Kolejny zmyślony rozbój

Dziś (13 listopada) w elbląskiej komendzie przesłuchiwany będzie kolejny mężczyzna, który wymyślił historyjkę o pobiciu i okradzeniu przez nieznanych sprawców. Za zawiadomienie organu o niepopełnionym przestępstwie może mu grozić kara do 2 lat więzienia.
Wczoraj informowaliśmy o 37-letnim, który zgłosił się rano do elbląskiej komendy i twierdził, że został napadnięty i okradziony. Podczas przesłuchania wyszło na jaw, że wymyślona historyjka. Mężczyzna był winny pieniądze, które przegrał w tzw. automaty (Wymyślił rozbój, bo miał długi).
Dziś policjanci przesłuchają kolejnego „napadniętego”.
- 51-letni Jan Ż. kilka dni temu zgłosił, że został napadnięty przez pięciu lub sześciu mężczyzn w elbląskiej dzielnicy Kępa Północna – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Zeznał, że sprawcy pobili go i zabrali dokumenty oraz pieniądze. Policjanci zaczęli dokładnie sprawdzać okoliczności podanego przez niego zdarzenia. Dziwne dla funkcjonariuszy było to, że mówił on, iż nie jest w stanie rozpoznać żadnego z napastników. Co więcej, funkcjonariusze sprawdzili wiarygodność 51-latka oraz to, gdzie w ostatnim czasie przebywał. Ten manewr okazał się być w stu procentach trafiony. Policjanci ustalili, że w momencie gdy na Kępie Północnej miał miejsce „napad" na 51-latka ten był w zupełnie innym miejscu, a dokładniej przy ul. Królewieckiej – wskazuje sierżant Nowacki. - Spędzał bowiem tam czas na trzeźwieniu w Pogotowiu Socjalnym. Gdy mężczyzna zgłaszał na policji rozbój wybrał losowo datę. Nie przewidział, a właściwie najprawdopodobniej zapomniał, że jego pobyt w Pogotowiu Socjalnym został odnotowany w dokumentacji. Przyczyną tego mógł być również alkohol. Gdy policjanci przewieźli go wczoraj (12 listopada) na przesłuchanie mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Dziś, już na trzeźwo, zostaną z nim wykonane pozostałe czynności procesowe.
51-latek odpowie przed sądem za zawiadomienie organu o niepopełnionym przestępstwie. Może mu grozić do 2 lat pozbawienia wolności.
***
Policja przypomina: zagubienie dokumentów, pieniędzy czy też chęć usprawiedliwienia się przed drugą osobą nie jest argumentem do zgłaszania wymyślonych przestępstw. Rodzi to natomiast, poważne konsekwencje karne wobec osoby zgłaszającej.
W ostatnim czasie elbląscy policjanci udowodnili cztery zgłoszone fikcyjne przestępstwa. Ich „twórcy" odpowiedzieli bądź odpowiedzą za swoją wyobraźnię przed sądem.
Dziś policjanci przesłuchają kolejnego „napadniętego”.
- 51-letni Jan Ż. kilka dni temu zgłosił, że został napadnięty przez pięciu lub sześciu mężczyzn w elbląskiej dzielnicy Kępa Północna – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Zeznał, że sprawcy pobili go i zabrali dokumenty oraz pieniądze. Policjanci zaczęli dokładnie sprawdzać okoliczności podanego przez niego zdarzenia. Dziwne dla funkcjonariuszy było to, że mówił on, iż nie jest w stanie rozpoznać żadnego z napastników. Co więcej, funkcjonariusze sprawdzili wiarygodność 51-latka oraz to, gdzie w ostatnim czasie przebywał. Ten manewr okazał się być w stu procentach trafiony. Policjanci ustalili, że w momencie gdy na Kępie Północnej miał miejsce „napad" na 51-latka ten był w zupełnie innym miejscu, a dokładniej przy ul. Królewieckiej – wskazuje sierżant Nowacki. - Spędzał bowiem tam czas na trzeźwieniu w Pogotowiu Socjalnym. Gdy mężczyzna zgłaszał na policji rozbój wybrał losowo datę. Nie przewidział, a właściwie najprawdopodobniej zapomniał, że jego pobyt w Pogotowiu Socjalnym został odnotowany w dokumentacji. Przyczyną tego mógł być również alkohol. Gdy policjanci przewieźli go wczoraj (12 listopada) na przesłuchanie mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Dziś, już na trzeźwo, zostaną z nim wykonane pozostałe czynności procesowe.
51-latek odpowie przed sądem za zawiadomienie organu o niepopełnionym przestępstwie. Może mu grozić do 2 lat pozbawienia wolności.
***
Policja przypomina: zagubienie dokumentów, pieniędzy czy też chęć usprawiedliwienia się przed drugą osobą nie jest argumentem do zgłaszania wymyślonych przestępstw. Rodzi to natomiast, poważne konsekwencje karne wobec osoby zgłaszającej.
W ostatnim czasie elbląscy policjanci udowodnili cztery zgłoszone fikcyjne przestępstwa. Ich „twórcy" odpowiedzieli bądź odpowiedzą za swoją wyobraźnię przed sądem.
oprac. A