Wąż się wyślizgnął, a potem wrócił do domu (aktualizacja)

- Dyżurny policji powiadomił Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w Elblągu o tym, że podczas podejmowanej interwencji wraz z lekarzem weterynarii, znajdujący się w łazience jednego z mieszkań wąż zbożowy nie został odłowiony - informowała elbląska KMP 9 marca. Wąż udał się na wycieczkę, ale ostatecznie stwierdził, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Miał go przejąć (jak podawaliśmy wcześniej) lekarz weterynarii, jednak jak ustalono, wąż nie został odłowiony, ponieważ miał wpełznąć z powrotem do odpływu.
Najprawdopodobniej wąż uciekł wcześniej hodowcy i przedostał się kanałem wentylacyjnym bądź odpływem z innego mieszkania. Wąż zbożowy nie jest jadowity, nie jest groźny, przez co często jest wybierany do hodowli domowej. Znany jest z ucieczek z terrarium.
O sytuacji tej powiadomiono też Spółdzielnię Mieszkaniową Sielanka, która zarządza budynkiem. Do mieszkańców trafiły już ulotki informacyjno-ostrzegawcze, a także sprawdzane są pomieszczenia wspólnego użytkowania.
Aktualizacja, 23 marca:
- Z przyjemnością informujemy, że poszukiwany wąż zbożowy… w zasadzie odnalazł się sam. Po krótkiej „przygodzie” i małym błądzeniu wrócił do mieszkania, z którego wcześniej uciekł. Poszukiwania zostają odwołane. Dziękujemy mieszkańcom za spokój, czujność i współpracę - podała na swoim profilu facebookowym Straż Miejska w Elblągu.