UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kim był Wacław Szwaja?

Elbląg, Wacław Szwaja (zdjęcie z akt osobowych,  IPN)
Wacław Szwaja (zdjęcie z akt osobowych, IPN)

Zaczynał pracę w UB jako idealista mówiąc „mam do tej służby zamiłowanie i pragnę w tym pracować”. W 1947 roku przyjechał z południa Polski do Elbląga. Przez długi czas pracował w Referacie Ochrony Zakładów Mechanicznych im. Gen. Karola Świerczewskiego. Stopniowy awans w resorcie doprowadził go do Gdańska.

Po przełomie październikowym 1956 r. wystąpił do zwierzchników z prośbą o zwolnienie z aparatu bezpieczeństwa, aby już w lipcu 1957 r. „poprosił” o ponowne przyjęci w szeregi pracowników resortu – tym razem do MO. Zaznaczał przy tym, iż „moja dotychczasowa praca nie pociąga mnie i nie interesuje”. 31 stycznia 1960 r. został usunięty MO za przyjmowanie łapówek, następnie został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wiadomo, że siedział w więzieniu, i starał się o pracę w Zakładach Mięsnych w Gdańsku. Tak ułożyła się karuzela losów Wacława Szwai.

 

Mam do tej służby zamiłowanie

- Uprzejmie proszę o przyjęcie mnie do pracy w charakterze funkcjonariusza UB. Prośbę swą motywuje tym, iż mam do tej służby zamiłowanie i pragnę w tym pracować. Przeto uprzejmie proszę o przychylne rozpatrzenie mojego podania – pisał w swoim podaniu do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku z 26 lipca 1949 r. Wacław Szwaja. Na podaniu widnieje dopisek: „Szwaja nie był pracownikiem służby bezpieczeństwa. Zastrzeżeń nie mam”.

- Szwaja Wacław, syn Władysława i Karoliny z Chmielowców. Urodzony 4 IX 1928 r. w Rakowej, pow. Sambor, woj. Lwów. Po 1928 r. mieszkałem w Rakowej i z powodu braku pracy dla ojca powróciliśmy do Majdanu pow. Kolbuszowa, woj. Rzeszów i zacząłem uczęszczać do szkoły podstawowej III-go stopnia, którą ukończyłem po wyzwoleniu Armii Czerwonej w 1946 r. Podczas okupacji pracowałem u gospodarza jako sługa do wyzwolenia się spod okupanta w 1944 r. W 1946 r. wstąpiłem do PPR w Kolbuszowej i z ramienia Partii zostałem skierowany do Elbląga do szkoły Przysposobienia Przemysłowego, którą ukończyłem w 1948 r., gdzie zostałem przydzielony do pracy w charakterze tokarza do Zakładów Mechanicznych im. Gen. Karola Świerczewskiego w Elblągu. Z ramienia Partii zostałem skierowany do Wojewódzkiej Szkoły PZPR w Gdańsku, którą obecnie ukończyłem – stwierdzał w swoim życiorysie Wacław Szwaja.

 

Pod względem moralnym prowadzi się nienagannie”

28 lipca 1949 r. Szwaja został skierowany do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Komitet Miejski PZPR w Elblągu. 24 sierpnia 1949 r. Szef PUBP w Elblągu Wincenty Podłubny skierował do Wydziału Personalnego WUBP w Gdańsku pismo dotyczące „prześwietlenia" przeszłości i teraźniejszości W. Szwaji (pisownia oryginalna -red.). Stwierdzano w nim, że – W odpowiedzi na wasze drugostronne pismo dotyczące ob. Szwaji Wacława zam. W Elblągu ul. Wspólna 28 m. 1 komunikujemy: Ob. Szwaja Wacław s. Władysława i Karoliny z d. Chmielowiec ur. 4 IX 1928 r. w Rakowie pow. Sambor narodowości polskiej, pochodzenie społeczne chłopskie, absolwent S.P.P., pom.[ocnik] tokarski, członek PZPR i ZMP. W 1947 r. przybył na nasz teren i wstąpił do S.P.P. Następnie z tejże szkoły został w 1948 r. skierowany na praktykę do Zakl. Mech. Im. Gen. Świerczewskiego, gdzie obecnie pracuje na stanowisku członka Prezydium Rady Zakładowej, w międzyczasie ukończył Woj. Szkołę PZPR w Gdańsku. Żona: Barbara
       z d. Wójcicka c. Wacława ur. 28 IX 1948 r. Od września 1947 r. pozostaje przy w/w i pracuje w Zakl. Mech. Jako kontrolerka. Rodzice jej zamieszkują pod w/w adresem i ojciec pracuje jako majster stalowni w Zakl. Mech. W/w własności prywatnych nie posiadają, kuzyni poza granicami nie przebywają. W/w do obecnej rzeczywistości w Polsce i Związku Radzieckim ustosunkowany jest pozytywnie /teść jego negatywnie/ Pod względem moralnym prowadzi się nienagannie, do kleru ustosunkowany niechętnie. W tut. Urzędzie nienotowany – stwierdzał w meldunku Szef PUBP w Elblągu

- 1 października 1949 r. Wacław Szwaja objął stanowisko oficera śledczego w PUBP Kwidzyn. We wniosku personalnym podpisanym przez referenta Józefa Kowalika podkreślano m.in. że – Podanie do pracy w Organach Bezpieczeństwa złożył w 1946 r. jednak z powodu młodego wieku nie został przyjęty. Obecnie złożył powtórnie podanie, na które Departament Kadr MBP wyraził zgodę. W rozmowie z w/w zauważyłem, że jest dość świadomy politycznie i energiczny – czytamy w informacjach z teczki osobowej.

 

Awans na referenta

15 października 1949 r. Kierownik Referatu Ochrony Zakładów Mechanicznych im. Gen. K. Świerczewskiego w Elblągu chor. Dzienników w raporcie do Naczelnika Wydziału IV WUBP w Gdańsku kpt Birnbacha meldował, że – Na tutejszych zakładach był zatrudniony jako przewodniczący Związku Młodzieży Polskiej tow. Szwaja Wacław, którym to został przez tutejsza Grupę Operacyjną wytypowany na pracownika Referatu Ochrony przy tutejszych zakładach. Z niewiadomych mi dotychczas przyczyn tow. Szwaja został zatrudniony przez Wydział Personalny WUBP w Gdańsku w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Kwidzyniu. Wobec powyższego raportem niniejszym zwracam się z prośbą o przeniesienie tow. Szwaji Wacława do pracy w tutejszym Referacie Ochrony. Raport swój motywuje tym, że tow. Szwaja od 4 kwietnia 1947 r. jako uczeń S.P.P., a następnie jako tokarz był zatrudniony w Zakładach Mechanicznych im. Gen. K. Świerczewskiego. Poza tym w czasie swojej pracy został wydelegowany na Woj. Szkołę PZPR w Gdańsku, którą to ukończył w czerwcu br. I został wydelegowany na Przewodniczącego ZMP oraz na członka Egzekutywy Kom. Fabr. PZPR w tych zakładach i członka Rady Zakładowej w tutejszych Zakładach. Jednocześnie nadmieniam, że tow. Szwaja Wacław zna w dużym stopniu zagadnienia tutejszych Zakładów biorąc pod uwagę stronę fachową oraz stan personalny. Zaznaczam również, że I-szy Sekretarz KW PZPR tow. Konopko, jak mi oświadczył swojego czasu tow. Szwaja nie wyrażał zgody na przeniesienie wspomnianego z Elbląga na inny teren. Jednocześnie podaję, że tow. Szwaja zamieszkuje w Elblągu gdzie posiada żonę i dziecko oraz mieszkanie. Wobec powyższego proszę tow. Naczelnika o przychylne rozpatrzenie mego raportu i jak najszybsze pozytywne załatwienie, biorąc pod uwagę obecny stan pracy Referatu Ochrony, o którym to w dniu 13 bm. referowałem tow. Naczelnikowi.

 

Dochodzenie za przekroczenie kompetencji

- W wyniku przeprowadzonego dochodzenia w sprawie przeciwko Szwaji Wacławowi ustalono następujący stan faktyczny. W dniu 8 czerwca 1951 r. z Departamentu IV-go do jutrzejszego wydziału wpłynęły materiały z których wynika, że fukcj. R.O. przy Zakł. Mechanicznych im Gen. Karola Świerczewskiego dopuszczają się wykroczeń przekraczając swoje kompetencje.
       Nie pozwalają zwolnić z pracy człowieka, któremu udowodniono kradzież. W drugim wypadku przeciwstawiają się zwolnieniu pracownika wykonującego kosztem zakładu prywatne roboty. Przeprowadzane dochodzenie w tej sprawie wykazało, że w miesiącu styczniu 1951 r. przy współudziale pracownika Wydziału IV WUBP pb. Januszewicza. Referat RO przy Zakładach Mechanicznych w Elblągu przeprowadzał masowe werbunki informatorów dla zabezpieczenia tychże Zakładów. W dniu 17 stycznia 1951 r. między innymi werbowany był Kosarzewski Stanisław technik-mechanik zatrudniony w tychże zakładach na Dziale Fabrykacji. RO posiadał dane, że na tamtym oddziale istnieje grupa ludzi uprawniająca wrogą robotę jak rozsiewanie propagandy oraz sabotażu gospodarczego, z którymi to ludźmi utrzymywał żywe kontakty Kosarzewski Stanisław. Werbunek wymienionego przeprowadzał kierownik RO Wojtczak Kazimierz. Jako podstawę do werbunku użyto materiały świadczące o przynależności Kosarzewskiego do tajnej grupy AK na terenie Wileńszczyzny. Przy czym miały być przy werbunku wykorzystane dane o ujawnieniu się Kosarzewskiego z przynależności do AK przed władzami ludowymi. W trakcie werbunku, pomimo że Kosarzewski przyznał, że zna tych ludzi przedstawionych mu przez przeprowadzającego werbunek ref. Wojtczaka, a którzy jak zapodawał inf. Wspólnie z nim należeli do jednej grupy AK Kosarzewski zaprzeczył przynależności swojej do AK oraz kategorycznie odmówił współpracy z Organami B.P., tłumacząc to tym, że byłoby to sprzeczne z jego sumieniem i charakterem. \

Następnie próbował przełamać jego opór pracownik WUBP Januszewicz, co również nie odniosło skutku. Po czym próbował go zawerbować ref. R.O. Szwaja Wacław. W czasie rozmowy z Kosarzewskim początkowo Szwaja przedkładał mu fakty stwierdzone przez dwóch informatorów, rozmawiając z nim spokojnie. Następnie widząc nieustępliwe stanowisko Kosarzewskiego, który nie chciał się do niczego przyznać, jak też pójść na werbunek, Szwaja zdenerwował się i powiedział mu kilkanaście wyrażeń wulgarnych w rodzaju: jesteście wrogiem Polski Ludowej, reakcjonista oraz kilka wyrazów niecenzuralnych. Po czym ob. Szwaja wyszedł, a dokończył werbunku kierownik RO Wojtczak, któremu to Kosarzewski podpisał zobowiązanie do współpracy. Jednak po kilku dniach napisał do R.O. list, w którym oświadczył, że współpracować z organami BP nie będzie – czytamy w dokumentach.

 

O zwolnieniu decyduje partia

- W miesiącu marcu 1951 r. zgłosił się do RO przy Zakładach Mechanicznych w godzinach wieczornych pracownik tychże zakładów Wasik Adam i oświadczył ref. R.O. Szwaji z płaczem, że majster Wilczek Brunon wypędził go z Zakładów z pracy za to, że nie chciał wykonać powierzonej mu pracy bez karty akordowej, mając podstawy do tego, gdyż uprzednio wykonał już kilkanaście robót bez karty, za które nie dostał zapłacone, pomimo, że wielokrotnie interweniował w tej sprawie u majstra Wilczka, który go zawsze zbywał i pocieszał, że dostanie karty, co jednak nie uczynił. Szwaja wysłuchał Wasik Adama i polecił mu iść do pracy, a następnie wezwał majstra Wilczka notowanego w tamtejszym R.O. za rozsiewanie wrogiej propagandy przeciwko Związkowi Radzieckiemu i Polsce Ludowej i początkowo spokojnym tonem zwrócił mu uwagę na niewłaściwe jego zachowanie w stosunku do Wasika, powiedział mu że to jest fabryka państwowa, a nie zakład prywatny, a w Polsce Ludowej o zwolnieniu pracownika decydują Wydział Personalny, Rada Zakładowa, Partia, a nie jakieś widzi mi się jednostki. Na co Wilczek odpowiedział, że on przed wojną wyrzucał robotników i po wojnie wyrzucał również pracując w Bydgoszczy i czy to teraz a w wypadku Wasika oświadczył, że gdyby on mu odmówił przed wojną, to by go nie tylko zwolnił z pracy, ale by my taką opinie wystawił, żeby Wasiak nigdzie pracy nie dostał. Po powyższej wypowiedzi Szwaja uniósł się, nazywając go baranem i jednocześnie rzucił pod jego adresem parę słów wulgarnych, dając mu do zrozumienia, że w Polsce Ludowej nie można tak traktować robotnika i nie słuchając jego tłumaczenia polecił iść mu do pracy, a stawić się w R.O. następnego dnia dla głębszego omówienia tej sprawy. Następnego dnia Wilczek Brunon złożył zażalenie do Partii, w związku z niewłaściwym potraktowaniem go przez ref. Szwaję, w którym wiele faktów zmyślił. Tego dnia ponownie został wezwany Wilczek do RO dla omówienia tej sprawy i wyjaśnienia danych, które podał w meldunku do Komitetu Zakładowego Partii, co było niezgodne z prawdą. Przy czym w trakcie drugiej rozmowy z Wilczkiem ref. Szwaja nie używał wulgarnych słów.

 

Przyznał, że się podszył pod funkcjonariusza bezpieki

- W toku prowadzonego dochodzenia ujawniono, że ze strony pracowników R.O. nie miały miejsca wypadki sprzeciwu zwolnieniu osób szkodliwych dla Zakładów. Powyższe uczynił Namiotko Lechosław, nauczyciel, który będąc na zabawie S.K.K.K. w dniu 5 V 1951 r. w towarzystwie zwolnionego z pracy w Zakładach Banacha, który będąc w stanie pijanym podał mu, że sprawcą jego zwolnienia jest będący również na zabawie ob. Rymski Szef Zaopatrzenia Zakładów Mechanicznych w Elblągu. Namiotko będąc w stanie pijanym podszedł do ob. Rymskiego i tam zaczął wymawiać mu, że niepoprawnie postąpił zwalniając z pracy Dudę oraz Banacha. Gdy ob. Rymski zażądał przedstawienia mu się kto on jest i z jakich powodów interesuje się tymi sprawami, odpowiedział, że jest pracownikiem BP, przy czym okazał mu legitymację podobną do służbowej legitymacji B.P. podając jednocześnie nazwisko Kaspraka – wartownika PUBP Elbląg, który jak wyjaśniono w toku dochodzenia pełnił w tym dniu służbę wartownika, w czasie której nie opuszczał Urzędu. Przesłuchany Namiotko przyznał się, że podszył się pod funkcjonariusza B.P. będąc w stanie pijanym, dlatego że chciał zaimponować tym obecnej przy tym kobiecie oraz Banachowi zwolnionemu z Zakładów Mechanicznych.

 

Do każdej sprawy podchodzi z zapałem

- W toku dochodzenia Szwaja Władysław przyznał się do zarzucanych mu czynów. Szwaja Wacław, pochodzenia robotniczego, członek PZPR, żonaty, wykształcenie szkoła zawodowa. Do 1939 r. przebywał przy rodzicach i pracował jako robotnik rolny u miejscowych bogatych gospodarzy, jak również i w czasie okupacji. Po wyzwoleniu w 1947 r. wstępuje do ORMO
       i ZWM i zostaje skierowany na Szkołę Przysposobienia Przemysłowego, po ukończeniu której pracuje w Zakładach Mechanicznych w Elblągu do 1949 r. w charakterze tokarza. W tym roku zostaje skierowany na Szkołę Wojewódzką PZPR, po ukończeniu której pracuje społecznie do 1949 r. Po czym rozpoczyna prace w Organach BP. Z charakterystyki służbowej Szwaji Wacława wynika, że wyrobiony politycznie dobrze. W życiu społecznym i politycznym wywiązuje się dobrze, posiada zainteresowanie do pracy operatywnej, do każdej sprawy podchodzi z zapałem – czytamy w dokumentach bezpieku.

- Zważywszy, że a) Szwaja Wacław biorąc udział w werbunku Kosarzewskiego Stanisława w dniu 17 I 1951 r. zachował się niegodnie funkcjonariusza B.P., wyzywał Kosarzewskiego wulgarnymi słowami; b) w dniu 14 III 1951 r. ponownie wyrażał się wulgarnie w stosunku do majstra Zakładów Mechanicznych Wilczka Brunona, nie rozpatrzył uprzednio obiektywnie sprawy i nie dał się wypowiedzieć Wilczkowi tylko zelżył go; c) Szwaja Wacław za przeciąg swej pracy w organach BP karany nie był, charakterystykę posiada dobrą, był kilkakrotnie nagradzany za ofiarną pracę; d) Zarzuty my postawione były dużo przesadzone przez meldujących o tym, którzy jak wynika z dochodzenia chcieli go skompromitować i sami będąc wrogami Polski Ludowej o czym świadczą materiały. III. Wniosek: Proszę Ob. Szefa o wyrażenie zgody na ukaranie Szwaji Wacława surową naganą – stwierdzał w podsumowaniu Naczelnik Wydziału WUBP w Gdańsku – kpt. Wincenty Podłubny

 

Awans na starszego referenta Wydziału IV PUBP Elbląg

- W uzasadnieniu wniosku o awans W. Szwaji na w/w stanowisko stwierdzano: W/w pracując na stanowisku referenta Referatu Ochrony wykazał się zdolnym pracownikiem operacyjnym i uwidacznia się do niego duża chęć do pracy, z agenturą pracuje dobrze, jest zdyscyplinowany, na proponowane stanowisko zasługuje. W pracy swej wykazuje dużo energii i chęci
       w opanowaniu całokształtu zagadnień Referatu IV-go – stwierdzał we wniosku do Szefa WUBP w Gdańsku z 25 lipca 1951 r. szef PUBP w Elblągu.

 

Przeprowadzka do Gdańska

W czerwcu 1952 r. Wacław Szwaja zostaje starszym referentem w Sekcji I-szej Wydziału IV-go WUBP w Gdańsku. - Politycznie wyrobiony dobrze /II Sekretarz O.O.P. przy Wydziale IV-tym, bierze aktywny udział w życiu społeczno-politycznym. Negatywnie ustosunkowany do kleru, oddany pracownik operacyjnie, umie pracować z agenturą i wie co od niej żądać. W swojej pracy bezpośrednio zainteresowany i w pracy z siecią, inteligentny, bezpośredni, koleżeński, bez nałogów. Od strony etyki moralnej bez zastrzeżeń – stwierdzał w charakterystyce Szwaji Z-ca Naczelnika Wydziału IV-go WUBP w Gdańsku por. Bindryn.

 

Został wykładowcą, choć przełożony nie chciał się zgodzić

- Rozkazem personalnym Nr 667 z dnia 20.8.1952 r. podpisanym przez V-ce Dyrektora Departamentu Kadr płk. Badulewicza został przeniesiony na wykładowcę ośrodka szkoleniowego MBP w Gdańsku st. ref. Sekcji I-szej Wydziału IV chor. Szwaja Wacław.

W związku z powyższym melduje, że st. ref. Szwaja Wacław jest jednym w Wydziale i Sekcji najbardziej wprowadzonym i zorientowanym po linii zabezpieczenia przemysłu okrętowego oraz prowadzi rozpracowanie grupy pro-WRN-owskiej z tych obiektów i za to zagadnienie jest odpowiedzialny i zadaniu temu mimo pewnych trudności stara się sprostać – osiągając wyniki w pracy. Jest to poza tym energiczny pracownik operacyjny, pociągający w pracy całą Sekcję – I-szą – argumentował w Raporcie do Dyrektora Departamentu IV-go MBP płk Kratko z 28 sierpnia 1952 r. kpt M. Paul – Naczelnik Wydziału IV-go WUBP w Gdańsku. – Odejście w/w z Wydziału IV-go wyrządza bardzo poważną szkodę operacyjną w czasie kiedy zostały do realizacji postawione przez MBP Dep. IV-ty poważne zadania operacyjne w ochronie Gospodarki Narodowej – przemysłu okrętowego – argumentował M. Paul. – Proszę Ob. Dyrektora o interwencję i pozostawienie chor. Szwaji na dotychczasowym stanowisku. Jako bezpośredni przełożony chor. Szwaji uważam, że ma jeszcze poważne braki w doświadczeniu operacyjnym, poza tym brak przeszkolenia teoretycznego w znacznym stopniu utrudni mu wywiązanie się z zadania wykładowcy i zadaniu temu prawdopodobnie nie sprosta, biorąc pod uwagę i to, że objawia do tego poważną niechęć.

 

Politycznie dobrze wyrobiony

- Szwaja Wacław - starszy referent, Sekcji III-ej, Wydziału IX-tego, aktywny i bojowy członek Partii, bierze czynny udział w życiu partyjno-politycznym. Politycznie dobrze wyrobiony, pracuje dużo nad sobą w kierunku podniesienia swego poziomu ideologicznego i politycznego. Rozumie znaczenie szkolenia partyjnego w podniesieniu na wyższy poziom pracy zawodowej. Posiada dość szeroki wachlarz wiedzy ogólnej – jest pracownikiem zdolnym i inteligentnym – w pracy przedsiębiorczy i ofensywny. Zagadnienie pracy zawodowej opanował dobrze – nieźle pracuje z agenturą i coraz lepiej organizuje z nią pracę […] Pracownik wydziału, który w ubiegłym roku przeprowadził największą ilość realizacji – stwierdzał w charakterystyce w/w z maja 1953 r. – kpt M. Paul.

W charakterystyce partyjnej aktywności Wacława Szwaji z 4 lutego 1954 r. Sekretarz O.O.P. Nr 4 przy WUBP w Gdańsku Stanisław Zarodkiewicz stwierdzał: - Tow. Szwaja Wacław jest stałym członkiem PZPR. Poziom polityczny – dobry, a ponadto podnosi go stale i systematycznie poprzez szkolenia polityczne, na które uczęszcza i zabiera głos w dyskusjach – Postawa ideologiczna – dobra, jest bojowym i oddanym członkiem Partii, pogląd materialistyczny – skrystalizowany. – Stosunek do kleru – negatywny. – […] Tak jak w pracy partyjnej, również i obowiązki służbowe wypełnia z całą energią i oddaniem. Strona moralna nie nasuwa zastrzeżeń.

- Jedną ujemną cechą u wymienionego jest to, że poważniejszymi zagadnieniami obarcza samego siebie, natomiast zbyt mało otacza opieką podległy sobie aparat, co niejednokrotnie ujemnie wpływa na system organizacyjny pracy w sekcji, niemniej przy ważniejszych przedsięwzięciach planowanych przez sekcję jak werbunki sieci, opracowanie kombinacji do spraw – jest obecny wykazując dużo inicjatywy – stwierdzano w charakterystyce W. Szwai z czerwca 1955 r., kiedy był już kierownikiem sekcji trzeciej Wydziału IV w stopniu podporucznika.

 

Prośba o zwolnienie z aparatu bezpieczeństwa i powrót

Proszę o zwolnienie mnie z Organów Bezp. Publ. w Gdańsku zgodnie z Uchwałą Rady Ministrów Nr 707 z dnia 13 listopada 1956 r. – stwierdzał w raporcie do Kierownika Wojewódzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku z 17 grudnia 1956 r.

Pół roku później składa akces do Milicji Obywatelskiej. - Zwracam się z niniejszym raportem o ponowne przyjęcie mnie w szeregi swoich pracowników. Zaznaczam, iż moja dotychczasowa praca nie pociąga mnie i nie interesuje. Przeto proszę
       o załatwienie mojego raportu – stwierdzał W. Szwaja w raporcie do mjr Dąbrowskiego przy KWMO w Gdańsku z 23 lipca 1957 r.

 

Chwalony za pracę operacyjną

- Por. Szwaja Wacław – oficer operacyjny Sekcji VI-tej Wydziału III-go jest dobrym pracownikiem operacyjnym. Posiada dość duże umiejętności w nawiązywaniu kontaktów służbowych i zdobywaniu potrzebnych informacji do pracy operacyjnej. Również nieźle pracuje z pozostającą na jego kontakcie agenturą. Obok tego wykazuje jednak pewną nerwowość w doprowadzaniu spraw do końca oraz w rozmowach ma skłonności do przejaskrawiania faktów. Mimo tych wad, których stara się wyzbywać, zaliczyć go należy do najbardziej ruchliwych i bojowych pracowników Wydziału. Jest mocno oddany sprawie i pracę wykonuje z zamiłowaniem. Przy lepszym poziomie ogólnym i większej systematyczności w pracy mógłby być bardzo dobrym pracownikiem. W zagadnieniach politycznych reprezentuje właściwą partyjną postawę, stosunek do zagadnień religijnych ma zdecydowanie negatywny. Poziom ogólny słaby, ma trudności przy formowaniu swoich myśli na piśmie oraz popełnia rażące błędy. Ostatnio zaczyna jednak przykładać większą wagę do podniesienia swojego poziomu ogólnego. Jest pracownikiem zdyscyplinowanym i w kolektywie lubiany za swój bezpośredni stosunek do kolegów – stwierdzał zastępca naczelnika Wydziału III-go kpt J. Kujawa w charakterystyce Szwai z listopada 1958 r.

 

Zawieszony w czynnościach służbowych i zwolniony

- W dniu dzisiejszym otrzymałem telefoniczne polecenie od Z-cy Komendanta ds. Bezpieczeństwa ppłk Stefańczaka zawieszenia w czynnościach służbowych por. Szwaja Wacława, który postanowieniem Prokuratora Wojewódzkiego z dnia 19 X 1959 r. został aresztowany tymczasowo na mocy art. 38 m.k.k. (z zachowaniem 50 % uposażenia zasadniczego) – stwierdzał kierownik Sekcji Kadrowej Wydziału Kadr KWMO Gdańsk por. T. Szczygieł

Wacław Szwaja został zwolniony z MO 31 stycznia 1960 r. Na podstawie akt osobowych wiadomo, że starał się o pracę w Zakładach Mięsnych w Gdańsku. Z MO został wydalony dyscyplinarnie, ze względu na fakt pobierania łapówek. Wyrokiem Sądu Powiatowego w Gdańsku z 24 VI 1959 r. z artykułu 286 kk. został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Według zamieszczonej w aktach osobowych Szwai bezpieczniackiej notatki z 14 września 1960 r. – „sąsiad zapodaje, że w/w siedzi w więzieniu od 13 X 1959 r. Do tej sprawy nie zdołano zebrać faktów”

W aktach osobowych brak informacji o dalszych losach Wacława Szwai.

Marcin Ślaski (Gdańsk)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Dobry towarzysz, o ile żyje to stoi w pierwszym szeregu broniąc demokracji pod sądami.
  • Kolega Stasia Piotrowicza
  • piękna karta historii Polaka patrioty. Cześć I Chwała Bohaterom!
  • "O zwolnieniu decyduje partia"- jakże swojsko to brzmi w odniesieniu do dzisiejszych czasów, 70 lat temu a jakby dzisiaj. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29
    4
    uczeń diabła(2019-12-21)
  • Życiorys jakby większości czołowych członków partii Jarosława. Mierni ale wierni i bezkarni. Robią też to co ten bohater z SB. .. do czasu, jak zaczął kraść to go zlikwidowali. @ Amen
  • popatrz jak ścieżka kariery wróciła obecnie do łaski pierwszego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    2
    drugipierwszym(2019-12-21)
  • I po wy dajecie takie artykuly. Zaraz sie trole odezwa. I dobrze ze była bezpieka. Ktos te bandy w ryzach trzymac musiał
  • dzieci tow.Szwaja -Faja rządza miastem
  • Przypominajcie, przypominajcie te piękne życiorysy, bo historia zatacza koło. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    2
    Machupichcę(2019-12-21)
  • @PiSokomuna wraca - Jak sanacyjne rządy nie potrafiły utrzymać Polski i dały d. .y we wrześniu1939 r. to przyjacielu trzeba było żyć według procedury jaką nam zafundowała Wielka Trójka, mimo że oddawaliśmy krew na froncie zachodnim na anglo-sasów. Wszystkie działania anty systemowi jako nam narzucono to pseudo bohaterstwo i niepotrzebne kolejne ofiary. Dobrze piszesz "że te bandy w ryzach musiał. ."bo stał na straży układu Jałtańskiego. Dopiero gdy ZSRR rozpadł się, pakt Jałtański zgodnie z prawem po 70 latach został anulowany, co przyśpieszyła Solidarność i "lud berliński który w postaci spektaklu rozwalił mur ". Dzisiaj PiS bezrozumnie stawia nam mur na Odrze i Łabie i będziesz musiał znowu stać prze ambasadami EU z prośbą o wizę. Wśnie takie artykuły trzeba czytać rozumnie posiłkując się prawdziwie wiedzą historyczną, a nie PiS-owsko toruńską. @ Polak Duży
  • Wzruszające, dobry patriota. Wzór i protoplasta tych co pod sądami ujadają.
  • Nie masz racji dialektycznej. To protoplasta Piotrowicza i tej żrącej w Semie baby. ..
Reklama