Elbląg będzie się ponownie zadłużał. Dlaczego?

Nawet 80 mln złotych pożyczki planują wziąć w najbliższym czasie władze Elbląga. Zgodę na zwiększenie zadłużenia na ostatniej sesji wyraziła Rada Miejska. Urzędnicy tłumaczą, że pieniądze mają iść głównie na wkłady własne do planowanych inwestycji, ale jak się okazuje – nie tylko. Prawie 27 mln to pożyczka na dokapitalizowanie Zarządu Komunikacji Miejskiej.
Elbląg od lat sukcesywnie spłaca zadłużenie, zaciągane we wcześniejszych latach. Obecnie wynosi ono ok. 250 mln zł, a więc około 20 procent obecnego budżetu samorządu. Można powiedzieć, że w porównaniu z innymi podobnej wielkości miastami jesteśmy w komfortowej sytuacji (np. we Włocławku zadłużenie sięga prawie 68 proc. budżetu, w Wałbrzychu - 62 proc.). W najbliższym czasie zadłużenie jednak wzrośnie, bo Rada Miejska na ostatniej sesji wyraziła zgodę, by prezydent mógł zaciągnąć pożyczkę nawet do 80 mln złotych. Dlaczego miasto ponownie zwiększa swój dług?
Urzędnicy: to inwestycje, na które mieszkańcy czekają od lat
- W najbliższych latach prezydent Elbląga zrealizuje strategiczne inwestycje o łącznej wartości około miliarda złotych. To przedsięwzięcia, które będą impulsem dla rozwoju gospodarczego miasta oraz znacząco wpłyną na bezpieczeństwo, jakość infrastruktury i komfort życia mieszkańców. Wśród nich znajdują się inwestycje, na które elblążanie czekają od wielu lat i których realizacja bez pozyskania środków zewnętrznych byłaby niemożliwa lub zostałaby rozłożona na kolejne kadencje – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania, przesłanej przez Biuro Prezydenta Elbląga.
Urzędnicy wyliczają, że pieniądze potrzebne są na wkłady własne dotyczące takich inwestycji jak: „rozwój portu i budowa nowego terminala przeładunkowego przy ul. Żytniej, znacznie większego od obecnego przy ul. Radomskiej, nowoczesna komunikacja miejska z nowymi tramwajami i autobusami, kompleksowa modernizacja stadionów, rewitalizacja nabrzeży i historycznej Wyspy Spichrzów, budowa nowej szkoły na Zawadzie, ogromne inwestycje w edukację, długo wyczekiwane ścieżki rowerowe w ciągu ul. Królewieckiej (do Dąbrowy) i ul. Mazurskiej (do granic miasta) oraz kompleks wodny przy ul. Spacerowej, który jednocześnie zwiększy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe".
Mają one być zrealizowane jeszcze w tej kadencji, czyli do 2029 roku.
- Aby skutecznie pozyskać środki unijne i rządowe, samorząd musi zabezpieczyć wymagany wkład własny. Wynika to również z wcześniejszego zamrożenia środków unijnych dla Polski, czego efektem skrócenie perspektywy finansowej. Dzięki odpowiedzialnej polityce prowadzonej przez wiele lat miasto wypracowało bezpieczny poziom zadłużenia oraz zdolność do finansowania ambitnych przedsięwzięć inwestycyjnych. Należy podkreślić, że zaciągnięcie pożyczki jest narzędziem umożliwiającym pozyskanie znacznie większych środków zewnętrznych. Rezygnacja z tego rozwiązania oznaczałaby utratę możliwości realizacji wielu ważnych projektów oraz niewykorzystanie wyjątkowej szansy, jaką stwarzają obecnie fundusze europejskie i krajowe. Dzięki systematycznej spłacie blisko 140 mln zł zadłużenia i osiągnięciu jednego z najniższych wskaźników zadłużenia wśród miast tej wielkości – zgodnie z przyjętym budżetem na koniec tego roku wynosi on zaledwie 20,02 proc. - informują urzędnicy.
I podają dla porównania zadłużenia innych miast - we Włocławku sięga 67,68 proc., w Wałbrzychu – 61,97 proc., w Stalowej Woli – 47,66 proc., a w Chełmie – 35,86 proc.
- Co ważne, tempo spłacania zobowiązań nie zwalnia. Tylko od początku obecnej kadencji samorząd z pełną świadomością przygotowywał się do nadchodzących wyzwań, spłacając niemal 40 milionów złotych długu (z czego prawie 6 milionów złotych stanowiły nadplanowe spłaty). Jeszcze w tym roku, dzięki środkom z wyrównania subwencji ogólnej, planowane są kolejne ponadplanowe spłaty zobowiązań przypadających na lata 2027 i 2028. Tak solidne fundamenty dają miastu pełne bezpieczeństwo finansowe, a zarazem otwierają ogromny potencjał inwestycyjny – wyjaśnia Biuro Prezydenta Elbląga.
Najwięcej z pożyczki na komunikację miejską
Urzędnicy wymieniając długą listę inwestycji, na które właśnie z pożyczki ma być pokryty wkład własny. Największa pula pieniędzy, bo 26,8 mln zł – ma być jednak przeznaczona na zwiększenie kapitału zakładowego Zarządu Komunikacji Miejskiej, a więc miejskiej spółki. Sprawdziliśmy, że kolejne na liście są m.in.: dofinansowanie do projektu biurowca na Wyspie Spichrzów (9 mln zł z puli pożyczki), przebudowa Mostu Kardynała Wyszyńskiego (6 mln zł), termomodernizacja szkół (3,6 mln zł), modernizacja torowisk (3,3 mln zł), modernizacja ul. Portowej (2,3 mln zł), budowa rond na Trasie Unii Europejskiej (2,3 mln zł), montaż podgrzewanej murawy na stadionie przy Agrykola (2,1 mln zł), remont zabytkowych budynków komunalnych (1,9 mln zł), już zrealizowana rozbudowa parkingu przy CRW Dolinka (1,2 mln zł) czy budowa nowej szkoły na Zawadzie (na razie 480 tys. zł). W sumie do kilkadziesiąt różnego rodzaju wydatków. Pełna lista w uzasadnieniu uchwały.
Nie będzie cięć
Czy zwiększenie poziomu zadłużenia o 80 milionów utrudni samorządowi realizację zadań? Czy prezydent miasta w związku z tym planuje wprowadzenie oszczędności? – zapytaliśmy w ratuszu.
- Nie ma konieczności wprowadzenia oszczędności. Ten mechanizm finansowy jest zaplanowany w związku z masowym procesem inwestycyjnym, który jest i będzie realizowany w Elblągu – odpowiedziało Biuro Prezydenta Elbląga.
Dodajmy, że 80 mln pożyczki ma być spłacone przez miasto w latach 2035-38 z budżetu Elbląga. W pierwszych dwóch latach po 12 milionów, w dwóch kolejnych – po 28 mln zł. Prezydent Michał Missan powołał już komisję, ma ona wybrać instytucję finansową, która takiej pożyczki miastu udzieli. Przewodniczy jej skarbnik miasta Halina Banach.
Rafał Gruchalski