Jesteśmy tacy sami
"Tacy sami. Niepełnosprawni - dostrzegaj ich" - pod takim hasłem odbyło się w Elblągu seminarium poświęcone problemom osób niepełnosprawnych.
Ewa Sprawka z Elbląskiej Rady Konsultacyjnej Osób Niepełnosprawnych podkreśla, że niepełnosprawni nadal spotykają się z nierównym traktowaniem:
- Zawsze istnieje ten element, nie powiem - dyskryminacji, ale jest to odczuwane przez niepełnosprawnych, kiedy nie mogą się gdzieś dostać, kiedy są inaczej traktowani, kiedy nie wszystko jest dla nich w społeczeństwie.
Ewa Sprawka dodała też, że nadal istnieją bariery w mentalności, dotyczące akceptacji niepełnosprawnych.
- Zmiany należałoby zacząć dosłownie od przedszkola: żeby nie było jakiejś dziwnej miny, tego odwracania się, zdziwienia, kiedy się widzi kogoś, kto porusza się inaczej.
Niepełnosprawni sami tworzą grupy samopomocy i zachęcają innych niepełnosprawnych do aktywnego życia. To jednak, czy wyjdą do świata, zależy przede wszystkim od nich.
- Najważniejsze jest to, by niepełnosprawni chcieli coś zmienić w swoim życiu. Do nich należy wybór: czy odpowiada im siedzenie w domu, czy też chcą być aktywni i działać - powiedział Mirosław Kapelan, wojewódzki koordynator Aktywnej Rehabilitacji.
Okazuje się też, że będąc niepełnosprawnym, można osiągać sukcesy naukowe, tak jak czyni to elblążanka Agnieszka Pietrzyk:
- U osób niewidomych z czytaniem i pisaniem nie ma większego problemu i wcale to nie jest trudniejsze. Są do tego specjalne programy komputerowe. Jestem w trakcie robienia doktoratu, jak go skończę, zacznę myśleć o pracy, ale mam nadzieję, że będę mogła dalej, już zawodowo, zajmować się literaturą.
- Zawsze istnieje ten element, nie powiem - dyskryminacji, ale jest to odczuwane przez niepełnosprawnych, kiedy nie mogą się gdzieś dostać, kiedy są inaczej traktowani, kiedy nie wszystko jest dla nich w społeczeństwie.
Ewa Sprawka dodała też, że nadal istnieją bariery w mentalności, dotyczące akceptacji niepełnosprawnych.
- Zmiany należałoby zacząć dosłownie od przedszkola: żeby nie było jakiejś dziwnej miny, tego odwracania się, zdziwienia, kiedy się widzi kogoś, kto porusza się inaczej.
Niepełnosprawni sami tworzą grupy samopomocy i zachęcają innych niepełnosprawnych do aktywnego życia. To jednak, czy wyjdą do świata, zależy przede wszystkim od nich.
- Najważniejsze jest to, by niepełnosprawni chcieli coś zmienić w swoim życiu. Do nich należy wybór: czy odpowiada im siedzenie w domu, czy też chcą być aktywni i działać - powiedział Mirosław Kapelan, wojewódzki koordynator Aktywnej Rehabilitacji.
Okazuje się też, że będąc niepełnosprawnym, można osiągać sukcesy naukowe, tak jak czyni to elblążanka Agnieszka Pietrzyk:
- U osób niewidomych z czytaniem i pisaniem nie ma większego problemu i wcale to nie jest trudniejsze. Są do tego specjalne programy komputerowe. Jestem w trakcie robienia doktoratu, jak go skończę, zacznę myśleć o pracy, ale mam nadzieję, że będę mogła dalej, już zawodowo, zajmować się literaturą.
J