UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dużo ludzi w kościele to prawdziwa egzotyka

 
Elbląg, Uczniowie III LO i ich goście
Uczniowie III LO i ich goście (fot. Witold Sadowski)

Piękne okolice, sympatyczni mieszkańcy, dobre jedzenie oraz kościoły pełne ludzi – takie są pierwsze wrażenia obcokrajowców, którzy przybyli do III Liceum Ogólnokształcącego, by podyskutować, jaki wpływ na życie mieszkańców małych miejscowości ma religia.

To już siódme spotkanie uczniów z siedmiu krajów: Norwegii, Austrii, Danii, Niemiec, Holandii, Włoch i kraju Basków z ich polskimi rówieśnikami. Tym razem motywem przewodnim spotkania realizowanego w ramach programu Comenius była religia. Program wizyty jest bardzo bogaty. Po przedstawieniu prezentacji multimedialnych na temat religii w każdym z krajów uczniowie pracowali w grupach, by wspólnie zastanowić się nad rolą religii w małych społecznościach i w swoim życiu. W program wpleciono wiele atrakcji. Wczoraj (12 marca) goście: uczniowie i ich nauczyciele, obejrzeli spektakl w języku angielskim przygotowany przez uczniów klasy trzeciej III LO pt. „And There Were None… Except Two”. Jednak prawdziwym wydarzeniem był dla nich udział w mszy świętej w kościele Miłosierdzia Bożego. Na mszę wybrano się na życzenie zagranicznych gości. Dla części z nich bowiem udział w mszy i zobaczenie kościoła pełnego ludzi to prawdziwa egzotyka: - Było to wielkie przeżycie dla sporej grupy osób – mówi koordynator projektu Tomasz Stężała. – Niektórzy z nich w kościele byli po raz pierwszy. Tyczy się to uczniów z krajów takich jak Holandia, Norwegia czy Dania, gdzie mieszka wielu ateistów, nie mających żadnych kontaktów z wiarą i religią. Była to dla nich nie tylko atrakcja, ale też ogromne przeżycie, że w kościołach jest tyle ludzi, a msza przebiega tak uroczyście i pięknie. Słyszeliśmy sporo komentarzy, ale większość z nich to komentarze pozytywne.
       Pod wielkim wrażeniem polskiej mszy św. był jeden z austriackich uczniów, Lukas: - Niesamowite było dla nas to, że mszę odprawiało czterech księży – wyznaje. – Msza była bardzo uroczysta. Niespodzianką było to, że jeden z księży mówił po niemiecku, bo przebywał kiedyś przez jakiś we Frankfurcie. To było fantastyczne. Dziwne dla nas było też to, że księża śpiewali do mikrofonu, a wierni albo za nimi powtarzali albo śpiewali razem z nimi. U nas wygląda to trochę inaczej. Wiara i kościół w Austrii nie odgrywa zbyt wielkiej roli dla młodego pokolenia – dodaje. - Starsi chodzą do kościoła w każdą niedzielę. Część ludzi wraca do kościoła, gdy przeżywa jakiś kryzys wewnętrzny, szukając tam pomocy.
       Każde spotkanie organizowane w ramach projektu „Small towns in Europe – identity, challenges, opportunities” poświecone jest innej tematyce. Były już tematy związane z polityką, kulturą czy historią. Teraz przyszedł czas na religię, która w wielu krajach odgrywa obecnie marginalną rolę: -Religia w Norwegii to tylko tradycja – mówi norweska nauczycielka, Iris Kopperud. - Statystki mówią, że tylko osiem proc. Norwegów uznaje się za osoby wierzące i praktykujące. Dla reszty religia to jedynie tradycja: potrawy czy święta. Oczywiście część osób bierze udział w ceremoniach kościelnych takich jak konfirmacja czy ślub, poza tym religia nie odgrywa dla nich znaczącej roli.
       Skoro nie ma w życiu przeciętnego Norwega miejsca na religię, co ją w takim razie zastępuje?
       - Niektórzy są wyznawcami new age – mówi Iris Kopperud. - Dla większości jednak nie ma w życiu miejsca na religię. Wielu Norwegów nie wie, jak się modlić, a do kościoła chodzi raz w roku na Boże Narodzenie. Zamiast religią, która według nich należy do zamierzchłych czasów, wielu zajmuje się polityką czy biznesem. Poza tym oglądając w telewizji, jak Żydzi toczą bój z muzułmanami, gdzieś w innym zakątku świata, religia kojarzy się wielu Norwegom głównie z przemocą.

  Elbląg, Dużo ludzi w kościele to prawdziwa egzotyka
(fot. Witold Sadowski)

– U nas z wiarą jest trochę inaczej niż w Polsce – mówi główny koordynator projektu, Peter Beham z Austrii. - Nie ma pełnych kościołów, coraz mniej ludzi do nich uczęszcza, a liczba wierzących ciągle maleje. Wiele osób chodzi do kościoła tylko z przyzwyczajenia. Mamy religię w szkołach. Alternatywą dla religii jest etyka. Problemem u nas jest jednak to, że nauczyciele religii mają często inne zdanie w kwestiach wiary niż sam kościół, mówiąc np. uczniom, że nie muszą wierzyć temu, co mówi papież.
       Jedno jest pewne. Mimo dzielących nas różnic zagraniczni goście przywiozą do swych domów wiele pozytywnych wrażeń, bowiem Elbląg i jego okolice bardzo im się spodobały: - Polska jest pięknym krajem, ludzie są bardzo mili, jedzenie przepyszne, podobnie jak wasze piwo – śmieje się Iris Kopperud.
       - To bardzo piękne miejsce: wiele tu lasów, a niedaleko morze. Ludzie są sympatyczni i przyjaźnie nastawieni, bardzo otwarci w stosunku do nas – mówi Lukas. – Przywieziemy stąd same pozytywne wspomnienia.
      

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama