UWAGA!

Tu nie chodzi o pieniądze. To były nasze pupilki

Elbląg, Kangury były ulubieńcami dzieci
Kangury były ulubieńcami dzieci

- Niech Pan nie bierze tego za żart, ale po "siódemce" biega... kangur – to właśnie usłyszał dyżurny policji, który wieczorem odebrał telefon. Na obwodnicę Elbląga został wysłany patrol, ostatecznie okazało się, że sympatyczne zwierzę rodem z Australii jest już martwe.

Kangury były dwa. Oba należały do kompleksu rekreacyjnego, który znajduje się blisko drogi ekspresowej S7, popularnie nazywanej "siódemką". Wczoraj wieczorem prawdopodobnie ktoś chciał je ukraść, złodzieje przecięli siatkę, ale nie przewidzieli jednego - te sympatyczne zwierzęta mogą przeskoczyć 100 metrów w cztery sekundy.
       Jeden z nich wybiegł na drogę, zauważył go kierowca i zadzwonił na policję. Dyżurny wysłał na "siódemkę" patrol drogowy, niestety na miejscu okazało się, że sympatyczne zwierzę już nie żyje – kangura rozjechała ciężarówka.
       Drugiego pracownicy kompleksu znaleźli na polu następnego dnia rano. Był już martwy.
       Jak mówi jeden z właścicieli obiektu straty finansowe to ok. 7 tys. zł, bo koszt zakupu jednego kangura to ok. 3.5 tys. zł
       – Ale tu aż tak o te pieniądze nie chodzi. To były po prostu fajne zwierzęta, takie nasze pupilki. Dzieci bardzo je lubiły – dodał.
       Jak wyjaśnia Jakub Sawicki z KMP w Elblągu złożono już zawiadomienie w tej sprawie. Policjanci będą prowadzić dochodzenie pod kątem usiłowania kradzieży z włamaniem, grozi za to do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
      
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama