UWAGA!

Myślał, że się zmieści

Elbląg, Zdjęcie nadesłane przez czytelnika.
Zdjęcie nadesłane przez czytelnika.

W świąteczną sobotę przy ul. Stary Rynek doszło do nietypowego zdarzenia. Kierowca BMW próbował przejechać przez wąski chodnik, ale zaklinował się. Potem tłumaczył, że pamiętał, że wcześniej była tu droga.

Jak poinformował nas świadek tego zdarzenia, kierowca BMW chciał zabrać syna na plac zabaw znajdujący się przy Bulwarze Zygmunta Augusta. - Chciał pojechać na skróty - dodaje nasz Czytelnik.
     Mężczyzna pamiętał, że w tym miejscu była kiedyś droga prowadząca z ul. Stary Rynek w stronę Bulwaru. Faktycznie, w tym miejscu powinna biec ulica Bednarska, jednak od kilkunastu miesięcy, czyli od czasu, gdy rozpoczęto obok budowę, drogi nie ma. Jest za to wąski chodnik ograniczony z jednej strony murkiem pobliskiej kamienicy, a z drugiej - słupkami i siatką ogradzającą plac budowy. Mimo to kierowca BMW uparcie założył, że zdoła tędy przejechać. Wjechał w lukę z taką prędkością, że auto zaklinowało się, uszkadzając sporą część karoserii. Uderzenie musiało być dość silne, ponieważ w samochodzie otworzyły się poduszki powietrzne. Auto utknęło na tyle, że wydostać je mogła jedynie laweta, która przyjechała na miejsce zdarzenia.
     Z ustaleń świadków wynika, że kierujący BMW był trzeźwy. Wszystkich zapewne dziwi, jak to możliwe, że nie zorientował się na czas, że jednak się nie zmieści.
     - Jak on chciał to zrobić? Przecież gołym okiem widać, że auto jest szersze niż to przejście - mówi nasz Czytelnik.
     Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ucierpiało jedynie BMW, murek i… chyba honor kierowcy, bo to przecież nie przysłowiowa „baba za kierownicą”.
     
     
OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Wiadomo kierowca BMW bez karku i włosów na głowie ??
  • A moim zdaniem musiał mieć z 0,5 promila. Chyba był trzeźwy ???
  • cymbał za kierownicą
  • Już dawno na tzw. Zachodzie każdy szanujący się człowiek nie jeździ BMW i Mercedesem, gdyż autami tymi jeżdżą na ogół mający "przeraźliwe przeciągi w czaszce" i swój brak inteligencji, kompleksy itd. próbują nadrobić kupując sobie te marki. Jeżeli nie wierzycie, to pojedźcie do Kaliningradu, Mińska, czy Moskwy - tam każdy post-sowiet chcąc nadrobić opóźnienie cywilizacyjne (i swoje własne - umysłowe) jeździ takimi autami. Oni już chcą by ich auta miały np. pozłacane klamki i wycieraczki (sic !), a w środku mały natrysk. Niektórzy mówią, że w Kaliningradzie jest więcej BMW i Mercedesów niż w Monachium. To jest tzw. cygański pęd do elegancji pojętej jako totalny kicz. I to wystarczy jako komentarz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Dodge 3 L.(2007-04-10)
  • No comments.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Reuters(2007-04-10)
  • zabrać mu prawo jazdy! tacy ludzie nie powinni jezdzic samochodami!
  • nie ma się co pieścić on sie musi zmieścić - pomyślał kierowca :)
  • szkoda ze nie widac numerwo pewnie co weeeknd kozaczy na starym ale beka co za mlot
  • Jednego w.....a mniej na ulicach. Szkoda, że tylko na jakiś czas.
  • Ludzie,litości!!!Jestem kobietą i do tego blondynką ale mnie to się w głowie nie mieści:)ciekawe jak ten "ktoś" jeździ po mieście!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Blondynka(2007-04-10)
  • Tylko nie baba-tylko nie baba za kierownica! to bylo moze kiedys ,poki co to chlop pachal sie tam ,gdzie nie trzeba!
  • Cygańska elegancja skojarzona z fantazją tumańską - to typowy objaw kliniczny, charakteryzujący użytkowników BMW (fonetycznie - banditen motor wagen).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-04-10)
Reklama