UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jeszcze sobie postoimy (Kartka z podróży, cz. 3, felieton Marii Kasprzyckiej)

 
Elbląg, Maria Kasprzycka podczas bitwy na mąkę
Maria Kasprzycka podczas bitwy na mąkę (fot. archiwum prywatne)
Reklama

Olsztyn nam odjechał, odleciało dawno Trójmiasto, ucieka nam świat. Za to Elbląg jakby stanął w miejscu i chyba tymczasem tak zostanie - pisze Maria Kasprzycka.

W miasteczku Ibi w Hiszpanii w sobotę doszło do wielkiej bitwy na mąkę, jaja, petardy i odrobinę warzyw. To święto Enfarinats, reaktywowane po około 30-letniej przerwie w 1981 roku, a w 2009 roku wpisane na listę Interés Turístico Autonómico. Reaktywacja musiała być niezwykle uroczysta – pozostał po niej monument z tablicą upamiętniającą wizytę króla Juana Carlosa oraz ministra transportu i turystyki, a przede wszystkim pomnik Madonny z patronami fiesty.

Nie mogłam sobie odmówić obejrzenia z bliska tego wydarzenia z kilku powodów. Bitwa mączna kończy tak naprawdę bunt mieszkańców, którzy najpierw krytycznie i satyrycznie oceniają lokalną i krajową politykę, następnie wypowiadają wojnę, którą przegrywają, po czym wszyscy oddają się wspólnej zabawie, zamieniając się często rolami. W latach 50. było to bardzo niewygodne święto dla władzy, więc zostało zabronione. Dzisiaj jest ważną i docenianą atrakcją turystyczną, ściągającą do Ibi przyjezdnych, telewizje różnej maści, niezliczoną ilość fotoreporterów. Króluje radość, humor, zabawa. Można oglądać bez czynnego uczestnictwa, ale nie wytrzymałam w bezpiecznej strefie, cudem uniknęłam jaj na głowie, chociaż w mące byłam cała. Warto było.

Tymczasem w Elblągu radni KWWW oraz KO zaproponowali, by 2020 rok w Elblągu był rokiem 30-lecia samorządności i rokiem 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Pomijam idiotyzm tej propozycji, bo bez uchwały tych geniuszy rok 2020 i tak będzie rokiem tych rocznic. Szlag mnie jasny tylko trafia, że się zajmują kompletnie nieistotnymi kwestiami, mając w głębokim poważaniu ważne problemy miasta i potrzeby mieszkańców, czyli rzeczywistą istotę samorządności. Pozostali z mentalnością już nie lat 80., ale 50. właśnie. Wszystko dęte, beznadziejne, wygodne dla władzy. Dlatego jej samopoczucie coraz lepsze, choć oderwanie od rzeczywistości spektakularne.

W tym roku nasz światły samorząd wydał 700 mln złotych. Głównie na oświatę i samoutrzymanie. Prezydent z planowanych na początku roku 37.897.533 zł, pozyskał z funduszy UE zaledwie złotych 8.630.852. W ubiegłym roku było kiepsko – 20.111.000 zł, ale teraz to już prawdziwy dramat. Do tego zamiast spłacić 4 822 498 zł kredytów i obligacji, jak jeszcze podawano w projekcie budżetu na rok przyszły, zdecydowano się na spłatę 1 822 498 (autopoprawka do projektu). Ale to nie przeszkadza chwalić się procentowym spadkiem zadłużenia miasta z ponad 60 proc. budżetu w 2014 roku do nieco ponad 40 proc. w roku obecnym. Tylko zapomniał pan prezydent dodać, że budżet w 2014 roku wyniósł 556 mln zł, natomiast tegoroczny to 700 mln. Kiedy wzrośnie do miliarda, 300 mln zadłużenia będzie stanowiło już zaledwie 30 procent - taki to będzie sukces.

  Elbląg, Bitwa na mąkę to atrakcja turystyczna masiteczka Ibi w Hiszpanii
Bitwa na mąkę to atrakcja turystyczna masiteczka Ibi w Hiszpanii (fot. Maria Kasprzycka)

Trzy naprawdę ważne problemy w mieście to przyszłe dostawy ciepła, modernizacja oczyszczalni ścieków i miejska komunikacja autobusowa. Te problemy mają wspólny mianownik – ochrona środowiska - ogromne wyzwanie dla całego cywilizowanego świata i odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń. Tego chyba elbląska władza nie pojmuje. Dlatego w poniedziałek radni przyklepią ujednolicony tekst "Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla Gminy Miasto Elbląg na lata 2017-2030", tak jak bezrefleksyjnie przyjęli w kwietniu jego zmianę. A była ona naprawdę istotna. Dodano w nim zaledwie punkt 10a. o pięknym tytule „Określenie linii komunikacyjnych na których eksploatowane będą pojazdy elektryczne lub napędzane gazem ziemnym”. Chyba tylko dla zmylenia nieuważnego czytelnika, bowiem kończy się on takim tekstem; „W związku z wynikiem przeprowadzonej analizy, tj. brakiem korzyści ekonomicznych, wskazujących bezwarunkowo na zasadność eksploatacji autobusów zeroemisyjnych, Gmina Miasta Elbląg zakłada kontynuowanie zawierania umów z operatorami z zastosowaniem taboru z napędem diesla. Gmina Miasto Elbląg nie przewiduje wykorzystania pojazdów napędzanych gazem ziemnym w przewozach w komunikacji miejskiej – co najmniej do czasu, kiedy nie zostanie w Elblągu wybudowana ogólnodostępna stacja ładowania CNG o wydajności wystarczającej dla tankowania autobusów komunikacji miejskiej”.

Tak władze rozwiązały problem autobusowej komunikacji niskoemisyjnej w mieście i wymogów unijnych.

Wbrew wszystkiemu nie mam pretensji do prezydenta – jest władzą wykonawczą i realizuje uchwały radnych. Nie mam pretensji do radnych KWWW, bo taka ich rola – chwalić i przytakiwać. Nie mam też do radnych PIS – są nie tylko w opozycji; są w izolacji. Ale boli mnie postawa radnych KO, szczególnie że są to na co dzień porządni, mądrzy i dobrzy ludzie. Ale chyba nie pojmują, że nie zasiadają w Radzie Miasta, by bawić się w polityków i prowadzić wojnę z PIS-em, tylko by dbać o rozwój miasta i dobro jego mieszkańców. Jeśli się w porę nie obudzą, za cztery lata nie będzie komu po nich sprzątać. Elblążanie zaczynają to czuć, pojawia się coraz więcej głosów o konieczności referendum. To dopiero byłby faktyczny przejaw samorządności – idealny na rok jubileuszowy.

Dobrze mi w tej Hiszpanii, wszystko mi się podoba, ale Elbląg kocham. Wierzę w to miasto, jego potencjał i wyjątkowość. Dlatego wracam niebawem, bo nie jestem jeszcze gotowa, by cieszyć się życiem i patrzeć z daleka, jak powoli marnieje i się degraduje. Więc w nowym roku życzę naszym władzom rozsądku i wspólnej pracy dla dobra Elbląga, a mieszkańcom zadowolenia z dokonanych wyborów i radości z tego, że mogą żyć w tak pięknym i wyjątkowym mieście.

Maria Kasprzycka, elblążanka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Auć. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 3
    Kwwwwwww(2019-12-30)
  • Nic dodać, NIC ująć. Dlatego rozumiem nawoływania mieszkańców do referendum.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    43 13
    pampi-ZAWADA(2019-12-30)
  • A Wy wszyscy wymienieni w felietoniku dalej się uśmiechajcie i lajkujcie na facebooku złote myśli autorki bo tak wypada bo tak jest poprawnie politycznie i wizerunkowo? Przy okazji tylko żałować należy, że aktywność i przemyślenia tak odważne krytykującą władze przyszły dopiero na emeryturze?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 18
    Kat_Na_Idiotów(2019-12-30)
  • Dzień dobry Pani Doktor, jak zawsze w punkt i jak zawsze się z Panią zgadzam. Niestety prowincjonalizacja i degradowanie naszego miasta pogłębia się i jakoś znikąd nadziei na poprawę, kolejne marnowane lata i coraz bardziej wiejsko-gminnie tu się żyje! Proszę wracać i być głosem sumienia władz ratuszowych-pięknego i dobrego 2020 roku Pani życzę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 11
    (2019-12-30)
  • Ni wyżyna, ni równina. .. .ni wioska, ni mieścina. .. taka gmina. .. a w tej gminie Gwiżdż Janina. .. taka gmina. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 3
    (2019-12-30)
  • Elbląg to wspaniale miasto. Problemem naszego miast jest brak wizji jego rozwoju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    41 2
    Koczkodan (2019-12-30)
  • Czas pogonić to towarzystwo wzajemnej adoracji na czele z tym ... pożal sie boże prezydentem. Miasto sie stacza cofa młodzi uciejają czas to zmienić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    37 6
    Jestem za referendum(2019-12-30)
  • Elbląg w dziedzinie samorządności ma wielkie osiagnięcia, to tu powstała na skalę niespotykaną intytucja Wpłatomatu samorządowego, to wielki krok w rozwoju cywilizacji mongolskiej czasow Dzyngischana w Polsce
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 3
    Szeregr(2019-12-30)
  • Tu w Elbingu, w tej małej wiosce, można wejść do RM ze stu paroma lub nie wiele więcej głosami i pełnić nadzór nad finansami. Dzięki akcji "Słup "Witolda Wielkiego. Kogo innego popierasz, kto inny wchodzi. Wybrałeś żonę, a żyjesz z teściową, da się ale. .. na jak długo ??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    30 2
    NIE Słup .(2019-12-30)
  • te same lenie siedzą w radzie miejskiej od lat niszczą miasto a i tak w następnej kadencji zostaną wybrani to ludzie wypaleni politycznie zajmują miejsca tylko dla własnych krzyści i idei które sami robią i prowadzą min człowiek od tańca słucha tylko czy muzyka gra i przebiera nogami a nastepne wybory to ludzie bez zadnego pomysłu na przyszłość rozgonić to wszystko w 3 wiatry bo zniszczą miasto do końca
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 2
    (2019-12-30)
  • Pani Mario a jak nie tak dawno, knuła Pani z obecnymi radnymi platformy przeciwko wielu ludziom to byli w porządku?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 8
    Ciekawy(2019-12-30)
  • Pani Mario, przecież była Pani wraz z małżonkiem "sztabem wyborczym"PO. Nowoczesna to wtedy była "pomroczność jasna"czy teraz zapomnieli nalać do korytka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 8
    (2019-12-30)
Reklama