UWAGA!

Sowy szukaj i nasłuchuj nocą (Opowieści z lasu, odc. 56)

 
Elbląg, Puszkin przez chwilę posiedział na gałęzi, a potem odleciał do swoich sowich spraw
Puszkin przez chwilę posiedział na gałęzi, a potem odleciał do swoich sowich spraw (fot. Michał Skroboszewski)

Poruszają się bezszelestnie, dzięki budowie ciała i piór. Głowę potrafią odwrócić nawet o 270 stopni, a w ciemnościach sowy widzą tak, jak koty. Doskonale. O fascynującym życiu i zwyczajach tych ptaków można było się dowiedzieć więcej podczas pierwszej, elbląskiej Nocy Sów. Zobacz więcej zdjęć.

Nie mają ucha zewnętrznego, ale nie oznacza to, że są głuche. Dźwięki "zbiera" szlara, czyli talerzowato ułożone pióra wokół oczu i dzioba, która przekazuje je dalej, do otworów słuchowych, otoczonych zagłębieniem. Co ciekawe, są one ułożone niesymetrycznie, a dźwięk dociera do nich w różnym czasie. Taki system sprawia, że sowa precyzyjnie lokalizuje swoją ofiarę.
       Największym gatunkiem występującym w Polsce jest puchacz, najmniejsza sóweczka.
       - Kiedyś ludzie uważali, że pójdźka woła "pójdź", że woła ludzi na... cmentarz. Dlatego ją tępili – mówiła Marta Piekarska z Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej podczas piątkowej (31 marca) Nocy Sów w Elblągu.
       Popularnym gatunkiem w Polsce (a także i w Europie) jest puszczyk zwyczajny. Można go spotkać np. na cmentarzach, tam, gdzie jest dużo starych drzew, ale i w elbląskiej Bażantarni.
       To właśnie takiego osobnika wypuszczono w ramach tego wydarzenia.
       - To jest puszczyk, który uległ wypadkowi. Miał złamaną kość piszczelową, w naturze nie przeżyłby. Dzięki temu, że osoba, która go znalazła i przyniosła do gabinetu weterynaryjnego, można było tę nogę poskładać - opowiadała Beata Lalik, lekarz weterynarii, która prowadzi ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt w Gronowie Górnym.
       Puszkin, bo tak nazwano tego puszczyka, po sześciomiesięcznej rehabilitacji został wypuszczony i zaobrączkowany podczas piątkowej (31 marca) Nocy Sów. Jak dodała Beata Lalik wiosną ma on większe szanse na przeżycie, ze względu na bardziej obszerną bazę pokarmową.
       Po tym wszystkim chętni mogli się wybrać na wycieczkę w głąb Bażantarni, by posłuchać tych nocnych łowców. Jedną z tych osób był pan Tomasz Michalak.
       - Zdecydowałem się przyjść przede wszystkim ze względu na dziecko. Warto uświadamiać dzieci z czym mamy do czynienia. Często chodzimy na spacery, niech wie, co się dzieje, co lata po niebie. Dla mnie część rzeczy również była całkowicie nowa – opowiadał. - Bardzo fajne informacje, dobrze przedstawione, aż szkoda byłoby tutaj nie przyjść. Sowy są intrygujące, na co dzień trudno je spotkać, dlatego zdecydowałem się przyjść.
       Ci, którzy nie mogli uczestniczyć w Nocy Sów mogą tych ptaków poszukać również na własną rękę.
       - Trzeba trochę cieplej się ubrać. Jeśli ktoś chce szukać sów, powinien wybrać się do lasu albo jesienią, albo wczesną wiosną, wtedy się najchętniej odzywają.Większość sów ma donośny głos, poza tym nocą mało jest dźwięków, które je zagłuszają, więc można je dobrze usłyszeć – radził Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Najważniejsze jest to, żeby była pogoda wyżowa, bo sowy w czasie niżu, podobnie jak ludzie, chyba nie przepadają za aktywnością pod chmurką.
       Organizatorami przedsięwzięcia byli: Nadleśnictwo Elbląg, elbląski Oddział PTTK, Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej, Elbląskie Centrum Edukacji Ekologicznej, a także ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt w Gronowie Górnym.
      
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama