UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

To nie ma nic wspólnego ze sportem (wracamy do tematu)

 
Elbląg, Kibice elbląskiej Olimpii jechali na mecz do Stargardu, gdy zostali zaatakowani w lesie
Kibice elbląskiej Olimpii jechali na mecz do Stargardu, gdy zostali zaatakowani w lesie (fot. arch. portEl)
Reklama

Nikt nie ucierpiał, ale i nikt nie został zatrzymany - tak wygląda sytuacja dzień po bandyckim ataku na autokar, którym podróżowali kibice Olimpii Elbląg. Na drodze krajowej 22, w pobliżu miejscowości Szpęgawsk, zamaskowani sprawcy w koszulkach Lechii Gdańsk poobijali pojazd kijami i pałkami, a następnie uciekli do lasu. Straty materialne oszacowano na 600 zł, a policja przyjęła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Jak potwierdza asp. sztab. Marcin Kunka, rzecznik prasowy KPP w Starogardzie Gdańskim, do zdarzenia doszło wczoraj (27 sierpnia) ok. godz. 10.
       - Na drogę wybiegła grupa chuliganów w kominiarkach, z kijami i pałkami, która usiłowała zatrzymać autokar z elbląskimi kibicami - relacjonuje policjant. - Autokar był eskortowany przez dwa radiowozy więc policjanci zareagowali natychmiast i nie dopuścili do bezpośredniej konfrontacji obu stron. Napastnicy rozbiegli się po lesie, a w ślad za nimi ruszyli kolejni wezwani na miejsce policjanci. Elbląscy kibice ruszyli w dalszą drogę bezpiecznie.
       Nikt nie został zatrzymany, nikt też nie ucierpiał w wyniku tego zajścia. Straty - uszkodzenie drzwi autobusu - oszacowano na 600 zł.
       - Policja przyjęła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, trwają czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia - dodaje asp. sztab Marcin Kunka. - Napastnicy mogą odpowiadać za tamowanie ruchu, za co kodeks wykroczeń przewiduje karę grzywny w wysokości do 5 tys. zł.
       Kibice z Elbląga podróżowali do Stargardu, gdzie ich drużyna grała mecz z miejscowymi Błękitnymi.
       - To zajście nie miało nic wspólnego ze sportem i z piłką. Jest nam przykro - krótko w imieniu klubu Olimpia Elbląg skomentował sytuację jego rzecznik Kamil Czyżak.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama