UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Najgorzej gdy sobie jadę drogą za miastem i nagle samochody jadące z naprzeciwka zaczynają się wyprzedzać i przejeżdżają z prędkością 90-100 km/h kilkadziesiąt centymetrów od mojego roweru
  • Brakuje mi miejsc gdzie spokojnie można postawić rower/ niech już będzie, że z zabezpieczeniem, ale nie przy słupie, a normalnie, tak jak można zaparkować samochód. Nie dość, że smog u nas coraz większy, to jeszcze nie promuje się rowerków, czasami odnoszę wrażenie, że w mieście rządzą ludzie, którzy nie korzystają z miasta jak inni a ich życie wygląda tak : dom -> samochód -> praca -> samochód -> dom i nic kompletnie nic nie kumają. Nie korzystają z niczego więc nic im nie brakuje. Takie stare dziadki pierdziele co tylko odpękać swoje i do nory. Szkoda, że młodych się dyskryminuje w UM, może wtedy byłyby i parkingi dla rowerów, więcej okazji do spotkań społeczeństwa i chodniki tam gdzie ludzie chodzą, a nie tam gdzie komuś się wydaje, że będzie ładnie chodnik wyglądał. Można wymieniać w nieskończoność. Tak długo jak dinozaury nie żyjące w mieście a jakby poza nim będą rządzić tak długo będzie tu tragicznie.
  • Jeżdżę rowerem i samochodem, więc na sprawę patrzę z dwóch stron barykady. Dużo osób rzuca się na kierowców samochodów, że to oni powodują piekło dla rowerzystów. Rzeczywiście, część z nich np. nie zachowuje bezp. odstępu przy wyprzedzaniu. Jednak rowerzyści także nie są bez winy - nieraz widzę, jak rowerzysta wjeżdża szybko na przejście dla pieszych z chodnika bezpośrednio pod koła samochodów (jakby ich nie widział), wymusza pierwszeństwo pomimo znaku "ustąp pierwszeństwa". Natomiast to, co niektórzy tu piszą-wjazd na przejście dla pieszych z 50km/h (a rower powinien przez nie przeprowadzić), gdzie kierowca przy skręcie w prawo nie ma szans go zauważyć, czy wyprzedzanie skręcającego w prawo auta z prawej strony (chyba że rower jedzie po ścieżce rowerowej-wtedy ma pierwszeństwo) stanowi jakikolwiek brak rozsądku i pojęcia o bezpieczeństwie. Uważam, że rowerzysta chcący uczestniczyć w ruchu drogowym powinien być przeszkolony - odnośnie działania sygnalizacji świetlnej (np. zachowanie szczególnej ostrożności na przejściu na skrzyżowaniach, gdy kierowca jadący w prawo ma zielone światło i na przejściu po prawej też jest zielone-kierowca musi przepuścić pieszego/rowerzystę, ale jeśli rower jedzie za szybko to go nie zauważy), faktu istnienia martwych pól widoczności w samochodach i ogólnie znajomości przepisów. Osobiście dopiero po rozpoczęciu jazdy samochodem zauważyłem kwestie, które wcześniej jako rowerzysta bagatelizowałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mlodykiero(2012-09-16)
  • mały przerywnik: o18.30 na kanale HISTORIA będzie o ELBLĄGU!
Reklama