UWAGA!

Ferdynand za wrażliwość i pomoc

 
Elbląg, Ferdynanda dla Nadleśnictwa Elbląg odebrał Mariusz Potoczny
Ferdynanda dla Nadleśnictwa Elbląg odebrał Mariusz Potoczny (fot. Witold Sadowski)

Trzeba widzieć innych ludzi, szczególnie tych, którzy są w potrzebie i im pomagać. Wykazać się dobrą wolą i dzielić się tym, co się ma. Tak rolę filantropa widzi Ryszard Rynkowski, który od lat wspiera swoje rodzinne miasto i Fundację Elbląg. Nie zabrakło go także podczas dzisiejszej (11 maja) gali, podczas której przyznano czternasty już tytuł Filantropa Roku. Za pomaganie nagrodzono Nadleśnictwo Elbląg.

- To gala wyjątkowa i szczególna, bo taki jest rok 2014 – mówił Stanisław Puchalski, prezes Fundacji Elbląg. - Miastu "stuknęło" 777 lat. Siódemka podobno przynosi szczęście, tu mamy aż trzy więc jesteśmy skazani na powodzenie pod warunkiem, że szczęściu dopomożemy.
       W pomaganiu celują ci, którzy są nominowani – rokrocznie, od czternastu lat - do tytułu Filantropa Roku. Celem konkursu jest promocja prospołecznych, filantropijnych postaw wśród ludzi biznesu oraz osób prywatnych. Tytuł ten może otrzymać osoba fizyczna, firma prywatna lub państwowa, która w poprzednim roku zasłużyła się w sposób szczególny, wspierając organizacje pozarządowe, instytucje użyteczności publicznej i osoby potrzebujące z terenu Elbląga oraz powiatu elbląskiego
       - To osoby ze wszech miar wrażliwe, nieobojętne na potrzeby innych ludzi. Laureaci tytułu Filantropa na pewno takie cechy posiadają – zapewniał Stanisław Puchalski. - Chcemy ich pokazywać, a także wokół tej statuetki integrować różne grupy społeczne – dodał. - By ci ludzie siebie na wzajem rozumieli i byli dla siebie życzliwi.
       Kapituła konkursu bierze pod uwagę wymierne i twarde fakty, czyli wartość i cykliczność pomocy. Na co ta pomoc jest wydatkowana?
       - Jeżeli darczyńca zadeklaruje cel to naszym świętym obowiązkiem jest ten warunek spełnić – mówił prezes Fundacji Elbląg. - Bywa też tak, że darczyńca przeznaczy pieniądze na działalność statutową fundacji. Mamy wówczas więcej luzu w wyborze, ale i tak pytamy go o zdanie. Każdy darczyńca dokładnie wie, że środki, które dał trafią we właściwe ręce.
       Filantropię promuje Ryszard Rynkowski, pochodzący z Elbląga artysta polskiej sceny muzycznej.

 

- Jestem elblążaninem, ale nie wyróżniałbym tego. Czuję się bardziej, jak osoba, która mobilizuje do działania. Przynajmniej mam taką nadzieję – mówił artysta. - To zwyczajna rzecz, że dziś tu jestem – dodał. - Wyprowadziłem się z Elbląga, ale Elbląga z serca nie wyrzuciłem. Cieszę się, że ta fundacja działa, że Ferdynandy wędrują w różne ręce, że jest zaangażowanie i myślenie o innych ludziach. Szczególnie w tym trudnym czasie, gdy wciąż jesteśmy w kryzysie. Ludzie wykazują dobrą wolę i to jest najważniejsze. Trzeba mieć dystans do siebie, nawet jeśli jest się bogatym człowiekiem – podkreślał Ryszard Rynkowski.- I widzieć tych, którym się nie powiodło. I traktować ich na równi z sobą. I w miarę możliwości pomagać.
       W tym roku kapituła konkursu Filantropa rozpatrywała 16 wniosków. Ostatecznie statuetka Ferdynanda trafiła do Nadleśnictwa Elbląg. Przyznano też wyróżnienie Marianowi Bednarczykowi, za wspieranie elbląskich Amazonek.
       Dzisiejszy wieczór w Teatrze im. Aleksandra Sewruka był także wypełniony muzycznymi przyjemnościami. Przy fortepianie zasiadł Ryszard Rynkowski, któremu towarzyszyła Elbląska Orkiestra Kameralna. Orkiestra wykonała też znakomicie przeboje filmowe.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama