UWAGA!

Dawno temu w Elblągu… otwarto cukiernię po przebudowie

 
Elbląg, Studzienna, czyli Wilhelmstrasse, przed wojną
Studzienna, czyli Wilhelmstrasse, przed wojną

Cukiernia Bendig przy ulicy Studziennej (niem. Wilhelmstraße) otworzyła wczoraj wieczorem swoje podwoje w zupełnie nowej wspaniałej odsłonie. Przebudowa trwała prawie pół roku. Wiele pracy i starań kosztowało stworzenie tak miłego dla odwiedzających gości miejsca. Pierwsze wrażenie jest zawsze najbardziej miarodajne. Można je podsumować słowami: nastrojowo i przytulnie – informowała gazeta „Elbinger Tageblatt” w wydaniu z 11 grudnia 1925 r.

Wnętrze cukierni współgra ze sobą i odpowiada wszystkim wymogom, które stawia się cukierni. Delikatne oświetlenie, miła i szybka obsługa przyczyniają się do tego, że goście czują się tu jak w domu. Pojedyncze stoliki i miejsca sprawiają wrażenie wygodnych i przytulnych. Duża frekwencja odwiedzających jest najlepszym dowodem na to, że miejsce to w nowej odsłownie spodobało się mieszkańcom naszego miasta.

Sercem lokalu jest oczywiście kuchnia. Gdy rzucimy okiem na białe płytki kuchenne na ścianach i na czyste do przesady wyposażenie tego miejsca aż po kuchenkę gazową mamy wrażenie, że przygotowuje się tutaj naprawdę coś pysznego. Zanosi się więc na to, że to nowe miejsce zyska wielu przyjaciół (ET, piątek, 11.12.1925 r.).

 

Świąteczne spotkanie przy piwie

Na przedpołudniowe spotkanie świąteczne przy piwie swoich członków zaprasza Niemieckie Towarzystwo Kolonialne. Odbędzie się ono w niedzielę, 27 grudnia, w godz. 11-13 w hotelu Rausch (ET, wtorek, 22.12.1925 r.).

 

Walka w ogródkach Scherbera

4 sierpnia pewien operator dźwigu Paul St. i robotnicy Paul P. i D. solidnie się upili. W międzyczasie wytrzeźwieli trochę na Jugendspielplatz przy dworcu i w drodze powrotnej przechodzili obok ogródków Scherbera [niem. Scherbergärten od nazwiska Daniela G. M. Scherbera (1808-1861) z Lipska, pomysłodawcy urządzania takich terenów) między ulicą Wyspiańskiego (niem. Talstraße) a ulicą Polną (niem. Feldstraße)]

Z bramy wybiegł nagle hydraulik Wilhelm N. Bez żadnego wyraźnego powodu St. rzucił się na N., wyrwał mu klucz do bramy i zbił na kwaśne jabłko. Po uwolnieniu N. przez St. , N. ruszył z powrotem do ogródków, chcąc udać się do domu innym wyjściem. Trzech młodych mężczyzn podążyło jednak za nim, St. próbował wyważyć drzwi do bramy, a gdy mu się to nie udało, wdrapał się na nią i zaczął okładać N. butelką od piwa. Pozostali dwaj kompani wyważyli razem drzwi i również rzucili się na N. P. zadał N. cios nożem w rękę i plecy. Potem wszyscy zaczęli ciągnąc go kawałek po ziemi.

St. i P. odwołali się od wymierzonego im 27 października wyroku 40 tygodni więzienia przez sąd ławniczy w Elblągu za naruszenie miru domowego i poważne uszkodzenie ciała. Obaj prosili o niższy wymiar kary, ponieważ St. w wieku 15 lat był ochotnikiem wojennym i w wyniku postrzału w głowę stał się bardziej pobudzony. Izba karna pozostała jednak przy tych wyrokach […] (ET, piątek, 11.12.1925 r.).

 

Koniec dwuletniej ucieczki

Żaglomistrz Bernhard B. w bezczelny sposób zostawił swoją żonę i trójkę dzieci, sprzedał swoje wszystkie narzędzia pracy i wszystkie surowce przekazane mu przez członków klubu żeglarskiego "Frisches Haff" takie jak liny żeglarskie, olinowanie czy smary itp. i wyjechał w siną dal. Niedawno po dwóch latach aresztowano go w Holsztynie (niem. Holstein - historyczna kraina w północnych Niemczech, położona pomiędzy Morzem Północnym na zachodzie a Morzem Bałtyckim - Wikipedia). Mężczyzna został skazany na 3 miesiące więzienia, wliczono mu na poczet kary 10 dni pobytu w areszcie. Musi też zwrócić koszta procesu (ET, sobota, 12.12.1925 r.).

 

Popis nowej szkolnej orkiestry w Państwowym Gimnazjum

Państwowe Gimnazjum zaprasza uczniów, ich rodziców i przyjaciół we wtorek, 15 grudnia o godz. 19.30 na muzyczne przedstawienie. Podczas imprezy, która odbędzie się pod hasłem "Od starej do nowej muzyki", będzie można wysłuchać utwory klasycznych mistrzów od Bacha po współczesnych artystów. Chór szkolny i niedawno utworzona orkiestra szkolna udowodni, że w szkole nie tylko pielęgnuje się pogłębianie wiedzy lecz także zamiłowanie do sztuki. Prowadzenie leży w znamienitych rękach pana Samuela, nauczyciela muzyki. Bilet wstępu kosztuje 1 markę 50 fenigów, a dla uczniów i uczennic innych szkół 50 fenigów. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup nut i nowych instrumentów dla nowo utworzonej orkiestry szkolnej. […] (ET, sobota, 12.12.1925 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu w latach 20. XX wieku. Są one zdigitalizowane przez Bibliotekę Elbląską, z której zbiorów korzystamy. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety "Elbinger Tageblatt"

 

Zdjęcie wykorzystane w artykule pochodzi z serwisu polska-org.pl

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama