UWAGA!

----

Ratujemy czy gapimy się?

 Elbląg, Volkswagen dachował i wpadł do rowu z wodą. 30-letnią kobietę, która prowadziła auto, przed utonięciem uratowali przejeżdżający tamtędy kierowcy
Volkswagen dachował i wpadł do rowu z wodą. 30-letnią kobietę, która prowadziła auto, przed utonięciem uratowali przejeżdżający tamtędy kierowcy (fot. WS)

Z drogi nr 22 w miejscowości Fiszewo wypadł volkswagen passat. Dachował, a następnie wpadł do wypełnionego wodą rowu melioracyjnego. Szybka reakcja przejeżdżających tamtędy kierowców uratowała 30-letnią kobietę, która prowadziła auto, przed utonięciem. Czy to chlubny wyjątek? A może jednak chętnie spieszymy z pomocą, gdy jesteśmy świadkami dramatycznych wydarzeń?

Na skrzyżowaniu doszło do wypadku - zderzyły się dwa samochody, są rani. Wokół szybko gromadzą się ludzie, ktoś wyciąga z kieszeni telefon i dzwoni po pomoc,ktoś inny dobiega do poszkodowanych i podejmuje akcję reanimacyjną. Inna sytuacja - dochodzi do wypadku i samochód staje w płomieniach. Przejeżdżający w pobliżu kierowcy zatrzymują się i próbują gasić pożar. Najczęściej, po zakończonej akcji odjeżdżają z miejsca zdarzenia, nie czekając na przyjazd służb ratunkowych. To przykłady pobożnych życzeń czy faktycznie jesteśmy wrażliwi na cudzą tragedię?
       - To zdarzenia prawdziwe, które pokazują, że ludzie chętnie sobie pomagają - zapewnia asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Po pożarze samochodu znajdujemy kilka pustych gaśnic, co świadczy o tym, że ktoś już wcześniej ruszył z  pomocą, nie czekając na służby ratownicze. Bardzo chętnie ludzie dzwonią po policję, to odruch naszych czasów, gdy właściwie każdy ma przy sobie telefon komórkowy. Nieco gorzej jest z udzielaniem pierwszej pomocy - zauważa policjant. - Edukacja w tym zakresie jest prowadzona bardzo intensywnie. Kładziony jest na ten temat duży nacisk nawet podczas spotkań w szkołach, w których uczestniczą policjanci. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że ludzie boją się podjąć akcję reanimacyjną, bo nie chcą zaszkodzić. Boją się na przykład, że podczas masażu serca dojdzie do pęknięcia żeber. Takich konsekwencji nie należy się bać - uspokaja asp. Nowacki. - Jeśli tylko możemy udzielić pomocy, powinniśmy to zrobić. Ważne jest jednak to, by przed podjęciem działań wezwać pomoc fachową. Tworzymy sobie wówczas zaplecze do działania. My podejmujemy akcję, którą będzie kontynuował zespół karetki pogotowia.
       Oficer prasowy elbląskiej policji wskazuje jednak na inne zagrożenie: - Ludzie gromadzą się, co prawda, wokół ofiar wypadku, ale pomocy możemy nie uzyskać. Dochodzi bowiem do tzw. rozproszenia odpowiedzialności - wyjaśnia asp. Krzysztof Nowacki. - W takich sytuacjach potrzebna jest osoba, która pokieruje akcją, wyznaczy, kto ma zadzwonić po odpowiednie służby, kto ma udzielić pierwszej pomocy, kto ma zabezpieczyć miejsce zdarzenia.
       Może wystąpić również bariera strachu, gdy stajemy się świadkami napadu. Co też jest uzasadnione.
       - To jest zrozumiałe, szczególnie, gdy sprawców jest kilku. Nie ma sensu wchodzić w rolę bohatera, bo skutki mogą być tak na prawdę niebezpieczne i to dla nas - mówi policjant. - Najlepiej dyskretnie odejść i zadzwonić po policję. Nie wiadomo, jak sytuacja się rozwinie więc należy obserwować zachowanie sprawców, również to, w którą stronę się oddalą.
       Często zdarza się jednak, że osoby, które wzywają pomoc, ba, sami jej udzielają zanim przyjadą odpowiednie służby, następnie znikają. Nie czekają bowiem na finał sytuacji. A szkoda, bo policjanci liczą na zeznania takich właśnie świadków.
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • kiedys mialem sytuacje powazny wypadek uratowalem wtedy 2 osoby z samochodu ktory wbil sie w drzewo i zlamal na pol - zawiade i pwiadomilem pogotowie oraz policja na karetke czekalismy prawie pol godziny wkoncu gdy sie zjawili zalowalem ze zostalem na miejscu poniewaz bylem ciagany po policji, traktowano mnie jak smiecia zero podziekowan jakbym to ja byl winnym sytuacji ktora miala miejsce, policjant byl bardzo opryskliwy w stosunku do mnie i mojej dziewczyny nie rozumial np jej ze byla w szoku widzac pierwszy raz w zyciu taki widok. pomoge zawsze jednak nie zostane juz nigdy - niestety taka nasza policja gnebiona od czasow podstawowki potem sredniej szkoly a potem za zycia doroslego same nieudaczniki i patalachy nie nadaja sie do ludzi i zycia w spoleczenstwie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20
    1
    naratunekweg(2014-04-29)
  • Ja tam bym nagrywał na komórkę, na tubie jak jest duzo wyswietleń to można trochę zarobić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    12
    Dondzo_ewakualot(2014-04-29)
  • Niestety Polskie prawo jest tak skonstruowane ze lepiej udawac że sie nie widzi, nie raz juz pomagajacy obrońca miał sprawe w sadzie a napastnik chodzil po wolności, więc póku prawo nie zmieni sie to nic nie widze nic nie słysze. A pretensje do tych co wymyslili taki przepisy
  • Do raqus! Wyobraź sobie, że siedzisz przytomny zakleszczony w płonącym samochodzie i powoli poczynając od stóp zaczynasz się palić, a wokół gapie. Nikt nie widzi, nikt nie słyszy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    6
    PrawdziwySMOK(2014-04-29)
  • Byliśmy świadkami dramatycznych wydarzeń na Ukrainie i co? I nie pomogliśmy, to po co ta gadka?
  • wydaje mi sie ze raqusowi chodzilo bardziej o pomoc slużbom niż bycie obojętnym na czyjąś krzywdę. chociaz. .. tak naprawde tylko on wie co mial na mysli. w takich wypadkach myślę ze górę bierze ludzki odruch. jeden od razu rzuci sie do pomocy drugiego sparaliżuje strach i nie zrobi nic. ciężko na sucho mówić co się zrobi, bo inaczej jest mowić o tym a co innego być, widzieć i uczestniczyć. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    dnigga(2014-04-30)
  • Edukacja w tym kierunku?! Jakaś sucha lekcja. .. tu trzeba czegoś więcej. Zamiast wałkowania np. na wf przewrotów, czy skoków w dal jako obowiązkowy dział powinna być pierwsza pomoc. Powtarzana i powtarzana, ćwiczona i ćwiczona. życie jest chyba ciut ważniejsze niż prawidłowy dwutakt. Ludzie boją sie udzielać pomocy bo zwyczajnie nie potrafią!!
  • Na 30 osób przejeżdzających koło wypadku jedna tylko reaguje. Widziałem na własne oczy. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Świadekk(2014-05-01)
Reklama