UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Turysta przyjedzie konno

 
Elbląg, W regionie nie brakuje pasjonatów jazdy konnej
W regionie nie brakuje pasjonatów jazdy konnej (fot. Monika Kiełkowska)

147 kilometrów ma liczyć szlak konny Wysoczyzny Elbląskiej. Miłośnicy jazdy konnej chcą go oznakować, by stworzyć kolejny produkt turystyczny w regionie. - Bierzemy przykład z Łódzkiego, gdzie powstało już około tysiąca kilometrów szlaku, który cieszy się coraz większą popularnością. Dlaczego u nas ma się nie udać? – mówią przedstawiciele Elbląskiego Klastra Turystycznego.

O utworzeniu szlaku konnego Wysoczyzny Elbląskiej dyskutowano podczas spotkania w gospodarstwie agroturystycznym Milejewko. Wzięli w nim udział przedstawiciele Elbląskiego Klastra Turystycznego, właściciele stadnin oraz gospodarstw agroturystycznych, które hodują również konie.
       - Mamy idealne warunki do uprawiania turystyki konnej, piękne trasy, kilkanaście stadnin położonych między Elblągiem a Braniewem, trzeba to wykorzystać. Przykład dała Łódź, gdzie istnieje już ponad tysiąc kilometrów konnych szlaków, a ich popularność wśród mieszkańców i turystów rośnie. Chcemy iść tą drogą – mówi Tadeusz Kawa, właściciel jednego z gospodarstw agroturystycznych.

  Elbląg, W spotkaniu wzięlu udział m.in. właściciele stadnin
W spotkaniu wzięlu udział m.in. właściciele stadnin (fot. nadesłana)


       Na spotkaniu ustalono, że projekt oznakowania szlaku konnego Wysoczyzny Elbląskiej będzie realizowany we współpracy z Elbląskim Klastrem Turystycznym, który będzie zabiegał o środki na ten cel. Według szacunków na samo oznakowanie 147 kilometrów tras potrzeba około 300 tysięcy złotych.
       - A to nie wszystko, bo przecież potrzebna będzie infrastruktura, np. zorganizowanie miejsc do odpoczynku. Projekt musi być też uzgodniony ze wszystkimi właścicielami terenów, przez który szlak przebiega, m.in. z nadleśnictwami, które są przychylne temu pomysłowi – mówi Hanna Skrobotun, prezes Elbląskiego Klastra Turystycznego.
       - Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się oznakować szlak. Na razie ustaliliśmy, że do 20 kwietnia za pomocą systemu GPS zbierzemy dokładne dane z tras - dodaje Tadeusz Kawa.
       Szlak konny Wysoczyzny Elbląskiej ma być podzielony na kilka mniejszych tras, m.in. Elbląg – Zastawno (22 km), Zastawno – Zastawno (7 km), Zastawno – Braniewo (37 km), Braniewo – Narusa (10 km), Narusa – Piastowo (22 km) i Piastowo – Elbląg (14 km). Pomysłodawcy chcieliby go oficjalnie otworzyć w przyszłym roku.
      
      

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama