Policjanci uratowali dwóch mężczyzn przed zamarznięciem

Tragicznie mogło zakończyć się zdarzenie, które miało miejsce minionej nocy (20 lutego), gdyby nie policyjny patrol, który zauważył wywrócony na dach samochód. Policjanci wyciągnęli z samochodu dwójkę wyziębionych mężczyzn, którzy z objawami hipotermii trafili do szpitala. Pijanemu kierowcy może grozić teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
42-letni Leon S. kierujący osobowym fordem wpadł w poślizg i znalazł się w przydrożnym rowie melioracyjnym. Jego auto wywróciło się na dach. W samochodzie znajdował się również 27-letni pasażer. Zdarzenie miało miejsce wczoraj (20 lutego), chwilę przed północą na ul. Skrzydlatej w Elblągu. Kierowany przez 42-letniego Leona S. ford wpadł w poślizg. Auto wjechało do przydrożnego rowu z wodą i wywróciło się na dach. Dwaj znajdujący się w środku mężczyźni tj. 42-letni kierowca i 27-letni pasażer nie mogli wydostać się na zewnątrz. Krótki czas jaki przebywali w aucie wystarczył, aby obaj wychłodzili się na tyle, by potrzebowali pomocy lekarskiej. Obaj z objawami hipotermii zostali przewiezieni karetką do szpitala. Jak się okazało 42-letni kierowca miał 0,72 promila alkoholu w organizmie. Co więcej nie miał on prawa jazdy, ponieważ sąd orzekł już wcześniej wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz mężczyzna odpowie za złamanie tego zakazu, a także za jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji. Zgodnie ze zmienionymi przepisami może mu grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu