UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • buhaha pan janusz był dyrektorem biura i jestem emerytowanym wojskowym
  • buhaha pan janusz był dyrektorem biura i jestem emerytowanym wojskowym informatyk dobre sobie chyba ze za to tez mu placili na lewo z pieniedzy podatnikow
  • pan janusz sam sie przyznal ze byl w sb a ze byl dyrektorem to sie okzae bo pewnie znow bedzie
  • dokladnie byl dyrektorem biura zreszta praowali tez juz razem w kaliningradzie w oddziale banku z plk dbka,jestem sasiadem pana k.. i wem co mowie
  • Aborygen - możesz odejść od komputera ? Buchasz ciągle żółcią i plwocinami i na ekranie nic nie można odczytać ! Szef biura Senatora był w SB, zostal pozytywnie zweryfikowany, pracował w SB razem z esbekiem Włodzimierzem S., który był na początku lat 90-tych kierownikiem komórki UOP w Elblągu. Ale mnie to wszystko "wali" oraz "wisi i powiewa", nawet jak Pan Janusz zostanie ponownie szefem Biura Pana Mańkuta. Na pewno można tam "wyhaczyć" niezłą kasę ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Dmytryj Olewacz(2007-02-01)
  • Pan Mańkut senatoruje,a dostaje się różnym innym.Takie tematy mają wzięcie.Żaden temat nigdy nie zebrał tyle stron kontrowersyjnych opinii.Gdyby je wszystkie zliczyći wypunktować to Pan nowy senator nigdy nie powinien nim zostać.Jego obcja polityczna jest obecnie pod wozem,akilka jego interwencji w sprawie naszego regionu nic nie przyniesie pozytywnego.Tyle,że zanasze pieniądze będzie wzmacniał swoje SLD,które kiedyś znowu się odrodzi i będzie znowu mówiło oswoich sukcesach i woli ludu(tylko jakiego?)
  • Tak,bo klasy robotniczej już nie będzie.A ci nowi wyznawcy tzw lewicy to zwykli liberałowie z masońskimi interpretacjami.Wolnomulaże i Wolnomyślący.By się wybić na stołki muszą z kimś walczyć.Mogło by to nawet tak się odbywać oby w tej grze nie brali udziału dawni promoskale.
  • Dmytryj-nie bądż taki obojętny.Twoje zwisy obalone zostaną niebawem ustawami-deubekizacji i dekomunizacji.Jeszcze przed nimi będzie prezydencka publikacja o agentach WSI.Szanowna redakcjo -zarezerwujcie dla tych tematów 100 stron.
  • Kiedyś bywał na Trybunie dzisiaj jest w niej.Oj jak szybko to przegniło.Dobry,a spada.Ze zdjęcia widać,że jest bardzo zmęczony i obity.
  • Szo ty Lachu z Zakierzonskiego Kraju howorisz ! Raz maty rodyła ty - raz treba umeraty ! Ja za granicą nie mówię po polsku - bo się wstydzę, tam rechoczą dosłownie z nas, z psychopaty Antoniego M. speca od "teczek" i WSI i dziwią się, dlaczego nie przybrał sobie do swej szambiastej działalności swego "psychicznego bliźniaka" Jana Parysa ? Ja mówie tam po ukraiński albo po niemiecku. My z nimi zawszy trzymaliśmy. Ta ustawa deubekizacyjna jak przejdzie to mi sekwoja na dłoni wyrośnie. Nim ją Trybunał Konstytucyjny lub w Trybunał Strasbourgu ostatecznie odrzuci - nie będzie już koalicji z La Morda Solare i Gumofilco-Karate (czyt. Andrzeja Leppera i Samoobrony). Natomiast mniejszościowi Primo Kourdouplo i Ksero Primo Kourdouplo będą skutecznie izolowani nie tylko w naszym kraju, ale przede wszystkim za granicą. Są już na dobrej drodze. Żeby z tej szmabiastej roboty paru chorych od dawna ludzi jakaś kasa była, to jeszcze, a to tylko merde. Jej Boh ! Pane pomyłuj !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Dmytryj i Myron.(2007-02-03)
  • DDDDD; lepsze niz baca w polityce
  • Dmytryj howorisz nieźle, ale nie wszystko wyjaśniłeś. Młodzi pewnie nie wiedzą w cziem dieła. Otóż Lach, to wśród Ukraińców i nie tylko, - po prostu Polak, sam Mickiewicz dosyć często używał tej nazwy (Lechici, Lachy itd.). A Zakierzoński Kraj - to nazwa powstała po I wojnie światowej i przy projektach nowej granicy wschodniej Polski, zaprojektowanej przez ministra spraw zagranicznych Wlk. Brytanii G. N. Curzona (tzw. Liniia Curzona). Linia ta na szczęście nie weszła w życie, a Bolszewia, po laniu nad Wisłą i traktacie w Rydze, musiała zgodzić się na granicę przesuniętą ok. 200 km na wschód od Linii Curzona. Ale Bolszewia tego nie darowała i po II wojnie światowej i kolejnej zdradzie Polski przez Zachód w Jałcie - wymusiła granićę na Linii Curzona z odchyleniami na niekorzyść Polski !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    I. Rozhowor(2007-02-04)
Reklama