagle jej członkowie zaczną się spotykać z ludźmi, jeśli zaczną szukać pomysłów, ciekawych, praktycznych rozwiązań, to do 2023 r. może uzbierać kapitał dający jej nadzieję na obalenie PiS-u. Ale stanie się to możliwe tylko wtedy, gdy Budka uniknie błędów Tuska i Schetyny – nie zbuduje wokół siebie własnego dworu, salonu, który będzie decydował o wszystkim w PO. Jeśli tak zrobi, partia szybko straci miano lidera opozycji, zacznie wegetować”.

W jednym z Kozińskim się nie zgodzę. Nie trzeba budować własnego dworu - dwory mają to do siebie, że żyją własnym życiem i elastycznie oplatają się wokół kolejnych osób. Umarł król – niech żyje król. On musi po prostu te dworskie układy zlikwidować. Bo dwór jest zawsze górą i nie o publiczny, lecz o własny interes mu chodzi. Pojęcie dobra wspólnego Arystotelesa to dla prawdziwych dworzan pusta gadka niedorozwiniętego staruszka. Dlatego w okresach zmiany skupiają się tylko na tym, by zachować lub wzmocnić swoje wpływy. U boku władcy oczywiście, bo gdzie indziej mało co kogokolwiek obchodzi. No, może przy okazji żonglerka jakimiś stołeczkami. Kompetencje są przy tym bez znaczenia – liczą się szable.

Tymczasem w naszym mieście nie idzie najlepiej. Oczyszczalnia, ciepło, basen odkryty – same problemy. Prawdopodobnie przed nami kolejne gorące lato bez miejsca do kąpieli, za to z autobusami bez klimatyzacji. Kolej nadzalewowa staje się sentymentalnym wspomnieniem. Titanic tonie, a orkiestra gra w najlepsze. I śpiewa. Śpiewa, że wszystko to rządu wina. Rząd nie zadbał o ciepło, zabrał 40 mln zł, niszczy samorządy i środowisko. Niemalże przez rząd krowy mleka nie dają, a i kury się nie niosą.

Rząd idealny nie jest , ale samorząd ma też coś do powiedzenia. Nieustająca negatywna narracja miejska staje się nie do zniesienia. A przecież powody do optymizmu są. W 2019 roku zaplanowano budżet Elbląga na 640 mln zł, rząd zabrał 40 mln, więc zamknięto rok budżetowy kwotą 700 mln zł. Wiem, wiem. 640 mln minus 40 mln to powinno być 600 mln. Ale jest 700 mln. Nikt nie powiedział, skąd się ta stóweczka dodatkowo wzięła i na co sobie poszła, chociaż to akurat jest realny powód do pochwalenia prezydenta. Naprawdę, można było zakomunikować mieszkańcom: tak, mogło być jeszcze lepiej, rząd nam rzuca kłody pod nogi, ale mamy sukces. 700-milionowy budżet to jest coś. Ale wtedy nie ma jak bić w PIS. Zamiast więc skupić się na pozytywnym przekazie, szczytem intelektualnej fantazji lokalnych gwiazd samorządowo-politycznych był pean na cześć prezydenta i urzędników, że tak pięknie kolejne 700 mln zł w tegorocznym budżecie rozparcelowali. Zabrakło tylko uniżonych podziękowań, że do pracy przychodzą. Taka to klęcząca samorządność.

Tymczasem o co nie zapytam, czego nie powiem lub nie napiszę, zawsze usłyszę – nie twoja sprawa, nie waż się odzywać. Wszelcy dąsacze próbują przywołać mnie do porządku, najchętniej broniąc pisania felietonów. Jakby mogli, to by w więzieniu przytrzymali za nieprawomyślność, jak to w dawnych czasach bywało. Tak pojmują demokrację i wolność słowa. Więc po jaką cholerę, zapytam grzecznie, z komuną walczyliśmy? „ Po huku, po trudzie, wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie” przestrzegał Mickiewicz. W końcu wieszczem był.

Mimo iż byłam sympatykiem PO, zawsze szanowałam wyborców PIS i lubiłam z nimi rozmawiać. Nadal interesują mnie powody ich wyborów. Oczywiste, że nigdy nie przekonają mnie do konieczności upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości, choć przyznaję, że reforma procedur sądowych jest niezbędna. Daleko mi też do eurosceptycyzmu, choć UE też nie jest bez wad. Ale bunt przeciw arogancji i braku społecznej wrażliwości PO wydaje się uzasadniony. PIS wygrywa zatem nie dlatego, że jest taki świetny, ale dlatego, że PO jest zajęta tylko sobą. Tymczasem więc elbląski POlityczny gwiazdozbiór ma się znakomicie, choć niektórym umknęło, że ponoszą odpowiedzialność za społeczność, która im zaufała. Nie zrozumieli, że ludzie ich wybrali nie po to, by politykom było lepiej, tylko z nadzieją, że przy ich rządach lepiej będzie wyborcom. Zamykają uszy, oczy, żeby tylko nie zobaczyć, jaką ścieżką już kroczą.

Na koniec dla wszystkich kreatorów tej smutnej rzeczywistości fragment z postu Przemka Staronia, nawiązującego do filozofii Hannah Arendt. „Zło nie jest demoniczne. Wynika z bezmyślności, z pozwolenia na to, aby ktoś myślał za nas, z bezrefleksyjnego słuchania czyichś poleceń, i jednocześnie z nieczułości na inne istnienie. I co ważne, zaczyna się krok po kroku”. Więc oświadczam: nie godzę się, byście myśleli za mnie. Po żadnej stronie barykady. Możecie się dąsać, straszyć, można wszystkich inaczej myślących nękać i obrażać. I tak wielu ludzi - ciężko pracujących na wasz dostatek - będzie myśleć samodzielnie, a wasze działania obiektywnie oceniać.

Maria Kasprzycka

 

PS. Zgodnie z powtarzanym życzeniem następny temat – mobbing. Dla zainteresowanych kontakt: mariakasprzycka@wp.pl

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Czemu Pani nie napisze wprost że w Polsce niestety większość polityków to takie pocieszne buźki. Jak by im w polityce nie wyszło to by siedzieli na kasie w biedronce ale jednak im się udało tam dostać i teraz liżą liderów bo nic innego nie potrafią Żadnych argumentów tylko plucie jadem albo jęczenie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    19 6
    Z i e l a r z (2020-02-07)
  • DLA mnie jako pisiora,PO niech bedzie taka,jaka jest,tak trzymaj kochana Platform.Garbusiarz cyklista
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 15
    Zbyszek1(2020-02-07)
  • Felieton interesujący, refleksyjny oraz daleki od negatywnego oceniania jakiejkolwiek opcji politycznej. Podzielam tym razem ten szeroki punkt widzenia na nienajlepsze zarządzanie naszym miastem przez włodarzy. Miłego weekendu i pozdrawiam serdecznie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 7
    luka(2020-02-07)
  • Kąpieliska otwartego brak, a to pod przysłowiowym dachem też wymaga napraw, a przede wszystkim rzetelnej ekspertyzy technicznej obiektu. Rzetelnej, jeszcze raz stanowczo podkreślam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 6
    Instruktor WOPR (2020-02-07)
  • Trudno się z Panią nie zgodzić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 8
    (2020-02-07)
  • Brawo pani Mario. Jako pisowiec z przyjemnoscia czytam Pani felietony. Dziś wspólnie musimy walczyć o przestrzeganie zasad demokracji, czy to w sądach, czy tez w samorządach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 12
    Koczkodan (2020-02-07)
  • Niech Pani nie przestaje pisać bo dzięki temu jakiś senator czasami przypomni o sobie i swoich poglądach. Może jego elektorat się w końcu opamięta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 10
    (2020-02-07)
  • Swietnie Pani Mario a nastepny temat na czasie i w koncu !czas ukricic sen o potędze depcząc człowieka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 7
    (2020-02-07)
  • Pani Maria jest jedynym z nielicznych głosów rozsądku w naszym miasteczku. Cieżko w naszym kraju być obiektywnym wiem to z autopsji. W pewnych kwestiach popieram PIS w innych KO bo jedni i drudzy mają czasem coś mądrego do powiedzenia. Niestety czuję się jak wróg publiczny nr1 w myśl zasady ( kto nie znami ten przeciw nam) i żadna merytoryczna dyskusja w towarzystwie nie ma szans na powodzenie.Dlatego też stałem się biernym obserwatorem tej społeczno-politycznej wszechobecnej hucpy. Szkoda zdrowia. Życzę elblążanom i pani Marii wszystkiego najlepszego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 8
    Actros(2020-02-07)
  • Super Pani Mario, rzetelnie otwarcie i bez spiny a teraz czas na ujawnienie podłych metod malych wrednych i niedowartosciowanych ludzi którzy ciągle myslą ze zastraszanie jest w modzie i ze tą metodą otrzymają bierne poddanstwo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 6
    (2020-02-07)
  • @Instruktor WOPR - Usterki które tam są widoczne, wskazują na jak najszybszą kontrolę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 2
    (2020-02-07)
  • Mobbing ! Jak rządzący naszym grajdołkiem na pierwszym miejscu stawiają mściwość, małostkowość, pamiętliwość. Bez skrupułów w tym wykorzystują możliwości, które sami im stworzyliśmy. Mamy nierówną walkę, bo jeszcze sądy przywołują. Jest naprawdę atmosfera strachu. Czy znajdą się ryzykanci ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 5
    basta(2020-02-07)
Reklama