[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Komunikacja miejska. Pomysły na zmiany są, ale najpierw oszczędności (aktualizacja)

2020-01-28
Aktualizowany 2020-01-30 19:05
 
Elbląg, Komunikacja miejska. Pomysły na zmiany są, ale najpierw oszczędności  (aktualizacja)
(fot. Michał Skroboszewski)

Zarząd Komunikacji Miejskiej w Elblągu zlecił jednemu z najbardziej znanych specjalistów tej branży w kraju opracowanie koncepcji zmian w funkcjonowaniu elbląskich autobusów i tramwajów. Dotarliśmy do tego dokumentu, który mówi o tym, które linie autobusowe należy zlikwidować, których trasy zmienić, a przede wszystkim postuluje wprowadzenie stałej częstotliwości odjazdów (tak zwane takty). Problem w tym, że nie wiadomo, czy w obliczu planowanych przez ZKM od 1 lutego cięć w rozkładach jazdy powyższa  koncepcja w ogóle wejdzie w życie. Dzisiaj (30 stycznia) otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pytania z ratusza, publikujemy też w całości dokument z koncepcją.

Koncepcja, autorstwa Marcina Gromadzkiego, właściciela firmy Public Transport Consulting, wieloletniego pracownika ZKM w Gdyni, powstała w 2019 roku m.in. na podstawie badań popytu na usługi przewozowe w elbląskiej komunikacji miejskiej z 2018 roku. Została przygotowana jako punkt wyjściowy do prac nad nowym przetargiem, który określi, jakie firmy będą obsługiwać linie autobusowe w latach 2021-2027. Ogłoszenia o przetargu jeszcze nie ma, za to od 1 lutego Zarząd Komunikacji Miejskiej, szukając oszczędności (miasto zmniejszyło wysokość dopłat do komunikacji na 2020 r.) zapowiedział cięcia w rozkładach jazdy.

- Liczba kursów zmniejszy się o 213 dla wszystkich linii objętych zmianami. Dotyczy to dnia roboczego, soboty i niedzieli. Dla porównania, łącznie w 1 dzień roboczy, jedną sobotę i jedną niedzielę pojazdy komunikacji miejskiej wykonują obecnie niemal 3250 kursów. Niezbędne zmiany obejmują łącznie ok. 350 000 wozokilometrów w skali całego roku 2020 – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Artur Bartnik, dyrektor ZKM. To oznacza, że ZKM w skali całego roku ma zmniejszyć koszty działalności o około 2,6 mln złotych.

- Likwidacja takiej ilości połączeń powoduje wszechobecną niechęć do podróżowania komunikacją miejską, tym bardziej w Elblągu, gdzie mogę dojść na miejsce szybciej niż dojechać KM (wliczając oczekiwanie na tramwaj na przystanku). Nie tak dawno temu powstało dla Państwa opracowanie proponujące wprowadzenie stałych taktów oraz zmianę trasy tramwaju nr 2 (Marymoncka-Śródmieście). Wprowadzenie jednolitych taktów jest najlepszym rozwiązaniem, co mogliby Państwo zrobić przy jednoczesnym dopasowaniu autobusów na przesiadkę do tramwaju. Ja wychodząc na przystanek, nie patrzę na rozkład, ale przy jednolitych taktach wiem, że gdy ucieknie mi np. na Browarnej tramwaj nr 1 do za 10 minut będę miał tramwaj nr 3 – napisał do nas i do ZKM pan Michał, jeden z Czytelników, komentując zmiany, jakie mają wejść w życie od 1 lutego. - Brakuje też dogodnego miejsca przesiadki z tramwaju na tramwaj w Śródmieściu. Szkoda, że przystanki nie są zlokalizowane przy ulicy Grota Roweckiego na wysokości ulicy Trybunalskiej. W stronę Ogólnej mogłaby nastąpić likwidacja przystanku przy Traugutta oraz przy Feniksie na rzecz jednego dużego przy Trybunalskiej. W druga stronę przystanek należałoby przenieść kilka metrów na wysokość ulicy Trybunalskiej, dzięki temu uzyskujemy dogodne miejsce przesiadki (tramwaj Grota Roweckiego – tramwaj 1 Maja).

 

Autobusy pokonują więcej kilometrów niż w innych miastach

Gruntowne zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej przewiduje koncepcja, o której piszemy wyżej i na którą również powołuje się nasz Czytelnik. Co zawiera ten dokument? Przede wszystkim analizę obecnego stanu funkcjonowania komunikacji miejskiej i propozycje rozwiązań, które mają ją usprawnić, sprawić że będzie bardziej przyjazna pasażerom, a jednocześnie nie spowoduje, że koszty jej funkcjonowania wzrosną.

- Średni miesięczny przebieg pojazdu zaangażowanego do obsługi linii organizowanych przez ZKM Sp. z o.o. w Elblągu wyniósł 5 436 km i okazał się o około 9 procent większy od obliczonego w innych miastach w kraju o podobnej wielkości, w których regułą jest wykonywanie około 5 000 km miesięcznie w przeliczeniu na jeden pojazd w ruchu. Wpływ na ten wysoki wynik miało relatywnie duże zaangażowanie taboru już począwszy od godzin wczesnoporannych (liczne wyjazdy po godzinach 4 i 5) aż do godzin późnowieczornych (zjazdy po godzinie 23) – czytamy w analizie Marcina Gromadzkiego, który dodaje również, że „zarejestrowana na liniach elbląskiej komunikacji miejskiej przeciętna liczba pasażerów na kilometr w dniu powszednim – wynosząca 3,1 – okazała się niższa od wyników z innych miast o podobnej wielkości. W miastach tych przewozi się w dniu powszednim z reguły około 3,5-4,0 pasażerów w przeliczeniu na kilometr. Na wynik ten wpłynęło w dużej mierze słabe wykorzystanie linii autobusowych (tylko 2,5 pasażerów na wozokilometr) – gorsze niż tramwajowych (niemal dwukrotnie lepszy wynik – 4,5 pasażerów w przeliczeniu na kilometr)”.

Najczęściej elblążanie korzystają z linii 1, 3, 4, 7 i 17. To one „zabierają” prawie 50 procent ruchu pasażerskiego.

 

Dwójka” na okrągło, zmiany na liniach

Co należy zrobić, by komunikacja miejska w Elblągu była bardziej optymalna? Marcin Gromadzki proponuje przede wszystkim wprowadzenie rytmicznych odjazdów autobusów i tramwajów.

„Najważniejszym celem nowej oferty przewozowej (i zaprojektowanych zgodnie z prezentowaną koncepcją rozkładów jazdy), powinno być wprowadzenie rytmicznych odjazdów na wszystkich liniach tramwajowych i autobusowych – z naprzemiennymi kursami na wspólnie obsługiwanych ciągach. Zakłada się wprowadzenie modułowej częstotliwości 15-minutowej na liniach tramwajowych 1, 3, 4 i 5 w dni powszednie w godzinach od 6:30 do 17 i zmianę charakteru linii 2 na zindywidualizowany (poza koordynacją). Liniom tramwajowym: 1, 3, 4 i 5 nadany zostałby w ten sposób status połączeń priorytetowych” - czytamy w koncepcji, która wskazuje, że częstotliwość tramwajów w zależności od linii, godzin dnia i dnia tygodnia powinna wynosić od 15 minut do 30 minut. Dodatkowo linia nr 5 powinna funkcjonować także w weekendy i wakacje.

„W sytuacji ustandaryzowania częstotliwości i skoordynowania kursów linii tramwajowych: 1, 3, 4 i 5 na wspólnie obsługiwanych ciągach, nie ma już potrzeby wprowadzania do obsługi tych ciągów dodatkowej linii 2. Z tej przyczyny linię 2 – jako najsłabszą z obecnie funkcjonujących linii tramwajowych i bardzo słabo wykorzystaną na odcinku do ulic Królewieckiej i Marymonckiej, proponuje się skierować na trasę okrężną: Marymoncka – Królewiecka – 12 Lutego – Grota Roweckiego – 1 Maja – Królewiecka – Marymoncka (lepsze wykorzystanie linii 2 na śródmiejskim odcinku trasy wynika wyłącznie z substytuowania przez nią innych linii, w szczególności linii 1). Linia 2 funkcjonowałaby z częstotliwością w ciągu całego dnia co 40 minut (poza ścisłą koordynacją rozkładów jazdy z innymi liniami tramwajowymi) i ograniczony zostałby również zakres jej funkcjonowania: do godzin 6:30-20 w dni powszednie oraz 8-20 w soboty i 10-19 w niedziele. Zaproponowane godziny kursowania tramwajów linii 2 mogłyby zostać zweryfikowane po pierwszych kliku miesiącach jej funkcjonowania w nowych uwarunkowaniach” - pisze autor koncepcji, dodając że „dwójka” powinna być obsługiwana przez starsze pojazdy i być „swego rodzaju atrakcją turystyczną”.

Jak wskazuje autor koncepcji, do częstotliwości kursowania tramwajów należy dopasować częstotliwość kursowania autobusów. „Szczytowe częstotliwości zbliżone do 20-minutowych, obowiązujące obecnie na niektórych liniach (np. na liniach: 11, 12, 13, 14 i 16) musiałyby zostać zastąpione odpowiednio częstotliwościami 15- lub 30-minutowymi. Wstępnie przyjęto, że kursy w szczytach podaży na trzech liniach autobusowych: 7, 8 i 17, wykonywane będą z częstotliwością co 15 minut, charakterystyczną dla linii priorytetowych, zaś na pozostałych liniach (podstawowych) – co 30 minut” - czytamy w koncepcji.

To właśnie linie 7, 8 i 17 miały być priorytetowe, linie 6, 9, 11, 12, 13, 14, 16, 18 i 19 byłyby podstawowe, a linie 20, 21, 22, 30 i 31 – traktowane indywidualnie, przy czym linia nr 21 zdaniem autora koncepcji powinna być finansowana przez gminę wiejską Elbląg. Uzupełnieniem sieci miałaby być linia 100, a do likwidacji przeznaczone linie nr 10 i 15. Koncepcja zakłada również zmiany w kursowaniu niektórych linii, co przedstawiamy pod tym linkiem (proponowane zmiany wyróżniliśmy). Autor koncepcji sugeruje też m.in. utworzenie pętli autobusowej na Bielanach.

 

Realizacja koncepcji bardzo trudna

W jakim zakresie, w obliczu zapowiadanych oszczędności, ta koncepcja może wejść w życie? - W obliczu trudnej sytuacji finansowej miasta, realizacja opracowanej koncepcji może być bardzo trudna. Obserwując rynek przewozów i ostatnie rozstrzygnięcia postępowań przetargowych widzimy, że stawki za wozokilometr nieustannie „idą” w górę. Nasze szacunki wskazują, iż mogą one być wyższe od obecnie obowiązujących o 15 do 40 procent. Jeśli oferty złożone w naszym postępowaniu też będą „drogie”, to będziemy musieli zredukować liczbę zaplanowanych wozokilometrów tak, by zmieścić się w kosztach przewidzianych w Wieloletniej Prognozie Finansowej – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Artur Bartnik, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej. - W takim przypadku wdrożenie ww. koncepcji będzie niemożliwe, gdyż stanowi ona spójną całość. W momencie jej opracowania nie wiedzieliśmy jeszcze, że tak mocno zostaną ograniczony dochody miasta. Z drugiej strony, umowy będą raczej przewidywały tzw. zamówienia podobne, które pozwalają rozszerzyć, w razie potrzeby, zakres podpisanych umów. Niezależnie jednak od wszystkiego, pewne elementy opracowania, szczególnie wzajemną synchronizację przewozów na pokrywających się odcinkach tras, postaramy się wdrożyć w „nowym rozdaniu”.

Przypomnijmy, że od kwietnia 2019 roku istnieje zespół, powołany przez prezydenta, do spraw „kierunków funkcjonowania komunikacji miejskiej w Elblągu”. Jego zadaniem jest m.in. opracowanie wytycznych dla nowego przetargu na obsługę linii komunikacyjnych na lata 2021-2027. Wyniki pracy zespołu nie zostały jeszcze upublicznione.

 

Aktualizacja z czwartku:  Dzisiaj otrzymaliśmy odpowiedzi z Urzędu Miejskiego na nasze pytania w sprawie koncepcji zmian w komunikacji miejskiej. "Aktualnie spółka ZKM przygotowuje rozwiązania dla funkcjonowania komunikacji miejskiej po 2020 roku, z wykorzystaniem w/w "Koncepcji". Ze względu na ograniczone środki finansowe nie będzie możliwości pełnego wdrożenia opracowanych rozwiązań. Przeprowadzone dotychczas prace wskazują, że będzie możliwe zastosowanie synchronizacji odjazdów w zakresie trakcji tramwajowej, natomiast w trakcji autobusowej tylko na wybranych liniach" - " - napisał wiceprezydent Elbląga Janusz Nowak. - "Ostatnie posiedzenie Zespołu (prezydenckiego - red.) odbyło się 26 września 2019 roku, na którym ustalono główne założenia do przetargu dla komunikacji autobusowej przyjmując, iż przetarg będzie dotyczył dwóch pakietów z założeniem autobusów nowych, niskowejściowych, wyposażonych w tablice wewnętrzne, biletomaty, bramki liczące oraz klimatyzację. W najbliższym czasie ZKM sp. z o.o. przygotuje specyfikację i warunki przetargu na komunikację miejską" - dodał wiceprezydent.

 

Od redakcji: Postanowiliśmy też upublicznić w całości koncepcję, przygotowaną na zlecenie ZKM.

 

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • " oszczędności " nieśmieszny żarty. ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    39
    2
    Hłehłe(2020-01-28)
  • 10 powinna jeździć przez Traugutta do Gronowa Górnego jak dawniej, bo po tej stronie miasta jest tylko 13. Teraz 10 wozi powietrze do 15stej. I zapomniano o jednym. 2 musi zostać tak jak obecnie, jedyny tramwaj dojeżdżający do dworca. Natomiast proponuję zainstalować zwrotnice przy ul. Płk, Dąbka tak by tramwaj z Dąbka zjeżdżał w lewo w Obrońców Pokoju a nie tylko jechał prosto. I 5 lub 3 zrobić by w koło jeździła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26
    1
    Stara drynda(2020-01-28)
  • A co z planem przedłużenia 2 do ul. Fromborskiej i Ogólnej-pętla? Logicznym byłoby teraz właśnie wydłużenie tej linii niż ciąć ja w ramach oszczędności. Do Bażantarni zaś mógłby jeździć zabytek "0" co 40 minut.
  • Czyli praktycznie likwidacja dwójki. Podczas gdy w każdym normalnym mieście z tramwajem linia łącząca główny dworzec z największym szpitalem jest jedną z najważniejszych. Dodatkowo, przy takiej trasie dwójki, jeden z torów na Królewieckiej od 12 Lutego do Robotniczej byłby nieużywany, czyli zapewne za jakiś czas popadłby w ruinę. Brawo!
  • Zawiesić nr. 9.A czemu 8 w niedziele na zatorze nie kursuje tam tez ludzie mieszkają. Miasto działki sprzedaje jak świeże bułeczki a oszczędności szuka w Komunikacji Miejskiej. Koszmar.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    46
    3
    Mieszka(2020-01-28)
  • Gdy w 1895 roku na ulice Elbląga wyjechały pierwsze tramwaje ustalono dla nich częstotliwość kursów co 7,5 minuty, a przystanków w ogóle nie było. Tramwaje zatrzymywały się na żądanie pasażerów.
  • My nie jesteśmy biednym miastem, jesteśmy bogatym, skoro wykonujemy badania, tworzymy koncepcję za duże pieniądze, a potem wyrzucamy to do kosza! Te badania już zdezaktualizowaly się. A za ile jeszcze koncepcji zaplacilismy: za basen, za ciepło i wiele innych. W sumie pewnie sporo grosza, ale co tam, zaoszczędzimy tam, gdzie tego robić nie powinno się!
  • Pierwsza podstawowa rzecz to całkowita likwidacja ZKM. Nikomu nie potrzebny twór generujący koszty utrzymania rzeszy urzędników po znajomości. Utworzeniu e miejskiej spółki MPK bezpośrednio podległej pod wydział komunikacji i infrastruktury UM. Jednej spółce podległej pod UM łatwiej sięgnąć po fundusze unijne na rozwij komunikacji niż jak obecnie, spółki i spoleczkom prywatne. Prywaciazim w głowie tylko zysk po najmniejszych kosztach byleby się koła kręciły. No ale to trzeba rozumieć. I gdzie wtedy Wróbel opchnie kolesi zatrudnionych w likwidowanym ZKM.
  • Proponuję powołanie komisji, zespołu przez prezydenta, na której czele stanie... sam prezydent rzecz jasna. Wtedy to będzie sukces. Ps. Ile kosztowała koncepcja???
  • A jak sie mają te cięcia z zapowiedzią nowego dyrektora (artykuł z dnia 16-1-2020)o planowanych zmianach, inwestycjach, podwyżkach i klimatyzacji w kazdym autobusie? Jak zwykle po elblasku. Brawo Wy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22
    1
    Pasażer nr 2(2020-01-28)
  • Poranne kursy są niezwykle potrzebne, gdyż już od godzin 4:00 - 5:00 z komunikacji korzystają osoby dojeżdżające na dworce PKP i PKS, gdyż codziennie udają się do pracy w innych miastach, głównie do Trójmiasta, ale też Malborka, Tczewa i wyobraźcie sobie, że nawet do Olsztyna. Oni też o różnych porach wracają stamtąd z pracy i często właśnie tymi późniejszymi kursami. Podstawowy minus naszej komunikacji miejskiej to fakt, że dominuje jeżdżenie własnymi samochodami i tej tendencji nic nie zmieni. A tłumaczenie, że to efekt jej słabości jest nieprawdziwe, bo obecnie ukształtowała się taka sytuacja, że każda rodzina dąży do posiadania samochodu, a jego brak powoduje w nich poczucie gorszego statusu.
  • Nic nie słychać o zmianie tras przyjazdów w Trójmieście autobusy czasem zabierają ludzi spod bloków dlatego jest popyt. Dlaczego 17stka nie jedzie przez np szarych szeregow?
Reklama