UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Poprawiamy przyrost naturalny

W poniedziałek (8 września) mieszkańcy osiedla Nad Jarem nie mogli obejrzeć ulubionych seriali, posiedzieć przed komputerem lub po prostu zrelaksować się, oglądając film na DVD. Znany wszystkim dostawca energii wyłączył prąd około godz. 20. Widocznie kogoś, kto takie decyzje podejmuje, nie interesuje, że odbiorca płaci i wymaga.

- W normalnym kraju takie celowe przerwy w dostawie energii elektrycznej robi się w nocy, kiedy jest to najmniej uciążliwe dla mieszkańców - mówi pan Roman z ulicy Tuwima. -Odłączanie nam prądu w godzinach wieczornych, kiedy każdy z nas lubi w tym czasie coś porobić, pomajsterkować, a młodzież odrabia zadania domowe, jest absurdem, za jaki dostawca energii powinien udzielić odbiorcom rekompensaty.
     Mieszkańcy Nad Jarem są oburzeni tym, że płacąc za prąd, nie mogą normalnie z niego korzystać. - Owszem, dostawca energii poinformował mieszkańców o przerwach w jej dostawach i obiecał, że będzie to zrobione tak, aby było jak najmniej uciążliwe. Ale dlaczego robią to w godzinach, kiedy większość z nas potrzebuje prądu ? - powiedziała nam mieszkanka ul. Brzechwy.
     Może nie pozostaje nam nic innego, tylko zakupić na przyszłość dużą ilość świeczek, zapalić je, stworzyć klimat, otworzyć butelkę wina i... „poprawiać” przyrost naturalny ludności.
km
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Nasza energetyka za nic nie odpowiada. Umowy są tak ułożone, że mogą sobie wyłączać jak chcą. Powinni zwracać pieniądze za lodówki, telewizory i inny sprzęt, gdy podczas włączania prądu kilka razy załączą prąd na ułamek sekundy. Mało który sprzęt takie coś wytrzyma. Acha, żyjemy w Polsce - zapomniałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    odbiorca ee(2008-09-09)
  • Nio mi przy jednym z ostanich wyłaczeń padł zasilacz w kompie i jestem w plecy 150 zł!!!:(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pokrzywdzony(2008-09-09)
  • Pan Roman zapomniał już 20-ty stopień zasilania? Jak się Panu nie podoba może Pan zmienić dostawcę, na takiego, który nigdy nie wyłączy Panu energii elektrycznej i nie będzie konserwował sieci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    adamba(2008-09-09)
  • Tak swoja droga to straszne chamstwo i skandal jak tak mozna!!! Jak się robi takie planowe wyłaczanie to w godzinach nocnych np. 1-4 i wszyscy odbiorcy powinni byc o tym poinformowani! Kto teraz zwróci ludziom kasę za naprawy sprzętu!?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kolejny frustrat(2008-09-09)
  • Mi powiedziano w Enerdze, ze jest awaria na przełączeniu czegoś tam w EC [chyba elektrociepłownia] i jest to po prostu awaria, a nie planowane wyłączenie [chociaż wcześniej dało się słyszeć, że mają coś wyłączyć]. Ta informacja + to, że za oknem dobrze ponad godzinę błyskało się, sprawiło, że uwierzyłem w awarię. Ciekawe jak było naprawdę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Łytnej Chiuston(2008-09-09)
  • rozpieszczeni pokomunistyczni monopoliści nie zauważyli zmainy ustroju i zasad, na których opiera się gospodarka rynkowa; swoich klientów w dalszym ciągu traktują jak nic nieznaczące bydło
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    niejaskiniowiec(2008-09-09)
  • Ciekawe czy zdają sobie sprawę jak ciężko jest przez te półtorej godziny ciemności zajmować się malutkim dzieckiem i wykonywać wszystkie delikatne czynności z tym związane, jak go wykąpac i przygotować posiłek :/ Pomijając już to jak denerwujące sa dla nas i malutkich dzieci takie włączania prądu na kilka sekund co chwilę i ponowne wyłączanie na długi czas. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mamuśka(2008-09-09)
  • Do wszystkich z popsutymi sprzętami. Siec EZE kończy się z reguły w szafkach metalowych na budynkach zwanych ZK( złącza kablowe). Reszta instalacji zwana WLZ ( wewnętrzne linie zasilające) jest własnością administratorów budynków. Za stan instalacji elektrycznych i ochrony tych instalacji od skutków różnych nieuniknionych, niepożądanych zjawisk spowodowanych zwarciami, przepięciami itd. odpowiada właściciel instalacji. Dzisiaj powszechne zastosowanie maja urządzenia elektroniczne i inne, niezmiernie czułe na te zakłócenia. Proszę spytać administratorów budynków co zrobili w zakresie ochrony instalacji w budynkach od skutków zwarć, przepięć i innych przez powiedzmy ostatnie 15 lat. Nic albo niewiele. A wystarczy zastosować odpowiednio dobraną ochronę od ZK poprzez WLZ aby lokatorzy zasilani z tego wlz mieli święty spokój. Przy dobrym doborze nie musieli by stosować ochrony indywidualnej w swoich mieszkaniach a w wyniku nieznajomości problemu zemścić na nie taki całkiem święty Zakład Energetyczny. Ale koszt takiej ochrony musi ponieść Administrator lub klient który kupił kompa za 2000 zł i nie miał na ochronnik za 50 zł czy po prostu o tym nie wie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Najlepszy na świecie elektryk(2008-09-09)
  • Sprawy dochodzenia roszczeń z tytułu odszkodowania za zepsute sprzęty są z uwagi na stan prawny taki a nie inny skomplikowane i nie będę o nich pisał. Najprostszą metodą uniknięcia kłopotów jest ubezpieczenie - rozszerzenie polisy o te sprawy. W tym momencie ubezpieczyciel wypłaca ( po stwierdzeniu, że rzeczywiście sprzęt został zniszczony w wyniku przepięcia np. od wyładowań atmosferycznych i dla odzyskania kasy wojuje z właścicielem instalacji czy sieci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Najlepszy itd.(2008-09-09)
  • Oj, biedni mieszkańcy nad Jarem. .. Raz na dziesięć lat przez półtorej godziny prądu nie było. .. .Wyobraźcie sobie, że są takiem miejsca, gdzie każda burza, każdy mocniejszy wiatr to perspektywa braku prądu przez kilka godzin. I tam ludzie też żyją, mają dzieci, mają lodówki, zamrażarki, pompy. .. I jakoś sobie radzą. .. Człowiek tak szybko przyzwyczaja się do zdobyczy cywilizacji i uważa je za dane raz na zawsze. ..
Reklama