UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

MOS się wycofuje i dobrze (odpowiedź na sprostowanie)

 
Elbląg, MOS się wycofuje i dobrze  (odpowiedź na sprostowanie)
(fot. Anna Dembińska)

Dyrektor MOS twierdzi, że nie mówił o zamykaniu stadionu. Przykro mi to pisać, ale dwukrotnie podczas naszej telefonicznej rozmowy pytałem pana Szczepańskiego o dostępność obiektu dla mieszkańców i za każdym razem potwierdził, że obiekt będzie czynny od godz. 7 do 19, a klucze do bramek będą mieli trenerzy, osoby sprzątające i konserwator. Dlatego dziwię się, co Pan Dyrektor chce prostować. Chyba przestraszył się szumu, jaki ta sprawa wywołała wśród mieszkańców. Zresztą to właśnie mieszkańcy poinformowali nas o tym problemie.

Telefoniczną rozmowę na temat stadionu przy ul. Saperów przeprowadziłem z dyrektorem MOS-u we wtorek rano. Trwała dokładnie 16 minut 50 sekund (sprawdziłem w telefonie), podczas niej pan Stanisław Szczepański szczegółowo wyjaśniał, dlaczego chce zmienić zasady funkcjonowania obiektu i że było to uzgadniane z władzami miasta.

Wyraźnie powiedział, zresztą pytałem o to dwukrotnie, że stadion będzie czynny od godz. 7 do 19 w dni powszednie jako obiekt oświatowy dla szkół i trenującej młodzieży. W pozostałych godzinach ma być zamknięty (i w weekendy), a klucze do bramek mają mieć: konserwator, osoby sprzątające i trenerzy współpracujący z MOS. Szczegółowo wyjaśnił przyczyny planowanych zmian, podając konkretne przykłady naruszenia przez osoby postronne dotychczasowego regulaminu obiektu, o czym wspomniałem w tekście. Zapewniał, że w ciągu kilku dni budowa ogrodzenia się zakończy, zamontowane zostaną bramki, pojawią się na nich niezbędne informacje. Rozważał różne opcje, twierdząc, że MOS-u nie stać na zatrudnienie na miejscu osób, które pilnowałyby porządku podczas otwarcia obiektu ani też na wprowadzenie drobnych opłat za korzystanie ze stadionu, jak to ma miejsce w przypadku toru łyżwiarskiego Kalbar, którym zarządza MOSiR. O tym akurat w tekście nie wspomniałem, uważając te informacje za mniej istotne.

Dyrektor MOS twierdzi w sprostowaniu mojego artykułu, że nie podjął żadnej decyzji ani słownej, ani pisemnej o zamykaniu stadionu. Jak zatem rozumieć jego słowa, że stadion będzie czynny w dni powszednie w godz. 7-19? (obecnie jest czynny całodobowo, bez ograniczeń i to właśnie po godz. 19 jest najwięcej chętnych, nie licząc weekendów)

Dzisiaj Pan dyrektor swoich słów się wypiera, zapewne dlatego, bo sprawa wywołała taki szum wśród mieszkańców, że oficjalne stanowisko musiał zająć prezydent Witold Wróblewski, jego przełożony. Dopóki prezydent nie zareagował, nie miałem żadnych sygnałów z MOS, że publikacja zawiera nieścisłe informacje. 

Współczuję dyrektorowi MOS, bo na nim skupiły się emocje mieszkańców. Nie chce mi się jednak wierzyć, że plany ograniczenia dostępu do stadionu powstały jedynie w MOS-ie  (o tym pod koniec tej odpowiedzi). Oficjalny komunikat prezydenta oraz nadesłane sprostowanie przez dyrektora MOS są moim zdaniem próbą wycofania się rakiem z nieprzemyślanej do końca koncepcji.

I w sumie dobrze się stało, że ta sprawa stała się tak głośna, bo otworzyła oczy opinii publicznej na główny problem w tym miejscu – zachowania użytkowników stadionu, który jest przeznaczony dla osób uprawiających bieganie i inne konkurencje lekkoatletyczne. Nie służy do wyprowadzania psów (częste przypadki, których sam jestem świadkiem), picia alkoholu, zabaw w piasku na skoczni do skoków w dal czy jazdy po tartanie na rowerze lub hulajnogach (z całym szacunkiem, ale drodzy mieszkańcy ten obiekt nie jest do tego przeznaczony). I na rozwiązaniu takich problemów w swoich działaniach powinien się skupić MOS - jako zarządca obiektu - i miejskie służby.

A na koniec ciekawostka. Artykuł z lipca 2019 roku z info.elblag.pl, w którym Edward Pietrulewicz, ówczesny wiceprezydent miasta na komisji Rady Miejskiej mówi wyraźnie o tym, że stadion będzie zamykany. Sprostowania do tej informacji nie było... I kto tu wprowadza mieszkańców w błąd?

 

Rafał Gruchalski, redaktor naczelny portEl.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Brawo Redakcjo. Tym razem wygrali mieszkańcy. Krótko - ogrodzenie tak, zamykanie nie. Odwracanie kota ogonem - nieładne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    39 7
    mieszkam(2020-02-20)
  • To dla dzieciakow co trenuja jak zniszcza menele itp to ratusz zrobi remont.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 22
    (2020-02-20)
  • zrobi z naszych podatków oczywiście, a taki Wróblewski pod koniec 2018 roku po cichu podniósł opłaty za wieczyste użytkowanie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 4
    (2020-02-20)
  • nooo to może wpłynąć na władze żeby tak nie niszczyli Bażantarni ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 4
    maratończyk(2020-02-20)
  • MOS to podejrzana instytucja tam jest wiecej dyrektorow niz podwladnych. Dlatego smiesza mnie argumenty szczepanskiego ze nie ma kasy na dozorce. Zrobić tam redukcje na stanowiskach dyrektorow i kasa sie znajdzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    29 4
    ursus(2020-02-20)
  • Recepta na zachowanie stanowiska: Wyprzeć się wszystkiego w taki sposób, by broń Panie nie urazić przełożonych i jak najbardziej wybielić siebie. Zero pokory i dystansu do własnej osoby. Ale dzięki temu dostaje się o......l, ale zachowuje się stanowisko. Niektórzy niestety nie zdają sobie sprawy Rafale z tego, że umowa słowna, jest umową wiążącą. Ale, gdzie i od kogo mieli się tego nauczyć? Pozdrawiam serdecznie ElAktywnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    27 4
    Instruktor WOPR (2020-02-20)
  • Wszyscy się boją pierwszego w mieście.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 2
    (2020-02-20)
  • Przecież to jest juz masowe duraczenie podwładnych. Wystawia sie ich na minę i niech się bronią. Mi jest żal Pana Stanisława. A że trochę wiem, to i pamiętam ze nie jest to pierwszy raz i nie tylko jego tak "posunięto". Ostatnio tak "posunęli" nowego dyrektora Muzeum, by sie medialnie przyłączył do nagonki na Kasprzycką. Warto redakcjo sprawdzić co dalej z tymi zapowiedziami o postawieniu zarzutow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 4
    (2020-02-20)
  • "Stadion" to w Elblągu mamy stadion????? Stadion to jest w Gdyni lub Gdańsku my mamy boisko lekkoatletyczne.......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    24 2
    Kibicc(2020-02-20)
  • Szanowni Państwo, owszem stadion powstał dla uprawiania konkurencji lekkoatletycznych, ale jak podkreślaliśmy również w naszej petycji - pełni również inne funkcje. Stał się miejscem rekreacyjnym dla całych rodzin, które nie tylko lekkoatletykę tu uprawiają. Dlaczego przeganiać z boiska dzieci uczące się tu jazdy na rowerze? Przecież jak tylko opanują tę umiejętność pojadą na ścieżki rowerowe. Czemu nie pozwolić biegać rodzicowi z wózkiem? Nawierzchnia tartanowa się zużywa, ale gdyby pojawiło się dodatkowe 50 osób biegających - też by się zużywała! Czy to znaczy, że mielibyśmy ich przepędzić? Chodzi nam o promocję zdrowego trybu życia i o to aby można było na stadionie uprawiać również inne formy aktywności niż bieganie. Dotyczy to zwłaszcza maluchów - dzieciaków w wieku przedszkolnym. Trudno jest nauczyć się jazdy na rowerze na nierównym betonie, gdzie wokół pełno potłuczonych szkieł. Czemu ograniczać dzieciom boisko? Jeśli problemem są dzieci zabiegające/zajeżdżające drogę biegaczom, to da się to rozwiązać edukując rodziców, a nie ich wyrzucając. To miejsce jest ważne dla całej społeczności, nie tylko dla biegaczy. Rodzice powinni uszanować potrzeby biegaczy, a biegacze potrzeby rodzin. Pozwólmy wszystkim cieszyć się stadionem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    20 16
    EC(2020-02-20)
  • Do EC:.. bo jak się biega 4min albo szybciej na km to trudno się zatrzymać nagle, bo idę na bieżnie jak chcesz pobiegać szybsze odcinki, a jak biegam wolniej to biegam po chodniku, po którym chodzą ludzie i nie mam z tym kłopotu. Wiosną, latem biegam po Bazantarnii, tam też można uczyć dzieci jeździć na towrrze. Bieżnia jest dla biegających, tak jak ulica dla samochodów. Na Dolince jest miejsce ogrodzone bez szkieł, dlaczego tam nie isc na rower? Hmm.. bo to nie jest miejsce przeznaczone do tego. A można poprosić spółdzielnie, wspólnotę, żeby takie miejsce na osiedlu wyznaczyło i obiecuję, nie będę tam biegać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    19 3
    Biegam sobie (2020-02-20)
  • @Biegam sobie - Po 19 zwykle nie ma dzieci i można się skupić na treningu szybkościowym :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 0
    (2020-02-20)
Reklama