UWAGA!

Wydziergały ubranko dla żaby

 
Elbląg, Żaba w nowej garderobie autorstwa Moniki Kaszubskiej-Grajkowskiej
Żaba w nowej garderobie autorstwa Moniki Kaszubskiej-Grajkowskiej (fot. WS)

Oczko lewe, oczko prawe i z kolorowej włóczki można wyczarować opaskę dla ... żaby. Na taki pomysł wpadły elblążanki, by uczcić Międzynarodowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych (14 czerwca). Kamienna żabka, która "przysiadła" przy fontannie miała mieć jeszcze pelerynkę i inne ozdoby, ale zabrakło rąk do pracy.

Kiedyś dzierganie kojarzyło się z babcią, siedzącą w fotelu staruszką, która "śmigając" drutami bądź szydełkiem potrafiła wyczarować z włóczki sweterek, szaliczek, czapeczkę, a nawet sukienkę lub fantazyjną ozdobę.
       Dziś dzierganie przeżywa renesans. Włóczkowemu szaleństwu oddają się młodsze osoby i to nie tylko panie. W Elblągu spotykają się 13. każdego miesiąca o godz. 16 w kawiarni przy fontannie przy ul. 1 Maja. W koszyczkach kłębi się kolorowa włóczka, a znad drutów czy szydełek toczą się rozmowy. - To forma relaksu – przyznaje Monika Kaszubska-Grajkowska. - Dziergania uczyła mnie kiedyś mama i ... tata. Na początku powstawały szaliki, ale z czasem zaczęłam dziergać coraz większe wdzianka, z trudniejszymi wzorami. Najszybciej powstają ubranka dla dzieci, bo to niewielkie rozmiary – przyznaje. - Dziergam jednak i dla dorosłych. Hitem sezonu zimowego są tzw. kominy, ale dziergałam też rękawiczki, czapki.
       Monika zajmuje się także innymi formami rękodzieła artystycznego. Tworzy różności metodą decoupage, z papierowej wikliny, filcuje. Jej prace można nabywać podczas odbywających się w Elblągu jarmarków bożonarodzeniowych i wielkanocnych, a także na kiermaszach regionalnych.
       Ale wracając do włóczki. 14 czerwca to Międzynarodowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych. W wielu miastach Polski można wówczas zauważyć przyozdobione kolorową włóczką drzewa, ławki, pomniki czy stojaki rowerowe.

  Elbląg, Sabina Gadzała i Monika Kaszubska-Grajkowska przy pracy
Sabina Gadzała i Monika Kaszubska-Grajkowska przy pracy (fot. WS)


       Święto "grubą wełną szyte" w Elblągu po raz pierwszy zostało uczczone w 2013 r. Wówczas włóczkowy szalik otrzymał Piekarczyk. Teraz elbląskie dziergarki postanowiły zadbać o garderobę żaby, która "przycupnęła" przy fontannie na 1 Maja. Deszcz jednak pokrzyżował plany i na spotkanie do kawiarni przyszły cztery panie (słaba frekwencja sprawiła, że sama sięgnęłam po druty, by przypomnieć sobie sztukę, której kiedyś uczyła mnie babcia). W efekcie powstała opaska z kwiatkiem i inne, mniejsze elementy garderoby, głównie wykonane rękoma Moniki Kaszubskiej – Grajkowskiej i Sabiny Gadzały. Żaba powinna być zadowolona, chociaż przy dzisiejszej pogodzie, bardziej przydałby się jej płaszcz przeciwdeszczowy.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama