Festiwal tandety i szmiry z cyklu "Wieś tańczy i śpiewa" przewala się po rynsztokach Starego Miasta spotęgowany dziecięcym uporem decydentów, którzy z samorządności rozumieją jedynie władztwo i arogancję wobec inności poglądów. Coś na kształt tego klienta, który z uporem maniaka podpisuje swoje posty mym pseudo. Poziom zaś tych wpisów sam mówi za siebie. Przepraszam, czy ktoś tu wspomniał o cywilizowanym dialogu? Dyskusji merytorycznej? Kiedy te tak podstawowe wręcz atrybuty funkcjonowania cywilizowanego człowieka zawitają do nas? Czy rzeczywiście wypleniono te zachowania do imętu? Smutne to, aczkolwiek codzienne.
Żałosne decyzje... Mieszkałem w Gdańsku przez 3 lata, pracowałem w kawiarni na starówce, tam potrafili znaleźć rozwiązanie. Mieszkańcy, właściciele lokali usługowych i firm otrzymali identyfikatory, które umieszczano pod szybą w widocznym miejscu, upoważniające ich do parkowania w obrębie określonych ulic - dojazd i okolice swojej działalności, nie było im potrzebne na obszar całej starówki. Tu też taki system miałby szanse powodzenia. Tak powinno być w Elblągu, a dla innych kierowców zakaz wjazdu i poruszania się po starówce (wyjątek dla różnego rodzaju służb, dorożek, dostawców). A jeżeli ktoś ma interes na starówce w Elblągu może zaparkować vis-a-vis hotelu Gromada lub poczty głównej na dużym parkingu i przejść te kilka metrów - elbląska starówka nie jest duża. Dodatkowo powinno to być porządnie kontrolowane przez policję i surowo karane. Gwarantuję, samochodów byłoby o 2/3 mniej (np. niedzielni kierowcy przyjeżdżający na mszę z całego Elbląga blokujący cały plac pod katedrą i wszystkie uliczki w koło - chcecie bezpiecznych spacerów - to spacerkiem do kościoła).
Zgadzam się z moim przedmówcą, dlaczego nikt na ten pomysł nie wpadł??? Identyfikator jest tańszy i nie niszczy kamiennych płyt po których zostaną dziury, gdy ktoś znowu zmieni koncepcję. Ja mieszkam na Robotniczej i mamy mały parking pod domem, przecież to normalne, że ludzie mają w dzisiejszych czasach samochody i gdzieś muszą je parkować. Niech więc ograniczą ruch na starówce dla mieszkańców, prowadzących działalność, karetek, straży, itp. A reszta piechotą - ja też z przyjemnością się przejdę spacerkiem po starówce, nie muszę tam jechać samochodem.