UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Propaganda się powtarza

 
Elbląg, W dyskusji, którą poprowadził Rafał Kalukin (z lewej) wzięli udział: Piotr Osęka, Marcin Duma i Agata Kostrzewa
W dyskusji, którą poprowadził Rafał Kalukin (z lewej) wzięli udział: Piotr Osęka, Marcin Duma i Agata Kostrzewa (fot. Michał Skroboszewski)

Za nami 16. już Ogrody Polityki w Elblągu. Na koniec elblążanie mieli okazję wziąć udział w dyskusji o propagandzie, spotkać się z autorem znanych biografii i wpaść w melancholijny nastrój za sprawą Andrzeja Poniedzielskiego. Zobacz zdjęcia z ostatniego dnia. 

Propaganda powtarza się cyklicznie w treści, ale różni się na przestrzeni lat jeśli chodzi o formę. Szczególnie teraz, gdy żyjemy w czasach totalnej komunikacji, atakującej nas różnymi kanałami – taki jest główny wniosek z dyskusji panelistów pod tytułem „Oblicza propagandy”
       - Pewne wątki powracają, kiedy system odchodzi od wzorców demokratycznych i zaczyna zmierzać ku rozwiązaniom mniej lub bardziej autorytarnym – mówił dr hab. Piotr Osęka, profesor Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. - Przeglądając na przykład |Gazetę Polską” z lat 1938-39, natrafiłem na takie określenia jak „nie będziemy się kłaniać zachodnim stolicom, teraz my będziemy wspólnie pisać zachodni porządek”, to akurat była narracja uzasadniająca zajęcie przez Polskę Zaolzia w czasie kryzysu czechosłowackiego. Nie ma określenie, że Polska wstaje z kolan, ale to wisi w powietrzu. Wcześniej Polska, jak pisała ówczesna „Gazeta Polska”, Polska za mało się liczyła, bo „miała złe rządy, a teraz ma mocny rząd na trudne czasy, który nie będzie ulegał nowinkom, ale będzie dbał o narodowy interes Polaków”.
       Podobny ton wypowiedzi królował w prasie w marcu 1968 roku, kiedy była mowa o elitach (wówczas tzw. żydokomunie), które zagarnęły nienależne im przywileje. - Żyły w złotych klatkach, odgrodzeni od zwykłych Polaków, a teraz wreszcie wszystko będzie inaczej. My jesteśmy nową elitą, która zaprowadzi porządek i wyrówna dawne krzywdy. Pokażemy tym mądralom, którzy cytowali zachodnie książki, że interes Polski jest w głębi polskiej duszy, a nie w nowinkach intelektualnych ze świata – profesor przywoływał język propagandy tamtego okresu. - Co z tego się powtarza obecnie, nie muszę Państwu mówić. Rząd, który objął władzę w 2015 roku nigdy nie ukrywał, że jest rządem rewolucyjnym. Mówił, że urządzi Polskę na nowo, inaczej niż dotychczas, a rewolucja potrzebuje swojej opowieści.
       - Musimy pamiętać, że żyjemy w świecie komunikacji totalnej i to po obu stronach. Jedna to obóz rewolucji, którego celem jest wymiana elit. Druga to narracja kontrrewolucyjna. Różnią się jakościowo, ale mają charakter totalny. Co to znaczy? Że te same sformułowania są rozpowszechnianie w różnych źródłach: telewizji, radiu i internecie w sposób powielony. W Internecie, szczególnie w mediach społecznościowych zamykamy się w swoich bańkach – tłumaczył Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych. - Ostatnio robiliśmy badania fokusowe wśród grupy wyborców PiS, którzy mówili do nas paskami z Wiadomości, chociaż większość nie oglądała Wiadomości. Skąd to wiedzieli? Od znajomych i ze swoich środowisk. Wystarczy, że jedna osoba posługuje się pewną kalką i to pączkuje. Często mówimy o tym, że propaganda rewolucyjna jest tępa, niefinezyjna. Nie musi być ona jednak subtelna i skomplikowana, ale musi być skuteczna, niczego więcej się od niej nie oczekuje.

  Elbląg, Andrzej Poniedzielski wystąpił ze swoim programem na zakończenie 16. Ogrodów Polityki
Andrzej Poniedzielski wystąpił ze swoim programem na zakończenie 16. Ogrodów Polityki (fot. MS)


       Paneliści zwrócili uwagę, że propaganda to nie tylko domena obecnie rządzącej partii. Wskazywali, że początek masowej propagandy po 1989 roku miał miejsce , gdy w naszym kraju rządził AWS. Wówczas opozycja, głównie lewica spod znaku SLD, przeprowadziła pierwszą szeroką akcję propagandową, krytykująca cztery wielkie reformy.
       - Nigdy jednak nie było takiej konstrukcji jak obecnie, gdzie główny program informacyjny telewizji publicznej stał się zapętlonym wielkim spotem wyborczym rządzącej partii. Wiadomości miały wcześniej swoje grzechy, ale obecne metody opowiadania o wszechobecnym wrogu i najlepszym rządzie w historii nie były wcześniej stosowane (po 1989 r. - red.). To wyrasta bezpośrednio z lat 80. gdzie o opozycji mówiło się zdrajcy i sprzedawczyki – dodał Piotr Osęka.
      
      

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl była patronem medialnym 16. Ogrodów Polityki 
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Lewackie panel z naszych wspólnych pieniędzy, gdzie ubolewanie nad aktualna sytuacja polityczna i wielkie żale pod adresem wszystkich co to nie z nami Ciekawe czy szanowni dyskutanci oglądali wiadomości przez osiem lat rządów PO.wtedy propaganda w tv była ok?
  • Jakoś zapomnieli o propagandzie peło przez osiem lat wmawiali wszystkim że kasowanie lub zniemczanie polskiego przemysłu jest dla nas prze cudowne Mogli też wspomnieć o dzisiejszym problemie lgbt czy fo akurat też nie wygodne
  • @Z i e l a r z - PISDowcu tylko dlaczego wtedy było łatwiej żyć? Było taniej i lepiej!
  • Polska nie zajęła Zaolzia, tylko odzyskała, które zostało Polsce odebrane w bandyckim ataku na nasz kraj dokonanym podczas wojny polsko-bolszewickiej przez Czechosłowację. Na Polakach dokonano wtedy zbrodni wojennych- zakluto bagnetami jeńców i zabito polskich działaczy politycznych, a w walkach zginął brat generała Józefa Hallera- Cezary Haller.
  • Bylo drozej,gorzej,bezrobotniej I zlodziejsko.No chyba,ze ktos strzygl psy,jak proponowano stoczniowcom ten mial mood.Garbusiarz cyklista
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    3
    Zbyszek1(2019-06-17)
  • Daleko mi do pisu śmieszny napinaczu Chcesz więcej zarabiać to i usługi i towary drożeją Wtedy było dużo taniej ale roboty żadnej Wtedy za moją pracę proponowali mi 1500 do 2000 a teraz 5000-6000 Zrozumiałeś coś?
  • Żyło sie łatwiej i bezpieczniej bo każdy miał po równo a ci mądrzejsi z inicjatywą co nie chcieli po równo byli niszczeni zgodnie z zasadą radosnego socjalizmu władza i kasa dla towarzyszy a dla reszty robota.
  • Bylo drozej ,gorzej,bezrobotniej,zlodziejsko.No chyba tylko stoczniowcom,ktorzy posluchali Rudego I zaczeli strzyc psy,CI to mieli I maja do dzis miod. Garbusiarz cyklista
  • Za rządów dzisiejszej KE/POKO przyjaciel pracował w UK, kilku znajomych i krewnych potraciło pracę (w tym 3 niepełnosprawni), starszemu małżeństwu antyterroryści wyważyli drzwi do mieszkania w bloku (bo ich syn śmiał się w internecie z Komorowskiego), a Makowski z dnia na dzień z szefa domu kultury został bezrobotnym, bo zaśpiewał na YT piosenkę "Platforma cię kocha". Co się zmieniło? Więcej pracy, wielu ma lepsze zarobki, a propaganda jest tak jak była.
  • Brzydkie są takie ogrody, które są zachwaszczone Nałęczami, Osekami i innymi Wykami udającymi zadbane rabaty. Ale nadaremnie, bo pokrzywy nie mogą udawać niezapominaiki. A pamięć ludzka pamięta skąd zielska przyszły. Prosto z PRL.
Reklama