Nowoczesna policja to skuteczna policja

Policjanci w nowych, granatowych mundurach i w nowych, niebiesko-srebrnych autach strzegą porządku w mieście. – Nowoczesna policja to skuteczna policja – podkreśla insp. Marek Osik, komendant KMP w Elblągu. I taka jest, co pokazują rosnące wskaźniki wykrywalności sprawców przestępstw. Optymizmem napawa fakt, że od kilku lat w mieście nie odnotowano poważnych zdarzeń kryminalnych, np. zabójstw. Cieszą też postępy w walce z przemocą w rodzinie. Sądy coraz częściej – na wniosek policji - stosują wobec agresorów tymczasowy areszt.
Według statystyk przestępczość w Elblągu od kilku lat kształtuje się na podobnym poziomie.
- O ile w ubiegłym roku mieliśmy problemy z kradzieżami samochodów – i tu był wzrost - to w tym roku mamy znaczący spadek – mówi insp. Marek Osik, Komendant Miejski Policji w Elblągu. - Przez pół bieżącego roku skradziono 1/3 tego, co w roku 2009 (2010 - 11 pojazdów; rok 2009 - 34). Na podobnym poziomie są rozboje. Nieznacznie spadła ilość kradzieży i uszkodzeń mienia, wzrosła natomiast ilość kradzieży z włamaniem. To są takie skoki, które się pojawiają, ale za rok może być odwrotnie.
- Cieszy nas wysoka skuteczność ścigania sprawców przestępstw kryminalnych – podkreśla komendant. - Systematycznie utrzymuje się powyżej średniej wojewódzkiej. Przykładowo w roku ubiegłym wykrywalność w kradzieżach była 45,7 proc. W 2010 r. mamy 71,3 proc. W rozbojach było 77,4 proc., a w tym roku 84,5 proc. W bójkach i pobiciach wykrywalność sprawców kształtowała się na poziomie 82,9 proc. – obecnie to 89,3 proc. To bardzo wysokie wskaźniki. Jednak nie na wszystkie zdarzenia mamy taki wpływ, jaki byśmy chcieli – dodaje.
Od kilku lat w Elblągu nie doszło do poważnych przestępstw takich, jak zabójstwa.
- To już trzeci rok z rzędu, gdy jesteśmy szczęśliwie wolni od zbrodni – mówi insp. Marek Osik. – Niestety, w ubiegłym roku były dwie na terenie powiatu – w Pasłęku i pod Markusami.
Mieliśmy natomiast w mieście napady na placówki bankowe.
- Pojawiały się takie pojedyncze, medialne przypadki, ale sprawców zatrzymaliśmy – wskazuje komendant.
Zło czai się w czterech ścianach
Elbląscy policjanci konsekwentnie i stanowczo podchodzą do rozwiązywania problemów rodzinnych. Nie ma litości i pobłażania dla osób, które stosują przemoc wobec swoich najbliższych.
- Tu bardzo mocno zaangażowani są dzielnicowi, jest procedura niebieskiej karty – wskazuje insp. Marek Osik. – I co cieszy, sądy coraz częściej stosują wobec sprawców przemocy tymczasowy areszt. W ubiegłym roku było 28 takich decyzji, a w tym roku już kilkanaście. I dobrze, bo izolacja od rodziny jest w takich przypadkach najważniejsza.
- Zakładamy, że problem przemocy w rodzinie był zawsze, tylko osoby, których bezpośrednio dotyczył niechętnie to zgłaszały – dodaje komendant. - Po latach kampanii prowadzonych przez nas, przez ośrodki pomocy społecznej, fundacje, instytucje, media coraz więcej ludzi jest świadomych tego, że są ofiarami przestępstwa. Wiedzą, że mogą poprosić o pomoc i ta pomoc jest im skutecznie udzielana. To dla nas najważniejsze. Nasza praca -służb dochodzeniowo-śledczych, ale i prewencyjnych jest ukierunkowana na ujawnianie i pomoc ofiarom.
Kwestia zaufania
Komendant Osik twierdzi, że elblążanie powinni czuć się w swoim mieście bezpiecznie, co nie oznacza, że policjantom zabraknie pracy.
- Więcej czasu poświęcamy na interwencje dotyczące zakłóceń porządku, a tych ilość wzrasta – mówi komendant. – Tu nie bez znaczenia jest kwestia zaufania do policjantów. Mieszkańcy chętniej zwracają się do nas z prośbą o pomoc. Dają temu wyraz chociażby badania ankietowe przeprowadzone przez uczniów klasy mundurowej. Osoby wskazywały na to, co im przeszkadza, na drobne wykroczenia. Mieszkańcy wystawili nam ocenę, naszej pracy i przedstawili swoje oczekiwania - gdzie są obszary, w których powinniśmy poprawić nasze działania. Dużo czasu poświęciliśmy na analizę tych badań i przykładamy do nich większą wagę niż do statystyk. Zachęcamy, by zgłaszać takie problemy, nawet drobne, ale uciążliwe. By nie czekać na poważne przestępstwa.
W ubiegłym roku trzech policjantów z prewencji kryminalnej spotkało się z ponad 3 tys. osób. W tym roku będzie pewnie jeszcze więcej takich spotkań.
- Budujemy obraz policjanta, do którego przychodzi się po pomoc i radę, a nie policjanta, który karze, którego trzeba unikać, bo każdy kontakt z nim musi kończyć się mandatem – podkreśla komendant Osik. - Żadna policja nie zrezygnuje z możliwości stosowania sankcji za przestępstwa. To wszystko jednak ma służyć poprawie bezpieczeństwa. Paradoks, karząc kogoś tak naprawdę kierujemy się tym, by chronić tę osobę. Jeśli ktoś przekracza prędkość na drodze to grzywna, dolegliwość finansowa ma pobudzić go do myślenia, że stwarza duże zagrożenie. My musimy chronić, pomagać ludziom, stosując też kary. Czasami trzeba skarcić, by wychować.
Zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców
Poprawie ulega sytuacja w ruchu drogowym. Systematycznie spada ilość zdarzeń i to głównie tych poważniejszych, w których są ciężko ranni.
- To, co nas najbardziej cieszy – zmniejsza się ilość wypadków ze skutkiem śmiertelnym – mówi insp. Marek Osik. - To może nie są imponujące liczby – w ub. półroczu mieliśmy 10 takich zdarzeń, teraz jest 9, ale o sześć osób zabitych mniej. A to już bardzo duża różnica.
- Ilość kolizji kształtuje się na podobnym, wyrównanym poziomie – w granicach 8-10 dziennie w mieście - kontynuuje komendant. - Ujawniamy dużo więcej nietrzeźwych kierowców. Mimo sankcjonowania, kampanii medialnych to w dalszym ciągu zatrzymywanych jest nawet 14 podczas weekendu. To dużo. Przeprowadzamy coraz więcej badań osób na zawartość alkoholu – dodaje. - W 2008 r. mieliśmy ich ok. 3,5 tys., w 2009 r. ponad 6 tysięcy, a w obecnym już 4 800. Policjanci badają kierowców na obecność alkoholu, ale i środków odurzających.
Prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu jest przestępstwem. Jednak stale wzrasta liczba nietrzeźwych kierujących. W końcu ustawodawca doszedł do wniosku, że trzeba podwyższyć kary, stosować inne dla recydywistów.
- Bardzo ważna jest edukacja, profilaktyka – mówi komendant Osik. – Mamy program - przygotowany wspólnie z Urzędem Miejskim - skierowany do młodych kierowców. Tych, którzy posiadają prawo jazdy zaledwie od roku.
W pracy policjantów z ruchu drogowego bardzo ważne są sprawne, nowoczesne samochody oraz sprzęt typu wideorejestratory, fotoradary.
- Ruch drogowy jest najlepiej doinwestowanym wydziałem – zapewnia komendant. - Otrzymujemy nowe pojazdy, wideorejestratory, laserowe mierniki prędkości, motocykle. Policjanci wzmacniani są nowoczesnym sprzętem, są też bardzo zaangażowani w swoją pracę i współpracę z obywatelami. Coraz więcej osób zaczyna rozumieć, jakie zagrożenie czyha na drogach. W wypadkach giną tysiące ludzi! Przyczynami są najczęściej alkohol i nadmierna prędkość. Na dzień dzisiejszy polskie statystyki odbiegają daleko od unijnych.
- Ciężka praca nas czeka, ale małymi krokami poprawiamy tę sytuację – zapewnia insp. Osik. – Współpracujemy m.in. z Żandarmerią Wojskową, Strażą Graniczną, Inspekcją Transportu Drogowego.
Na bakier z prawem od najmłodszych lat
- Pojęcie „nieletni” kojarzy nam się z młodym człowiekiem, około 18 – letnim. Nasze statystyki jednak pokazują osoby, które są sprawcami czynów karalnych i mają od 13 do 17 lat – mówi insp. Marek Osik. – To są te cztery lata z życia młodego człowieka, kiedy odpowiada on przed sądem rodzinnym i nieletnich. Ukierunkowujemy się na rozpoznawanie tego zjawiska, na drobne kradzieże, których sprawcami są jeszcze dzieci. Z dniem 1 sierpnia w wydziale kryminalnym zostanie utworzony zespół do walki z przestępczością nieletnich. Kilku policjantów będzie się skupiało wyłącznie na tego typu przestępstwach. Podobnie jest w strukturach innych komend.
Najczęściej nieletni popełniają przestępstwa przeciwko mieniu, gównie kradzieże. Ich łupem padają artykuły spożywcze w wielkopowierzchniowych sklepach.
- Część to wykroczenia, bo sprawcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, do jakiej kwoty mogą nakraść – wskazuje insp. Osik. - Duże sklepy umożliwiają kradzieże. Tam bardzo często pracownicy ochrony zatrzymają złodziei i przekazują ich nam. Robimy postępowania, a następnego dnia zatrzymujemy tę samą młodzież.
„Znikają” też telefony komórkowe. To rzecz, którą można bardzo łatwo ukraść i spieniężyć.
- Często zdarza się, że dzieci gubią swoje „komórki” – warte spore pieniądze - a zgłaszają, że zostały okradzione, bo boją się rodziców – mówi szef elbląskich policjantów.
Świąteczne życzenia
W czwartek 22 lipca odbędzie się uroczysta akademia z okazji Święta Policji. Czego życzyć stróżom prawa?
- Jesteśmy dużą instytucją, która zatrudnia ponad 500 osób – policjantów i pracowników cywilnych. Nasze potrzeby zawsze będą duże – stwierdza insp. Marek Osik. - Otrzymujemy nowe samochody, ale stare wycofujemy. Otrzymujemy nowy sprzęt informatyczny, ale stary wycofujemy. Tak ja w każdej instytucji. Czego życzyć? Byśmy nigdy nie mieli problemów finansowych. Nowoczesna policja to skuteczna policja. Życzymy sobie, by społeczeństwo zdawało sobie sprawę z tego, że wykonujemy ciężką, odpowiedzialną pracę, ale dla ludzi. Wszystkie sondaże wskazują, że jesteśmy jedną z najbardziej obdarzonych zaufaniem instytucji.
Mamy świadomość, że trzeba nad tym ciężko pracować. I pracujemy. Nasze działania, akcje udowadniają, że jesteśmy skuteczną policją.
- O ile w ubiegłym roku mieliśmy problemy z kradzieżami samochodów – i tu był wzrost - to w tym roku mamy znaczący spadek – mówi insp. Marek Osik, Komendant Miejski Policji w Elblągu. - Przez pół bieżącego roku skradziono 1/3 tego, co w roku 2009 (2010 - 11 pojazdów; rok 2009 - 34). Na podobnym poziomie są rozboje. Nieznacznie spadła ilość kradzieży i uszkodzeń mienia, wzrosła natomiast ilość kradzieży z włamaniem. To są takie skoki, które się pojawiają, ale za rok może być odwrotnie.
- Cieszy nas wysoka skuteczność ścigania sprawców przestępstw kryminalnych – podkreśla komendant. - Systematycznie utrzymuje się powyżej średniej wojewódzkiej. Przykładowo w roku ubiegłym wykrywalność w kradzieżach była 45,7 proc. W 2010 r. mamy 71,3 proc. W rozbojach było 77,4 proc., a w tym roku 84,5 proc. W bójkach i pobiciach wykrywalność sprawców kształtowała się na poziomie 82,9 proc. – obecnie to 89,3 proc. To bardzo wysokie wskaźniki. Jednak nie na wszystkie zdarzenia mamy taki wpływ, jaki byśmy chcieli – dodaje.
Od kilku lat w Elblągu nie doszło do poważnych przestępstw takich, jak zabójstwa.
- To już trzeci rok z rzędu, gdy jesteśmy szczęśliwie wolni od zbrodni – mówi insp. Marek Osik. – Niestety, w ubiegłym roku były dwie na terenie powiatu – w Pasłęku i pod Markusami.
Mieliśmy natomiast w mieście napady na placówki bankowe.
- Pojawiały się takie pojedyncze, medialne przypadki, ale sprawców zatrzymaliśmy – wskazuje komendant.
Zło czai się w czterech ścianach
Elbląscy policjanci konsekwentnie i stanowczo podchodzą do rozwiązywania problemów rodzinnych. Nie ma litości i pobłażania dla osób, które stosują przemoc wobec swoich najbliższych.
- Tu bardzo mocno zaangażowani są dzielnicowi, jest procedura niebieskiej karty – wskazuje insp. Marek Osik. – I co cieszy, sądy coraz częściej stosują wobec sprawców przemocy tymczasowy areszt. W ubiegłym roku było 28 takich decyzji, a w tym roku już kilkanaście. I dobrze, bo izolacja od rodziny jest w takich przypadkach najważniejsza.
- Zakładamy, że problem przemocy w rodzinie był zawsze, tylko osoby, których bezpośrednio dotyczył niechętnie to zgłaszały – dodaje komendant. - Po latach kampanii prowadzonych przez nas, przez ośrodki pomocy społecznej, fundacje, instytucje, media coraz więcej ludzi jest świadomych tego, że są ofiarami przestępstwa. Wiedzą, że mogą poprosić o pomoc i ta pomoc jest im skutecznie udzielana. To dla nas najważniejsze. Nasza praca -służb dochodzeniowo-śledczych, ale i prewencyjnych jest ukierunkowana na ujawnianie i pomoc ofiarom.
Kwestia zaufania
Komendant Osik twierdzi, że elblążanie powinni czuć się w swoim mieście bezpiecznie, co nie oznacza, że policjantom zabraknie pracy.
- Więcej czasu poświęcamy na interwencje dotyczące zakłóceń porządku, a tych ilość wzrasta – mówi komendant. – Tu nie bez znaczenia jest kwestia zaufania do policjantów. Mieszkańcy chętniej zwracają się do nas z prośbą o pomoc. Dają temu wyraz chociażby badania ankietowe przeprowadzone przez uczniów klasy mundurowej. Osoby wskazywały na to, co im przeszkadza, na drobne wykroczenia. Mieszkańcy wystawili nam ocenę, naszej pracy i przedstawili swoje oczekiwania - gdzie są obszary, w których powinniśmy poprawić nasze działania. Dużo czasu poświęciliśmy na analizę tych badań i przykładamy do nich większą wagę niż do statystyk. Zachęcamy, by zgłaszać takie problemy, nawet drobne, ale uciążliwe. By nie czekać na poważne przestępstwa.
W ubiegłym roku trzech policjantów z prewencji kryminalnej spotkało się z ponad 3 tys. osób. W tym roku będzie pewnie jeszcze więcej takich spotkań.
- Budujemy obraz policjanta, do którego przychodzi się po pomoc i radę, a nie policjanta, który karze, którego trzeba unikać, bo każdy kontakt z nim musi kończyć się mandatem – podkreśla komendant Osik. - Żadna policja nie zrezygnuje z możliwości stosowania sankcji za przestępstwa. To wszystko jednak ma służyć poprawie bezpieczeństwa. Paradoks, karząc kogoś tak naprawdę kierujemy się tym, by chronić tę osobę. Jeśli ktoś przekracza prędkość na drodze to grzywna, dolegliwość finansowa ma pobudzić go do myślenia, że stwarza duże zagrożenie. My musimy chronić, pomagać ludziom, stosując też kary. Czasami trzeba skarcić, by wychować.
Zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców
Poprawie ulega sytuacja w ruchu drogowym. Systematycznie spada ilość zdarzeń i to głównie tych poważniejszych, w których są ciężko ranni.
- To, co nas najbardziej cieszy – zmniejsza się ilość wypadków ze skutkiem śmiertelnym – mówi insp. Marek Osik. - To może nie są imponujące liczby – w ub. półroczu mieliśmy 10 takich zdarzeń, teraz jest 9, ale o sześć osób zabitych mniej. A to już bardzo duża różnica.
- Ilość kolizji kształtuje się na podobnym, wyrównanym poziomie – w granicach 8-10 dziennie w mieście - kontynuuje komendant. - Ujawniamy dużo więcej nietrzeźwych kierowców. Mimo sankcjonowania, kampanii medialnych to w dalszym ciągu zatrzymywanych jest nawet 14 podczas weekendu. To dużo. Przeprowadzamy coraz więcej badań osób na zawartość alkoholu – dodaje. - W 2008 r. mieliśmy ich ok. 3,5 tys., w 2009 r. ponad 6 tysięcy, a w obecnym już 4 800. Policjanci badają kierowców na obecność alkoholu, ale i środków odurzających.
Prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu jest przestępstwem. Jednak stale wzrasta liczba nietrzeźwych kierujących. W końcu ustawodawca doszedł do wniosku, że trzeba podwyższyć kary, stosować inne dla recydywistów.
- Bardzo ważna jest edukacja, profilaktyka – mówi komendant Osik. – Mamy program - przygotowany wspólnie z Urzędem Miejskim - skierowany do młodych kierowców. Tych, którzy posiadają prawo jazdy zaledwie od roku.
W pracy policjantów z ruchu drogowego bardzo ważne są sprawne, nowoczesne samochody oraz sprzęt typu wideorejestratory, fotoradary.
- Ruch drogowy jest najlepiej doinwestowanym wydziałem – zapewnia komendant. - Otrzymujemy nowe pojazdy, wideorejestratory, laserowe mierniki prędkości, motocykle. Policjanci wzmacniani są nowoczesnym sprzętem, są też bardzo zaangażowani w swoją pracę i współpracę z obywatelami. Coraz więcej osób zaczyna rozumieć, jakie zagrożenie czyha na drogach. W wypadkach giną tysiące ludzi! Przyczynami są najczęściej alkohol i nadmierna prędkość. Na dzień dzisiejszy polskie statystyki odbiegają daleko od unijnych.
- Ciężka praca nas czeka, ale małymi krokami poprawiamy tę sytuację – zapewnia insp. Osik. – Współpracujemy m.in. z Żandarmerią Wojskową, Strażą Graniczną, Inspekcją Transportu Drogowego.
Na bakier z prawem od najmłodszych lat
- Pojęcie „nieletni” kojarzy nam się z młodym człowiekiem, około 18 – letnim. Nasze statystyki jednak pokazują osoby, które są sprawcami czynów karalnych i mają od 13 do 17 lat – mówi insp. Marek Osik. – To są te cztery lata z życia młodego człowieka, kiedy odpowiada on przed sądem rodzinnym i nieletnich. Ukierunkowujemy się na rozpoznawanie tego zjawiska, na drobne kradzieże, których sprawcami są jeszcze dzieci. Z dniem 1 sierpnia w wydziale kryminalnym zostanie utworzony zespół do walki z przestępczością nieletnich. Kilku policjantów będzie się skupiało wyłącznie na tego typu przestępstwach. Podobnie jest w strukturach innych komend.
Najczęściej nieletni popełniają przestępstwa przeciwko mieniu, gównie kradzieże. Ich łupem padają artykuły spożywcze w wielkopowierzchniowych sklepach.
- Część to wykroczenia, bo sprawcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, do jakiej kwoty mogą nakraść – wskazuje insp. Osik. - Duże sklepy umożliwiają kradzieże. Tam bardzo często pracownicy ochrony zatrzymają złodziei i przekazują ich nam. Robimy postępowania, a następnego dnia zatrzymujemy tę samą młodzież.
„Znikają” też telefony komórkowe. To rzecz, którą można bardzo łatwo ukraść i spieniężyć.
- Często zdarza się, że dzieci gubią swoje „komórki” – warte spore pieniądze - a zgłaszają, że zostały okradzione, bo boją się rodziców – mówi szef elbląskich policjantów.
Świąteczne życzenia
W czwartek 22 lipca odbędzie się uroczysta akademia z okazji Święta Policji. Czego życzyć stróżom prawa?
- Jesteśmy dużą instytucją, która zatrudnia ponad 500 osób – policjantów i pracowników cywilnych. Nasze potrzeby zawsze będą duże – stwierdza insp. Marek Osik. - Otrzymujemy nowe samochody, ale stare wycofujemy. Otrzymujemy nowy sprzęt informatyczny, ale stary wycofujemy. Tak ja w każdej instytucji. Czego życzyć? Byśmy nigdy nie mieli problemów finansowych. Nowoczesna policja to skuteczna policja. Życzymy sobie, by społeczeństwo zdawało sobie sprawę z tego, że wykonujemy ciężką, odpowiedzialną pracę, ale dla ludzi. Wszystkie sondaże wskazują, że jesteśmy jedną z najbardziej obdarzonych zaufaniem instytucji.
Mamy świadomość, że trzeba nad tym ciężko pracować. I pracujemy. Nasze działania, akcje udowadniają, że jesteśmy skuteczną policją.
Agata Janik