Policjantów obrzucili wyzwiskami, a radiowóz kamieniami
Wczoraj (4 listopada) prokurator zdecydował o zastosowaniu dozoru policyjnego wobec 27-letniego Andrzeja B. oraz 20-letniego Kamila M. Mężczyźni są podejrzani o znieważenie funkcjonariuszy, grożenie im oraz uszkodzenie radiowozu. Może im grozić kara nawet do 5 lat więzienia.
Kilka dni wcześniej mężczyźni spotkali się z policjantami w Kamienniku Wielkim. Patrol interweniował, bo obaj panowie zakłócali spokój.
- Stojąc w pobliżu przystanku autobusowego rozbijali butelki, a także zaczepiali przechodniów – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol, w stronę funkcjonariuszy „poleciały" wyzwiska. Z uwagi na agresywne zachowanie, policjanci postanowili zatrzymać jednego z mężczyzn. To nie spodobało się pozostałym. W trakcie, gdy funkcjonariusze obezwładniali mężczyznę, dwaj jego koledzy zaczęli się odgrażać. Co więcej, w stronę radiowozu jeden z agresorów rzucił kamieniem. Mężczyzna wyjął nawet nóż chcąc „bronić" zatrzymanego kolegi. Gdy jednak funkcjonariusze sięgnęli po służbową broń mężczyźni uciekli. Do policyjnego aresztu trafił wtedy tylko jeden z agresorów.
Dwaj pozostali nie uniknęli jednak odpowiedzialności. Kilka dni później do ich mieszkań zapukali policjanci kryminalni. Podejrzani nie stawiali już tym razem oporu. 27-latek usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariusza i kierowania gróźb, aby ten odstąpił od interwencji. 20-latek natomiast oprócz wspomnianych czynów usłyszał także zarzut zniszczenia mienia, gdyż rzucony przez niego kamień uszkodził przednią szybę radiowozu. Teraz za swoje czyny obaj odpowiedzą przed sądem. Za zniszczenie mienia Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.
- Stojąc w pobliżu przystanku autobusowego rozbijali butelki, a także zaczepiali przechodniów – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol, w stronę funkcjonariuszy „poleciały" wyzwiska. Z uwagi na agresywne zachowanie, policjanci postanowili zatrzymać jednego z mężczyzn. To nie spodobało się pozostałym. W trakcie, gdy funkcjonariusze obezwładniali mężczyznę, dwaj jego koledzy zaczęli się odgrażać. Co więcej, w stronę radiowozu jeden z agresorów rzucił kamieniem. Mężczyzna wyjął nawet nóż chcąc „bronić" zatrzymanego kolegi. Gdy jednak funkcjonariusze sięgnęli po służbową broń mężczyźni uciekli. Do policyjnego aresztu trafił wtedy tylko jeden z agresorów.
Dwaj pozostali nie uniknęli jednak odpowiedzialności. Kilka dni później do ich mieszkań zapukali policjanci kryminalni. Podejrzani nie stawiali już tym razem oporu. 27-latek usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariusza i kierowania gróźb, aby ten odstąpił od interwencji. 20-latek natomiast oprócz wspomnianych czynów usłyszał także zarzut zniszczenia mienia, gdyż rzucony przez niego kamień uszkodził przednią szybę radiowozu. Teraz za swoje czyny obaj odpowiedzą przed sądem. Za zniszczenie mienia Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.
oprac. A