UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Miasto nowych ludzi, czyli jak zaczął się Elbląg

 
Elbląg, Na zdj. od lewej: Witold Grodziewicz, Karolina Śluz, Karol Wyszyński
Na zdj. od lewej: Witold Grodziewicz, Karolina Śluz, Karol Wyszyński (fot. Michał Skroboszewski)

- Jesteśmy na Osiedlu Marynarzy, gdzie w 1945 r. osiedlili się członkowie Morskiej Grupy Operacyjnej, która miała za zadanie przejęcie i zagospodarowanie odzyskanych terenów – opowiadał przewodnik PTTK Karol Wyszyński podczas spaceru śladami osiedleń pionierów Elbląga i pokazał zdjęcie. - O, ja tu jestem na zdjęciu – wskazał niespodziewanie jeden z uczestników spaceru. - Miałem wtedy 19 lat.

Krótka wędrówka po miejscach osiedleń pionierów została zorganizowana przez CSE Światowid po to, żeby ożywić relacje i wspomnienia z pierwszych powojennych lat życia w Elblągu.
       - Chcemy ożywić wspomnienia dotyczące pierwszych powojennych mieszkańców i udało się, bo właśnie spotkaliśmy pana Witolda Grodziewicza [jak się okazało, członka Straży Portowej, który do Elbląga przyjechał 6 czerwca 1945 r. z Morską Grupą Operacyjną – red.] - mówiła Karolina Śluz z Centrum Spotkań Europejskich Światowid. - Wybrane wspomnienia znajdą się w filmie dokumentalnym, powstanie także miejski przewodnik w formie e-booka, gdzie narratorami będą pionierzy i ci, którzy z relacji rodziców, dziadków pamiętają Elbląg z czasów powojennych. Z panem Witoldem już jesteśmy umówieni na spotkanie (uśmiech).
       Pan Witold mówił o szabrownikach, o tym, co Rosjanie robili w Elblągu tuż po wojnie, o tym, że był w AK i że swoje wspomnienia spisał w kronice.
       Ze spotkania z pionierem skorzystał już przewodnik PTTK Karol Wyszyński, który chciał się dowiedzieć, gdzie po wojnie stacjonował oddział Wojsk Ochrony Pogranicza.
       - Na Bema. Tam, gdzie jest przedszkole, koło mleczarni – "od ręki” problem rozwiązał pan Witold.
       Karol Wyszyński prowadził dziś (29 czerwca) spacerowiczów śladami pionierów Elbląga. Pierwszy przystanek – Sportowa Szkoła Podstawowa nr 3 przy ul. Agrykola.
       - Elbląg został zdobyty 12 lutego 1945, a następnie ograbiony przez żołnierzy radzieckich, ale szabrowników – zwykłych i tych „rządowych” - mówił. - Jako przykład można podać zdarzenie z 1946 r., gdy posterunek zaporowy milicji zatrzymał samochód z Wrocławia, który wywoził … dźwig tramwajowy.
       Był też akcent sportowy: - W maju 1945 r. na stadionie – wówczas szkolnym – przy ul. Agrykola rozegrano mecz piłki nożnej pomiędzy drużyną Armii Czerwonej a zorganizowaną naprędce drużyną polską. Wygrali Rosjanie 2:3 – przypomniał przewodnik.
       O początkach polskiego życia na tzw. ziemiach odzyskanych po II wojnie światowej opowiada książka z 1954 r. „Miasto nowych ludzi” autorstwa Janiny Dziarnowskiej.
       - Na jej kartach ani razu nie pada nazwa Elbląg, ale z opisów jasno widać, że chodzi o nasze miasto – mówił Karol Wyszyński.
       Dalej opowiadał o tym, że w SP 3 odbyło się pierwsze przedstawienie teatru zawodowego, a na ul. Sienkiewicza, w jednym pokoju, mieściła się biblioteka, którą przeniesiono w listopadzie 1945 r. z ul. Chopina. Pierwsze książki pochodziły z darowizny mieszkańców Kielc.

 

Karol Wyszyński wskazywał na ul. Kopernika, gdzie mieścił się hotel nauczycielski i Skłodowskiej, gdzie była pierwsza księgarnia.
       - Ludność napływowa, ale i część robotników przymusowych, którzy zdecydowali się tu zostać, osiedlała się blisko jednostek radzieckich ze względu na bezpieczeństwo – mówił przewodnik. - Było w mieście bowiem dużo „maruderów” niemieckich, byli policjanci, gestapowcy, którzy stanowili zagrożenie dla osiedleńców. Byli też i polscy rabusie. Początkowo więc nowi mieszkańcy osiedlali się na ul. Pionierskiej, Osiedlu Marynarzy, dopiero później zaczęli zajmować inne domy. Osiedlanie się dobrze pokazuje film „Prawo i pięść” - polecał Karol Wyszyński.
       Dalej spacerowiczom opowiadał m.in. o pierwszym sklepie spożywczym, piekarni i hotelu przy ul. Beniowskiego, a także o spółdzielni spożywców. Opowiadał o Osiedlu  Marynarzy i Morskiej Grupie Operacyjnej, o tym, że na ul. Pionierskiej pod nr 32 w czerwcu 1945 r. powstała siedziba starostwa (później przeniesiona na al. Grunwaldzką), a także jak ul. Pionierską maszerował pierwszy pochód 1-Majowy.
       Pod siedzibą NOT i Komendy Miejskiej Policji przy ul. Królewieckiej również był rys historyczny, a spacerowicze kierowali się w stronę placu Słowiańskiego.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama