Ta niezwykła Robotnicza

Przed wiekami ulica ta prowadziła do cegielni i pastwisk. Gnano tędy bydło, stąd nazwa Grobla Krowia. Używano również określenia Grobla Świętego Jerzego z uwagi na pobliski kościół, któremu patronował legendarny pogromca smoka. Dla nas, współczesnych elblążan, to ulica Robotnicza. - Traktowana po macoszemu, a bardzo ciekawa i niezwykła – przekonywała podczas kolejnej Soboty z przewodnikiem Jolanta Bulak z PTTK. Zobacz zdjęcia.
Spacer rozpoczął się przy banku u zbiegu ulic Robotniczej i Królewieckiej. - Bo tu rozpoczyna się ta traktowana po macoszemu, a bardzo ciekawa i niezwykła ulica – mówiła przewodniczka PTTK. - W XIV wieku prowadziła ona do cegielni i pastwisk. Tędy pędzono bydło stąd początkowa nazwa – Grobla Krowia. Ulica ta nazywana była również Groblą Świętego Jerzego z uwagi na pobliski kościół – obecnie kościół Bożego Ciała.
Przewodniczka wskazywała na okoliczne zabudowania m.in. na pałac Adolfa Neufeldta - właściciela fabryki wyrobów blaszanych i emaliowanych, zbudowany w stylu eklektycznym z pięknymi zdobieniami i balkonami (obecnie mieści się w nim lokal rozrywkowy), na żłobek "zamechowski" (obecnie centrum rehabilitacji dla dzieci). Wspominała relokowany do Hotelu Młyn budynek Biblioteki Pedagogicznej, w którym przed wiekami mieściła się Szkoła Hanzy, a także nieistniejący dziś budynek gorzelni, w której można było raczyć się likierami czy elbląską ziołową. Sekretnym składnikiem trunków był jałowiec.
Spacerowicze ruszyli w kierunku skrzyżowania z ul. Teatralną. Przewodniczka poświęciła sporo uwagi historii kościoła Bożego Ciała. Wspominała o pożarze, który strawił świątynię w XIV w.
- Na zgliszczach znaleziono woreczek z nienaruszoną hostią, co uznano za cud więc kościół odbudowano – mówią Jolanta Bulak. - Dwieście lat później chciano go rozebrać, ale wówczas burmistrzowi Elbląga przyśnił się anioł, który zakazał takiego działania pod groźbą klątwy. Kościół więc ocalał.
Świątynia przestała pełnić funkcję sakralną w 1976 r. i na cztery lata stała się "Pegazem", czyli domem kultury. Tu odbywały się wystawy, przedstawienia teatralne oraz koncerty. Na estradzie „Pegaza” wystąpili także Jacek Fedorowicz i Marek Grechuta.
Przystanek: Gwiezdna. W średniowieczu było tu wewnętrzne pastwisko, również strzelnica Bractwa Kurkowego. - Tu w 1637 r. Szwedzi wybudowali szaniec dla obrony miasta, z którego rozchodziły się promieniście uliczki stąd nazwa – wyjaśniała przewodniczka. Wskazała na kolejną świątynię katolicką pw. Matki Bożej Królowej Polski. - W tym miejscu stał wcześniej kościół baptystów, rozebrany w roku 1990 – mówiła Jolanta Bulak. Wspomniała również o Szkole Małgorzaty dla dzieci z najbiedniejszych rodzin, a obecnie jest to ... hala targowa.
Dalej spacerowicze ruszyli w kierunku targowiska miejskiego, by przedpołudnie z historią zakończyć przy budynku Gimnazjum nr 2.