UWAGA!

I do kiełbasy, i do alkoholu (Opowieści z lasu, odc. 147)

 
Elbląg, Widoczne na zdjęciu "jagody" w rzeczywistości są szyszkami
Widoczne na zdjęciu "jagody" w rzeczywistości są szyszkami (fot. uroburos/Pixabay)

A także na pobudzenie trawienia, na bóle stawów oraz mięśni, na trądzik, łojotok oraz nieprzyjemny zapach z ust i wiele innych dolegliwości. Z kolei drewno, odporne na owady czy grzyby, przydaje się do wyrobu fajek, ołówków, puzderek. Lista właściwości jałowca pospolitego jest długa, a roślina ta jest wykorzystywana przez człowieka od najdawniejszych czasów. W naturze rośnie na glebach piaszczystych i suchych, można ją spotkać m.in. na Mierzei Wiślanej.

Jak podaje Encyklopedia Leśna jałowiec jest zimozielonym krzewem lub niskim drzewem do wysokości 15 metrów, pochodzącym z rodziny cyprysowatych. Ma sztywne igły oraz szyszkojagody do wielkości 9 mm.
       "Są one bogate w olejek eteryczny, którego zawartość może dochodzić do 1,5 proc. jego masy" – czytamy w publikacji "Krzewmy krzewy" autorstwa Marcina Sceliny i Edwarda Marszałka (Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, Warszawa 2015, s. 38-39).
       Jak wyliczają jałowcowych szyszkojagód używano do warzenia piwa, które było popularne na Kujawach, Kurpiach i Mazowszu. Dalej służą one do wytwarzaniu ginu, narodowego alkoholu Anglików, a także słowackiej borowiczki.
       "Popularna w wielu okolicach i bardzo smaczna jest kiełbasa jałowcowa, czyli wędzona na drewnie tego krzewu. Jałowcowe gałęzie z igłami od zawsze były poszukiwane do wędzenia mięs" – przekonują autorzy publikacji.
       Lista zalet tej rośliny nie kończy się na walorach smakowych. Jest także ceniona za swoje właściwości lecznicze i to od najdawniejszych czasów.
       "Już w starożytności Hipokrates zalecał stosowanie jagód jałowca zewnętrznie – na przetoki oraz rany, i wewnętrznie – na wzmocnienie i przyspieszenie porodu. Katon Starszy pozostawił potomnym recepturę na moczopędne wino z tychże owoców, stosowane bez zmian jeszcze wieki później" – wyjaśnia Eugeniusz Pudlis w swoim artykule "Przed jałowcem czapki z głów" (Echa Leśne (nr 1 (623) 2016, s. 26-29). Jak dodaje współczesna medycyna potwierdziła, że jest to roślina pomocna przy wielu schorzeniach: "Preparaty z jałowca, zastosowane wewnętrznie, działają moczopędnie, napotnie, żółciopędnie, odkażająco, bakteriobójczo, pobudzają perystaltykę jelit, wydzielanie soków żołądkowych, pomagają usunąć nadmiar gazów. Napar lub odwar z ich owoców odtruwa, ułatwiając wydzielanie toksyn, przeciwdziała przeziębieniom, pobudza apetyt, reguluje trawienie, jest przeciwdepresyjny. Stosowany zewnętrznie, używany jest w leczeniu ropni i czyraków, jako środek rozgrzewający, w postaci olejku czy maści, w bólach stawów, mięśni, przy nerwobólach, problemach z korzonkami i hemoroidami. Kąpiele z wywaru jałowcowego leczą trądzik i łojotok (...) Żucie jagód odkaża jamę ustną i usuwa przykry zapach z ust".
       Jak wyjaśnia Eugeniusz Pudlis olejek jałowcowy, ze względu na jego właściwości bakteriobójcze, wykorzystywano do sterylizacji nici chirurgicznych, a także jako środek do ochrony tytoniu. Cenione jest również drewno jałowca, które jest twarde, trwałe i aromatyczne. Używa się go do wyrobu fajek, ołówków, naszyjników, lasek czy wędzisk.
       Roślina ta uważana była również za magiczną i świętą. Tak myślały o niej m.in. ludy germańskie i zamieszkujące Syberię, ale nie tylko.
       "W Walii ścięcie starego drzewa tego gatunku zwiastowało śmierć w rodzinie" – opowiada Eugeniusz Pudlis. - "W polskich tradycjach ludowych jałowiec uważano za roślinę dobrą, życzliwą ludziom i miłą bogom".
       Uważano, że chroni ona przed złymi duchami – upiorami, strzygami, zmorami – dlatego domostwa okadzano dymem pochodzącym z jej gałązek. Umieszczano je również nad drzwiami czy za obrazami.
       "Złe duchy, a po wprowadzeniu chrześcijaństwa diabły, odpędzano laskami sporządzanymi z jałowcowego drewna. Jałowcowym dymem okadzano krowy i pastwiska. Uważano też, że roślina chroni przed morowym powietrzem, toteż umieszczano ją w izbie, w której modlitwą żegnano zmarłego" – tłumaczy Eugeniusz Pudlis. - "We wschodniej i południowo – wschodniej Polsce jałowiec dodawano do palm wielkanocnych, a na Podlasiu święcony był w wiankach podczas Bożego Ciała. Na Kurpiach pan młody wręczał wybrance ozdobiony jałowcem wieniec weselny, mający przynieść szczęście".
oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama