UWAGA!

Zabił staruszkę, czeka go 14 lat więzienia

 
Elbląg, W trakcie jednej z rozpraw
W trakcie jednej z rozpraw (fot. AD, arch. PortEl.pl)

W noworoczne popołudnie w Rychlikach przechodzeń dokonał makabrycznego odkrycia. W pobliżu zabudowań mieszkalnych, w sadzie, leżało zawinięte w dywan ciało 79-letniej kobiety. Zginęła od ciosów zadanych nożem, a do zabójstwa przyznał się 27-letni Adrian D. - lokator starszej pani. 

Dziś (7 grudnia) sędzia Władysław Kizyk zamknął przewód sądowy, a strony wygłosiły mowy końcowe.
       - Zeznania świadków potwierdzają początkowe wyjaśnienia oskarżonego Adriana D., gdy jeszcze przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu – mówiła prokurator Małgorzata Lewko z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Zmiana stanowiska nastąpiła po konsultacji z osobami, z którymi przebywał w celi aresztu. Takie kalkulowanie i taktyka obrony świadczy jednak o tym, że oskarżony jest świadomy swojego czynu. Ten przypadek pokazuje bezwzględność młodego człowieka, który zabił osobę, która wyciągnęła do niego rękę i mu ufała, spędzała z nim czas. Zabił, a później beztrosko pił alkohol z sąsiadami. Po powrocie do domu spalił koszulę nocną, w którą ubrana była pokrzywdzona Teresa, ciało zamordowanej zawinął w dywan i ukrył w sadzie. Za taki czyn kara powinna być surowa: 25 lat pozbawienia wolności – podsumowała prokurator.
       Obrońca oskarżonego, mecenas Waldemar Soroka wskazywał, że nie ustalono motywu działania jego klienta.
       - Wnosiłem o powołanie nowego zespołu biegłych psychiatrów i psychologów oraz o ponowne przeprowadzenie obserwacji Adriana D., bo poprzedni zespół nie sprostał temu zadaniu. Sąd jednak ten wniosek odrzucił. Nie dowiedzieliśmy się więc z tego procesu, dlaczego oskarżony zabił. Oczywiście, nic nie tłumaczy jego zachowania, ale oskarżenie nie dowiodło powodu. Został tylko odmalowany negatywny obraz Adriana D., a ten przeszedł wiele życiowych traum, ma też osobowość, na co wskazywali biegli, schizoidalną. Pod wpływem wzburzenia – mecenas Soroka przywoływał wydarzenia z sylwestrowej nocy. – bo został zaatakowany przez osobę mu najbliższą [Teresa uderzyła mężczyznę krzesłem – red.] doszło do tragedii. Przecież on się o Teresę troszczył, mówił do niej „babciu”, mieli pozytywne relacje. Moim zdaniem nie wskazano motywów działania, a dalsze zachowanie oskarżonego było działaniem irracjonalnym [zawinięcie zwłok w dywan i ukrycie ich w sadzie – red.]. Gdyby z rozmysłem zabił, to lepiej by się przygotował do zacierania śladów. Wnoszę więc o karę słuszną i sprawiedliwą – podsumował swoją mowę końcową obrońca Adriana D. - 25 lat – bo tyle żąda prokurator – to odwet, a nie kara. A tu nie chodzi o odwet. On [Adrian D.-red.] już karę ponosi, bo Teresa była najbliższą mu osobą.
       - Żałuję tego, co się stało i jest mi bardzo przykro – tyle do powiedzenia miał sam oskarżony.
       Mężczyzna został skazany na 14 lat więzienia.
       - Faktem jest, że 31 grudnia 2016 r. w miejscowości Rychliki stała się tragedia – mówił sędzia Władysław Kizyk, uzasadniając wyrok. - Okoliczności tego zdarzenia w ocenie sądu nie budzą wątpliwości. W ocenie obrony oskarżony miał popełnić przedmiotowy czyn w ramach silnego wzburzenia. W ocenie sądu lansowana przez obrońcę teza w żaden sposób nie znalazła wsparcia w źródłach dowodowych.
       Jak dodał sędzia Kizyk, jest jeszcze jeden aspekt: w momencie, gdy pojawia się przywołane silne wzburzenie, to sprawca traci świadomość, nie jest w stanie zapamiętać przebiegu zdarzenia.
       - Natomiast oskarżony, następnego dnia wyjaśniając, bardzo precyzyjnie zrelacjonował przebieg zdarzeń. Ta okoliczność jednoznacznie dyskwalifikuje tezę pana obrońcy – mówił sędzia Władysław Kizyk. - W ocenie sądu wina oskarżonego nie budzi wątpliwości.
       Odniósł się również do wymiaru kary.
       - W ocenie sądu sprawca działał w zamiarze nagłym. Przewód sądowy nie dostarczył żadnych źródeł dowodowych, z których wynikało, że oskarżony w jakimkolwiek stopniu planował wcześniej pozbawienie życia – wyjaśniał sędzia Władysław Kizyk. - W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że jeżeli sprawca działał w zamiarze nagłym, nieprzemyślanym, to wymierzane kary muszą być niższe. Zdaniem sądu kara 14 lat pozbawienia wolności jest karą sprawiedliwą i niewątpliwie surową.
       Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca Adriana D. nie komentuje decyzji sądu, a prokuratura zapowiedziała, że najpierw musi się zapoznać z uzasadnieniem. Dopiero na tej podstawie zdecyduje o dalszych krokach.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Będzie siedział tylko 14 lat bo odebrał komuś ŻYCIE pod wpływem impulsu a nie wcześniej zaplanowanego działania?? A może dlatego, że to nie była młoda osoba tylko staruszka? To jest chore!! Czyli jednak są równi i równiejsi, że życie 40 latka jest więcej warte niż 79 latka !
  • "W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że jeżeli sprawca działał w zamiarze nagłym, nieprzemyślanym, to wymierzane kary muszą być niższe. Zdaniem sądu kara 14 lat pozbawienia wolności jest karą sprawiedliwą i niewątpliwie surową". Czy ja dobrze czytam czy jestem ślepy? Świat schodzi na psy.
  • panie ziobro zloz pan apelacje od tego wyroku!!!
  • Rok czasu rozpatrywali prosty temat, Panie Ziobro rób Pan z nimi porządek, Jarek dopomóż
  • No pewnie, to Ty o tym nie wiedziałeś??? 40 latek płaci składki ZUS , a staruszka już tylko pobiera z ZUSu.
  • Za ten wyrok odpowiadają wszystkie ŚCIERWA protestujące pod sądami za utrzymaniem tej mafii w sądach
  • To jest kpina, a nie sprawiedliwy wyrok. Nasz wymiar sprawiedliwości jest chory.
  • Zdecydowanie jestem za reformą sędziów i sądownictwa - ten wyrok do skandal!
  • A gdyby zabił prezydenta, to też 14 lat?
  • Aha. Czyli za zabójstwo z premedytacją i próbą zatarcia śladów 14 lat. Sądy są do zaorania i obsadzenia od nowa. Co to w ogóle jest!?. Porównując do wyroków za inne przestępstwa to jest śmiech na sali. Pobicie ze skutkiem śmiertelnym 5-8 lat zazwyczaj. Co to za kraj jest? I te men.. coś pierdzielą o niezawisłości sądów? Litości. Trzeba to pozamiatać, oni w ogóle nie liczą się z Obywatelami.
  • Oto POlskie sądy
  • po 5 latach wyjdzie za dobre sprawowanie a jak dobrze zagra to skierują go do wariatkowa z powodu depresji przypakuje na masę w przyszpitalnej siłowni. w ramach resocjalizacji,
Reklama