UWAGA!

Nakrętki i etykiety na "lewy" alkohol

Ponad 300 nakrętek na butelki oraz prawie 700 etykiet spirytusu przewoził w swoim aucie mężczyzna zatrzymany w poniedziałek (5 maja) przez elbląskich celników. Okazało się, że był on już wcześniej karany za prowadzenie nielegalnej rozlewni alkoholu.

Doniesienia prasowe o przypadkach śmiertelnych po zażyciu alkoholu niewiadomego pochodzenia świadczą o tym, iż w butelkach z naklejonymi, na pozór oryginalnymi etykietami, może być niemal wszystko. O tym, że nielegalne „gorzelnie” wciąż funkcjonują, a powstający w nich płyn trafia do opakowań imitujących legalną produkcję, świadczą m.in. ujawniane przez celników co jakiś czas etykiety, banderole i nakrętki na butelki. Tak było w poniedziałek (5 maja) na drodze nr 22. Elbląscy celnicy zatrzymali do kontroli samochód dostawczy marki Iveco na poznańskich tablicach rejestracyjnych. Podczas przeszukania, w części załadunkowej, uwagę funkcjonariuszy przykuła czarna foliowa torba. W środku znajdowało się 320 nowych nakrętek na butelki oraz prawie 700 etykiet spirytusu. Na etykietach tych widniał m.in. napis Duty Free Shop. Napis ten zapewne miał ułatwić sprzedaż towaru jako alkoholu zakupionego za granicą, w sklepie wolnocłowym.
     Kierowcę i towar przekazano policjantom, którzy ustalili, że zatrzymany przez celników mężczyzna był wcześniej karany za prowadzenie nielegalnej rozlewni alkoholu.
oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • temu panu potrzebna jest teraz surowsza kara, bo widac niczego sie nie nauczyl. i dalej truje ludzi wciskajac im lewy towar
  • To prawda truja ludzi na potege. No coz ale poniekad sami sa sobioe winni poniewaz tam kupuja omijajac sklep.
  • DLA TEGO GOSCIA MEDAL, po porazce sie podniusl i dalej kreci, mysle, że juz nigdy nie pojdzie do fabryki za 1500zl tylko bedzie dalej krecil. POWODZENIA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Pracownik FABRYKI -1500zl/mc(2008-05-08)
Reklama