UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • zastanawiam się jak tam można wpasc do rzeczki? jeżdze tam dosc czesto i tam maksymalnie pojedziesz 60 km/h, ale moze to tylko moja wina bo nie mam umijejetnosci rajdowca i doswiadczenia bo prawojazdy mam tylko 6 lat:P ale koles sie postarał
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nie rajdowiec:P(2007-08-04)
  • Wiecie co ludzie. Byłem osobiście świadkiem jak na naszych kochanych drogach samochód wpadł w poślizg przy 40km/h. Dodam że ulica była sucha. Wystarczyła jedna wyrwa w ulicy jak auto podskoczyło przy chamowaniu i poszło bokiem. Szczerze mówiąc to jadąc z obojętnie jaką prędkością można doprowadzić do wypadku i to nie tylko autem używanym. Czy nikt z mądrych wypowiadających nigdy nie kupił żadnej rzeczy która by miała wadę która sie ujawniła po kilku dniach?? Jakoś w to nie wierze. Auto jest przedmiotem martwym i nie można z góry zakładać czy paru dniowy samochód po przejechaniu kilkunastu kilometrów będzie bardziej sprawny niż auto 20 letnie. Mój tata spowodował wypadek mając 30 lat przepracowanych jako kierowca autobusu. Zawiodły chamulce. Ale dla sądu też ważne było że prędkość była zmniejszana ale nikt sie nie pytał w jaki sposób, a przecież skrzynią biegów można zredukowac prędkość. Skąd wszyscy nagle wiedzą że kierowca tego autka nbie zrobił wszystkiego żeby bezpiecznie jechać? Skąd pewność że inny uczestnik ruchu nie wymusił na tym kierowcy takiego a nie innego zachowania? Większość wypowiadających się wie że by zrobiło lepiej, ale w takiej sytuacji podejżewam że było by gorzej ocenić sytuacje na bierząco i spowodować jak najmniejsze straty, wjechać nawet do tej rzeczki a nie w drzewo. Osądzać jest łatwo gorzej by było w drugą strone. Myśle że kierowca przeanalizował już tą sytuacje i wie czy zrobił dobrze czy mógł zrobić inaczej (lepiej lub gorzej).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Młody gniewny(2007-08-04)
  • Rzeczywiscie " Siedlak" nie tylko brak ci wyobrażni ale w pewnym miejscu tzw KLEPKI Jesteś rzeczywiście przystosowany wyłącznie do Pługa napedzanego mięsniami konika bo traktor za szybko jeżdzi
  • Dieki GHOST i MLODY GNIEWNY!!! wiecie o co chodzi. Takim ludziom tylko dziekowac bo reszta to... Mozna przy 20km/h zrobic poslizg ale niktorzy nie maja o tym pojecia!!! Wiem co to kontrolowany slizg i utrata przyczepnosci a niektorzy z komentujacych nawet nie wiedza co to samochod!!! jeszcze raz dzieki i mysle ze sie kiedys spotkamy i sie wymienimy doswiadczeniami! Nie zycze wam tego ale jak przezyjecie to co ja to inaczej bedziemy pisac!!! Dla was wazna jest sensacja a nie zycie!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    SIEDLAK(2007-08-05)
  • szkoda słów na takiego sedlaka, dla takich sedlaków całłe życie zawsze "ktoś lub cos" jest winne, teraz perfidne podstępne koło się zablokowało przy prędkości 20 km na godzinę i mimo nadludzkiej inteligencji kierowcy oraz jego doskonałej technik jazdy, samochód wleciał do rzeki, najgorsze z tego jest to,że takie sedlaki nie wyciagają zadnych konstruktywnych wniosków z gnoju jaki narobią, zwalają wine na "coś" np. koło i w dobrym samopoczuciu zyją dalej, az znowu jakieś koło się zablkuje i skasują na tamten świat jakąś rodzinę z dzićmi, tu nie mandaty sa potrzebne ale dobry psycholog,
  • siedlak, to wszystko o czym tu piszesz nie zmienia faktu ze jednak miales nieco za duza predkosc, a w takim przypadku ludzie maja prawo cie krytykowac za brawure pomimo ze ich wtedy tam nie bylo. Wiesz co to jest wyobraznia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    fru fru(2007-08-05)
  • Siedlak. Nie masz co się denerwować bo i tak nie przekonasz takich osobników, którzy zawsze szukają sensacji. A tłumaczeniem dajesz takim " prymitywom " tylko wodę na młyn. Daj sobie spokój a i Ci " mądrzy i wszechwiedzący" sobie odpuszczą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    poldek(2007-08-05)
  • "i sie wymienimy doswiadczeniami!" - niezłe. Pokażesz kolegom, jak przy kontrolowanym poślizgu wpaść do rzeki?
  • ciekawe czy ktorys z was matolkow opiniujacych tu wie gdzie wogole to mialo miejsce, wie jak wyglada w tamtm miejscu droga, czy jest prosta czy sa zakrety wiec najpierw osadzajcie siebie, a pozniej innych znajac zycie polowa z was nawet nie siedziala za kierownica samochodu, nawet na parkingu i wiedza jak zachowac sie w takiej sytuacji, bo siedza na NFS i sie scigaja wirtualnymi autami. tam wam to wychodzi, ale na drogach was nie chcialbym spotkac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    jaroufo(2007-08-06)
  • Co ty (jaroufo) bredzisz? Co ma droga do nadmiernej prędkości? Gamoń na własne zyczenie wpadł do rzeki.
Reklama