UWAGA!

Jechał pod prąd ciężarowym samochodem

 
Elbląg, Jechał pod prąd ciężarowym samochodem

Policjanci z ruchu drogowego zatrzymali 45-letniego mężczyznę kierującego ciężarowym manem, który z ulicy Żuławskiej w Elblągu skręcił autem w stronę Warszawy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że mężczyzna jechał pod prąd.

Na szczęście opisywana sytuacja, która miała miejsce wczoraj około godz. 22, zakończyła się tylko na 500 złotowym mandacie gotówkowym. Gotówkowym czyli płatnym na miejscu podczas kontroli, ponieważ popełniający wykroczenie był obywatelem Ukrainy i nie miał stałego zameldowania na terytorium Polski.
       Mężczyzna został zbadany alkotestem. Był trzeźwy. Policjantom tłumaczył, że wjechał „pod prąd” przez przypadek. Całe szczęście, gdy mężczyzna pomylił kierunek jazdy na drodze nr 7, ruch był znikomy i 45-latek z nikim się nie zderzył. Zatrzymanie go do kontroli zakończyło się na postępowaniu mandatowym.
      
Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Chłopina się pomylił, nie zauważył znaku a tu cud że go nie wywlekli i nie porazili paralizatorem albo nie strzelali do niego.
  • No właśnie, ten się pomylił zwyczajnie bo pewnie jechał pierwszy raz i jeszcze nie przyzwyczajony do lasu znaków i dowalili mu 500 zł, a niech płaci i płacze. A ten co chciał swoje "elektryczną" toyotę wypróbować to nic nie dostał po prostu "nie będzie mógł" prowadzić autka przez 3 miechy ale mandatu żadnego, czyli tak naprawdę konsekwencji żadnych nie poniósł mimo iż zrobił to z premedytacją. Wszyscy wiemy jak się "kierowcy" stosują do zakazu prowadzenia - jeżdżą dalej. I gdzie tu sprawiedliwość?
Reklama